Szukaj
Konto

Niemiecki dziennik rozpływa się nad nową TVP

zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
"W nowej TVP Info wszystko idzie do przodu. I to bez nienawiści" – pisze dziennik „Sueddeutsche Zeitung”.

Pod rządami PiS TVP była czystą maszyną propagandową. Każdy, kto myślał inaczej, był obrażany i piętnowany. Teraz widzowie powinni ponownie wyrobić sobie własne zdanie - zamiast dostawać je gotowe do głowy

- pisze niemiecki dziennik "Sueddeutsche Zeitung" cytowany przez portal dw.com.

Wiadomości o 19.30 na pierwszym kanale nie są już krzykliwe i sensacyjne. Są teraz spokojne, oparte na faktach, bez kłamstw i ataków. Innymi słowy: to naprawdę wiadomości

- twierdzi autorka tekstu, Viktoria Grossmann.

Sprawy idą do przodu: TVP Info działa, jest nawet aplikacja, a oglądalność wcale nie wygląda źle, przynajmniej wśród osób po sześćdziesiątce. Teraz Paweł Płuska i jego redaktorzy muszą tylko utrzymać widzów, dotrzeć do większej liczby młodych ludzi i ponownie przyzwyczaić ludzi do rzeczowych informacji. Ale już osiągnęli najważniejszą rzecz: wszystko to jest teraz dostępne bez nienawiści

- podsumowała niemiecka dziennikarka.

CZYTAJ TAKŻE: To koniec legendarnego serialu TVP?

Katastrofa oglądalności TVP Info

Dopiero na czwartej pozycji uplasowała się stacja TVP Info, której średni miesięczny wynik kanału wyniósł 1,52 proc. To spadek o blisko 66 proc. względem stycznia 2023 r.

CZYTAJ WIĘCEJ: Katastrofa oglądalności TVP Info

Skandal wokół siłowego przejęcia TVP - kontekst

Nie milkną echa wobec skandalu, jaki wybuchł, gdy pod koniec grudnia rząd Donalda Tuska bezprawnie i siłowo przejął media publiczne. Do budynku TVP na Woronicza "nowe władze" weszły razem z osiłkami i z pominięciem prawa i procedur. Podobna sytuacja trwała w budynku TVP na placu Powstańców w Warszawie i w siedzibie TVP.

Wciąż "na stanowisku" trwa w siedzibie PAP prezes agencji Wojciech Surmacz, a w siedzibie Telewizyjnej Agencji Informacyjnej jej kierownictwo: Michał Adamczyk, Samuel Pereira, Marcin Tulicki.

Siłowe przejęcie mediów publicznych skrytykowała nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka, a także media dotychczas jednoznacznie wspierające "demokratyczną opozycję" w Polsce.

"Zdajemy sobie sprawę, że uwarunkowania polityczne i prawne bardzo utrudniają reformy. Nie możemy jednak nie zauważyć, że sposób rozpoczęcia zmian w mediach publicznych budzi poważne wątpliwości prawne" - pisze Helsińska Fundacja Praw Człowieka w oświadczeniu odnoszącym się do działań nowego rządu ws. mediów publicznych.

"Brutalna taktyka nowego rządu przekształciła przyziemną rotację nominacji politycznych w wysoce upolityczniony dramat z oskarżeniami o łamanie prawa" - komentuje z kolei Peter Doran na łamach "New York Post".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.02.2024 19:15
Źródło: dw.com, dorzeczy.pl