Szukaj
Konto

Pekin stawia sprawę jasno. Xi ostrzegł USA ws. Tajwanu

Xi Jinping, Donald Trump podczas powitania w Pekinie
Źródło: PAP/EPA | Autor: Maxim Shemetov/POOL | Licencja: umowa licencyjna | Xi Jinping, Donald Trump
Kwestia Tajwanu zdominowała rozmowy Donalda Trumpa i Xi Jinpinga w Pekinie. Chiński przywódca ostrzegł, że sposób rozwiązania sporu wokół wyspy może zdecydować o przyszłości relacji między dwoma największymi mocarstwami świata. W tle pojawiły się również napięcia wokół amerykańskich dostaw broni dla Tajwanu.
Co musisz wiedzieć:
  • Xi Jinping ostrzegł USA przed konfliktem.
  • Tajwan odpowiedział na groźby Pekinu.
  • W tle rozmowy handlowe i sprzedaż broni.

Xi Jinping ostrzega USA ws. Tajwanu

Czwartkowy szczyt USA–Chiny w Pekinie upłynął pod znakiem napięć wokół Tajwanu. Przywódca Chin Xi Jinping przekazał Donaldowi Trumpowi, że właśnie ta kwestia pozostaje najważniejszym problemem w relacjach między Pekinem a Waszyngtonem.

Według chińskiej agencji Xinhua Xi miał ostrzec, że niewłaściwe podejście do sprawy Tajwanu może doprowadzić nawet do otwartego konfliktu między państwami.

Jeśli zostanie odpowiednio rozwiązana, stosunki między obu krajami będą mogły zachować całkowitą stabilność. Przy nieodpowiednim podejściu oba państwa mogą wejść w kolizję, a nawet konflikt, co popchnie całe relacje chińsko-amerykańskie w bardzo niebezpieczne obszary

 – przekazała Xinhua, opisując słowa Xi Jinpinga.

Jak podano, wypowiedź nie padła podczas części spotkania otwartej dla mediów.

 

Tajwan odpowiada Pekinowi

Na słowa chińskiego przywódcy zareagowały władze Tajwanu. Rzeczniczka tamtejszego rządu Michelle Lee stwierdziła, że jedynym źródłem destabilizacji w regionie pozostają działania Chińskiej Republiki Ludowej.

Stany Zjednoczone wielokrotnie potwierdzały swoje jasne stanowisko w sprawie zdecydowanego wsparcia Tajwanu i rząd w Tajpej jest za to bardzo wdzięczny

– powiedziała Lee, cytowana przez Agencję Reutera.

Jeszcze przed rozpoczęciem szczytu komentatorzy przewidywali, że Pekin będzie wywierał presję na administrację Trumpa właśnie w sprawie Tajwanu.

Komunistyczne władze Chin uznają demokratycznie rządzoną wyspę za część ChRL i deklarują chęć przejęcia nad nią kontroli. Pekin nie wyklucza przy tym użycia siły i od lat protestuje przeciwko amerykańskim dostawom uzbrojenia dla Tajwanu.

 

Spór o amerykańską broń dla Tajwanu

W grudniu administracja Donalda Trumpa ogłosiła rekordowy pakiet uzbrojenia dla Tajwanu o wartości ponad 11 miliardów dolarów.

Po ostrych protestach Pekinu prezydent USA zdecydował jednak o wstrzymaniu transakcji. Chiny groziły bowiem odwołaniem szczytu w Pekinie.

Towarzyszący Trumpowi szef Pentagonu Pete Hegseth sugerował, że ostateczna decyzja w sprawie przekazania broni nie została jeszcze podjęta. Za realizacją dostaw opowiadają się kongresmeni zarówno Partii Republikańskiej, jak i Demokratycznej.

 

Handel ważniejszy niż polityczny spór?

Mimo napięć wokół Tajwanu obie strony próbowały podkreślać znaczenie współpracy gospodarczej.

Xi Jinping poinformował, że środowe negocjacje handlowe między delegacjami USA i Chin zakończyły się „całościowo pozytywnymi i wyważonymi rezultatami”. Jak przekazała Xinhua, chiński przywódca określił to jako „dobrą wiadomość dla mieszkańców obu krajów i dla świata”. 

Podczas spotkania w Wielkiej Hali Ludowej Xi mówił również, że świat znalazł się na „nowym rozdrożu”, a Chiny i USA powinny być partnerami, a nie rywalami.

Dzień wcześniej delegacja USA kierowana przez ministra finansów Scotta Bessenta spotkała się w Korei Południowej z zespołem chińskim pod przewodnictwem wicepremiera He Lifenga. Według chińskich mediów rozmowy były „szczere i dogłębne”.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.05.2026 09:29
Źródło: polsatnews