Szukaj
Konto

Rokita o "aferze" wokół córki Tuska: "Jak dzwonisz do szefa mafii, to nie dziw się, że cię podsłuchują"

24.10.2025 19:52
Jan Maria Rokita
Źródło: fot. YouTube / Rymanowski Live
Komentarzy: 0
– Jak dzwonisz do szefa mafii pruszkowskiej czy jakiejś innej, to nie dziw się, że cię podsłuchują wtedy, to naturalne zupełnie – powiedział były prominentny polityk PO Jan Maria Rokita, komentując w ten sposób "aferę" związaną z rzekomym inwigilowaniem córki premiera Donalda Tuska.
Co musisz wiedzieć
  • Katarzyna Tusk-Cudna była rzekomo pod obserwacją systemu Pegasus.
  • Wcześniej informowano, że kontaktowała się z osobą pod kontrolą Pegasusa w związku z obsługą prawną spraw o ochronę dóbr osobistych.
  • Donald Tusk publicznie odniósł się do sprawy, uderzając w prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.
  • - Jak dzwonisz do szefa mafii pruszkowskiej czy jakiejś innej, to nie dziw się, że cię podsłuchują wtedy, to naturalne zupełnie - powiedział były prominentny polityk PO Jan Maria Rokita.

 

Sprawa kontaktów prawnych i Pegasus

W środę Onet podał, że córka premiera była klientką Romana Giertycha, który wówczas był adwokatem i reprezentował ją w sprawach o ochronę dóbr osobistych wytaczanych tabloidom.

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak został zapytany w TVP Info, czy ktokolwiek z otoczenia premiera był inwigilowany Pegasusem. Odpowiedział, że prokuratura potwierdziła, iż rozmowy i informacje Katarzyny Tusk "mogły paść łupem" osób kontrolowanych przez system, ponieważ kontaktowała się z jedną z takich osób.

Reakcja Donalda Tuska

Oliwy do ognia dolał później Donald Tusk. "Okazuje się, że PiS podsłuchiwał przy pomocy Pegasusa moją żonę i córkę" - napisał na platformie X i zwymyślał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego: "Wnuczki i wnuków też, podpalaczu z Żoliborza?".

"W tym podsłuchiwaniu moich najbliższych chodziło Kaczyńskiemu prawdopodobnie o ochronę instytucji rodziny. W imię tradycyjnych wartości oczywiście" - ironizował.

Były polityk PO nie przebierał w słowach

Do całej sprawy odniósł się na antenie Kanału Zero były polityk Platformy Obywatelskiej, a obecnie publicysta Jan Maria Rokita.

- Jak dzwonisz do szefa mafii pruszkowskiej czy jakiejś innej, to nie dziw się, że cię podsłuchują wtedy, to naturalne zupełnie - powiedział Rokita.

- Pierwsza rzecz, myślę, że tak ja, jak państwo, którzy nas oglądają, nie mają jasności w tej sprawie. Zwróciłem uwagę, że Tomasz Siemoniak najpierw mówił, że nic, a potem nagle... Kazali mu, kazał mu, to jasne - podkreslił.

Prowadzący rozmowę Robert Mazurek wtrącił, że "nieszczęsny Tomasz Siemoniak nie wiedział na początku co mówić, więc powiedział prawdę". - A później dowiedział się, że to najgorsze, co mógł zrobić - dodał.

- To częste u polityków-wasali. W Polsce są politycy-suwereni i wasale. Tych suwerenów jest dwóch - odpowiedział Rokita.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 24.10.2025 19:52
Źródło: Kanał Zero / tysol.pl