Prezes NBP musi radzić sobie bez podpisu Tuska. Ważne zmiany w banku centralnym

-
Adam Glapiński przejął nadzór nad dwoma departamentami NBP.
-
Kadencja wiceprezesa Adama Lipińskiego kończy się 4 listopada.
-
Prezydent Karol Nawrocki ponownie skierował nominacje do kontrasygnaty premiera.
Adam Glapiński przejmuje obowiązki w NBP
Prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński objął bezpośredni nadzór nad Departamentem Edukacji i Wydawnictw oraz Departamentem Finansów. Dotychczas za oba odpowiadał wiceprezes NBP Adam Lipiński, którego kadencja kończy się 4 listopada 2026 roku. Zmiany zostały uwzględnione w najnowszym schemacie organizacyjnym banku centralnego. W przypadku pozostałych departamentów podział kompetencji między członków zarządu nie uległ zmianie. Paweł Mucha, który od marca 2023 roku nie nadzoruje żadnego departamentu, nadal pozostaje bez przypisanych jednostek organizacyjnych.
Brak kontrasygnaty Tuska. Zarząd NBP przed problemem
Sytuację komplikuje zbliżający się koniec kadencji Adama Lipińskiego. Obecnie w zarządzie NBP zasiada sześciu członków, czyli minimalna liczba przewidziana przepisami. Jeżeli wakat po wiceprezesie nie zostanie obsadzony, liczba członków zarządu spadnie do pięciu, a więc poniżej ustawowego minimum. Obsadzenie stanowisk wymaga jednak współdziałania prezydenta i premiera. Choć członków zarządu NBP powołuje głowa państwa na wniosek prezesa banku centralnego, decyzje te wymagają kontrasygnaty szefa rządu.
W październiku prezydent Karol Nawrocki ponownie skierował do premiera Donalda Tuska dokumenty dotyczące powołania czterech osób do zarządu NBP. Chodzi o obecnych członków Rady Polityki Pieniężnej Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego, a także Martę Kightley, która pełniła funkcję wiceprezesa NBP w latach 2020-2026. Wcześniejsze dokumenty dotyczące tych nominacji zostały zwrócone Kancelarii Prezydenta bez kontrasygnaty premiera. Oznacza to, że sprawa obsady wakatów nadal pozostaje nierozstrzygnięta.
Nawrocki ponowił nominacje. Decyzja należy do premiera
Zgodnie z ustawą o Narodowym Banku Polskim w skład zarządu wchodzi prezes NBP oraz od sześciu do ośmiu członków, w tym dwóch wiceprezesów. Kadencja każdego członka zarządu trwa sześć lat. Ta sama osoba nie może pełnić tej funkcji dłużej niż przez dwie kolejne kadencje. Przepisy przewidują, że członków zarządu powołuje i odwołuje prezydent na wniosek prezesa NBP. W odróżnieniu od niektórych innych uprawnień głowy państwa, takich jak wystąpienie do Sejmu z wnioskiem o powołanie prezesa NBP czy powoływanie członków Rady Polityki Pieniężnej, nominacje do zarządu banku centralnego wymagają podpisu premiera.
Bez kontrasygnaty Donalda Tuska powołanie nowych członków zarządu nie może zostać sfinalizowane.
Kolejne kadencje w zarządzie NBP dobiegają końca
Najbliższe miesiące przyniosą dalsze zmiany w składzie zarządu Narodowego Banku Polskiego. Jako pierwszy, 4 listopada 2026 roku, sześcioletnią kadencję zakończy wiceprezes Adam Lipiński. Następnie, 1 stycznia 2027 roku, wygaśnie kadencja Marty Gajęckiej. Pozostali członkowie zarządu mają pełnić swoje funkcje do następujących terminów:
-
Paweł Mucha - 1 września 2028 roku.
-
Artur Soboń - 6 grudnia 2029 roku.
-
Rafał Sura - 28 lipca 2028 roku.
-
Paweł Szałamacha - 12 października 2028 roku.
Jeżeli do 4 listopada nie zostanie powołany nowy członek zarządu, NBP znajdzie się w sytuacji, w której skład tego organu będzie mniejszy, niż przewiduje ustawa. Prezes Adam Glapiński przejął już nadzór nad departamentami dotychczas podlegającymi Adamowi Lipińskiemu. Rozwiązanie problemu z obsadą stanowisk w zarządzie wymaga jednak rozstrzygnięcia kwestii kontrasygnaty premiera.
Komentarze
Glapiński przed Trybunałem Stanu? Tak zareagował rynek
Dziś komisja ma przyjąć sprawozdanie ws. postawienia szefa NBP przed Trybunałem Stanu

Rząd prze do postawienia Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Prezes NBP wydał oświadczenie

Polska światowym liderem zakupów złota. Wyprzedza nawet Chiny

Stopy procentowe bez zmian. Ona miesiącami chciała podwyżek









