Przemysław Czarnek komentuje wyciek danych. „To jest kompromitacja państwa”

- Przemysław Czarnek skomentował informacje o ogromnym wycieku danych, który może dotyczyć nawet 19 mln Polaków.
- Polityk PiS ostro zaatakował rząd Donalda Tuska, nazywając sytuację „kompromitacją państwa”.
- Sprawa dotyczy potencjalnego wycieku danych medycznych z systemu MyDr, wykorzystywanego przez tysiące placówek w Polsce.
- Służby badają obecnie zakres incydentu, a państwo zapowiada możliwość sprawdzenia przez obywateli, czy ich dane znalazły się wśród ujawnionych informacji.
Potężny wyciek danych
W środę, 12 sierpnia, minister cyfryzacji i wicepremier Krzysztof Gawkowski poinformował o poważnym incydencie związanym z platformą MyDr. Chodzi o dane dotyczące osób korzystających z podstawowej opieki medycznej. Według przedstawionych informacji skala wycieku może sięgać nawet 19 mln osób. Gawkowski przekazał, że po wykryciu incydentu natychmiast uruchomiono odpowiednie procedury. W sprawę zaangażowano m.in. służby specjalne, Ministerstwo Zdrowia oraz Urząd Ochrony Danych Osobowych.
Minister cyfryzacji podkreślił jednocześnie, że obecnie nic nie wskazuje na atak zewnętrzny ze strony państwa. Najbardziej prawdopodobne jest działanie cyberprzestępców, którzy mieli kierować się chęcią osiągnięcia korzyści finansowych.
- Dzisiaj można z dużą pewnością powiedzieć, że to jest działanie cyberprzestępców, którzy mają określone chęci związane z pozyskiwaniem środków finansowych, związane z tym incydentem. To też będzie badane w trybie ekstraordynaryjnym przez służby
- przekazał Gawkowski.
Przemysław Czarnek reaguje na incydent
Informacje o skali incydentu wywołały zdecydowaną reakcję Przemysława Czarnka. Polityk PiS przekonuje, że sytuacja pokazuje poważne problemy z bezpieczeństwem danych w Polsce. W swoim wpisie zwrócił uwagę przede wszystkim na charakter informacji, które mogły trafić w niepowołane ręce.
"19 MILIONÓW Polaków i gigantyczny wyciek danych związanych z korzystaniem ze świadczeń medycznych. Tak wygląda 'cyberbezpieczeństwo na najwyższym poziomie' według rządu Tuska. Państwo, które nie potrafi ochronić najbardziej wrażliwych danych swoich obywateli, nie jest państwem bezpiecznym"
- napisał były minister edukacji.
Czarnek zażądał również wyjaśnienia, kto ponosi odpowiedzialność za sytuację. Jego zdaniem nie można traktować jej jako zwykłego błędu czy niedopatrzenia.
"To nie jest zwykła wpadka. To jest kompromitacja państwa. Obywatele mają prawo wiedzieć: kto zawiódł i kto za to odpowie? Bo jeśli państwo nie potrafi ochronić danych swoich obywateli, to czego właściwie potrafi dopilnować?"
- napisał w serwisie X Przemysław Czarnek.
Problem może dotyczyć milionów Polaków
Tłem dla politycznej dyskusji jest incydent dotyczący platformy MyDr, z której korzystają lekarze i placówki medyczne. System służy m.in. do obsługi wizyt, prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej oraz wystawiania e-recept i e-zwolnień. MyDr należy do grupy DocPlanner, właściciela serwisu ZnanyLekarz. Oznacza to, że z systemem mogły mieć kontakt dane pacjentów, którzy sami nie korzystali bezpośrednio z marki MyDr. Dokładny zakres informacji, które mogły zostać wykradzione, jest obecnie ustalany. Rząd zapowiedział jednak uruchomienie możliwości sprawdzenia, czy dane konkretnej osoby znalazły się wśród informacji objętych incydentem. Ma to być możliwe za pośrednictwem państwowego serwisu „Bezpieczne Dane”.
W przypadku potwierdzenia, że dane zostały ujawnione, jednym z podstawowych działań ochronnych jest zastrzeżenie numeru PESEL.
19 MILIONÓW Polaków i gigantyczny wyciek danych związanych z korzystaniem ze świadczeń medycznych.
— Przemysław Czarnek (@CzarnekP) August 12, 2026
Tak wygląda „cyberbezpieczeństwo na najwyższym poziomie” według rządu Tuska.
Państwo, które nie potrafi ochronić najbardziej wrażliwych danych swoich obywateli, nie jest państwem…
Komentarze
Czarnek: Donald Tusk znowu dał się ograć w Brukseli
Jak długo jeszcze będziecie się zajmować sobą?

Prezes PiS komentuje słowa Czarnka nt. finansowania Ukrainy. „Stanowisko ugrupowania jest odmienne”

Ujawniono taśmy z prosektorium Szpitala Południowego. „Polacy zasługują na prawdę”

Pilny komunikat dla klientów Lidla








