Niemcy chcą wrócić do elektrowni węglowych. W Polsce Tusk zamyka Dolną Odrę

- W Niemczech wraca dyskusja o szerszym wykorzystaniu elektrowni węglowych pozostających obecnie w rezerwie. Powodem są wysokie ceny energii elektrycznej oraz kwestia bezpieczeństwa dostaw.
- Za większym wykorzystaniem węgla opowiada się m.in. Sepp Müller z CDU. Polityk argumentuje, że przy wysokich cenach gazu Niemcy powinny mocniej korzystać z własnych elektrowni węglowych i prowadzi w tej sprawie rozmowy z minister gospodarki Katheriną Reiche.
- Tymczasem w Polsce kończy pracę Elektrownia Dolna Odra. Dwa ostatnie bloki węglowe mają zostać wyłączone z końcem sierpnia. Wcześniej elektrownia dysponowała czterema blokami o łącznej mocy elektrycznej 908 MWe.
Niemcy znów patrzą na elektrownie węglowe
Jak informuje niemiecki „Die Zeit”, Federalne Ministerstwo Gospodarki zamierza szerzej wykorzystać niemieckie elektrownie węglowe, które dziś pozostają w rezerwie. Powodem są przede wszystkim wysokie ceny energii elektrycznej; chodzi o starsze jednostki, które obecnie są uruchamiane tylko w sytuacji niedoboru energii. Niemiecki rząd nie przesądza jednak, że rzeczywiście wrócą one do regularnej pracy.
Ta kwestia nie stoi obecnie na porządku dziennym
– zaznaczył rzecznik rządu Stefan Kornelius.
Niemieckie ministerstwo przyznaje, że sprawa jest skomplikowana zarówno technicznie, jak i prawnie. Ewentualne większe wykorzystanie elektrowni rezerwowych musiałoby być zgodne z unijnymi regulacjami i przede wszystkim opłacalne. Problem polega na tym, że chodzi o instalacje stare i stosunkowo mało efektywne.
Należałoby sprawdzić, czy w ogóle udałoby się dzięki temu wywrzeć pozytywny wpływ na ceny energii elektrycznej
– przekazał rzecznik resortu.
Polityk CDU chce większego wykorzystania węgla
Temat powrotu do energetyki węglowej mocniej podniósł Sepp Müller, wiceprzewodniczący frakcji Unii i polityk CDU z Saksonii-Anhalt. W rozmowie z „Wirtschaftswoche” przekonywał, że przy wysokich cenach gazu Niemcy powinny w większym stopniu wykorzystywać własne elektrownie węglowe.
Müller poinformował również, że prowadzi w tej sprawie rozmowy z federalną minister gospodarki Katheriną Reiche.
Komentarz eksperta
Drodzy Państwo, jednak w Niemczech zauważono, że ponowne uruchomienie elektrowni weglowych pozwoli obniżyć ceny energii, także czekamy na kolejny news, że "chwilowo" będą otwierać kopalnie;)
– komentuje ekspert, prof. Ziemowit Miłosz Malecha.
A wiatraków i paneli przybywa... A u nas zamyka się sprawną, spłaconą, tanią, niezawodną, potrzebną Dolną Odrę ...
– podsumował profesor.
Koniec Elektrowni Dolna Odra
W tym samym czasie w Polsce dobiegła końca historia Elektrowni Dolna Odra. Elektrownia dysponowała w przeszłości czterema blokami węglowymi o łącznej mocy elektrycznej 908 MWe i cieplnej 91,15 MWt.
Pierwsze dwa bloki – o mocy 225 MW każdy – zostały wyłączone z końcem 2025 roku. Ostatnie dwie jednostki węglowe mają zakończyć pracę do końca sierpnia tego roku, a więc dzisiaj. To oznacza ostateczne wygaszenie całej Elektrowni należącej do PGE GiEK i redukcję etatów.
Przed wygaszeniem bloków węglowych w Elektrowni Dolna Odra pracowało ponad 700 osób. Dzisiaj jest to 385 pracowników, a na koniec roku stan załogi ma stopnieć do 138 zatrudnionych.
Dla pracowników wygaszanej Elektrowni Dolna Odra przygotowano pakiet wsparcia w wysokości około 250 milionów złotych. Odchodzący z pracy mogą liczyć na odszkodowania sięgające nawet 30-krotności średniego miesięcznego wynagrodzenia – to nawet do 400 tys. zł brutto na osobę.
Z kolei osoby, którym pozostało maksymalnie 4 lata do emerytury, mogą skorzystać z urlopu energetycznego i otrzymywać w tym okresie 80 procent miesięcznego wynagrodzenia.
W Spółce prowadzony jest także Program Dobrowolnych Odejść. Firma zapewniła ponadto, że pracownicy Elektrowni, którzy nadal chcą pracować zawodowo, mają pierwszeństwo zatrudnienia w innych spółkach Grupy PGE.
Komentarze
Koniec złudzeń ws. zerowego PIT. Tusk do młodych: Nie gniewajcie się
Tȟašúŋke Witkó: Nie będę umierał za niemieckie samochody

Tusk chce ponownego głosowania w sprawie weta prezydenta

Tragedia w niemieckiej szkole. Są ofiary śmiertelne
Polacy ocenili Donalda Tuska. Wynik nie jest dobry dla premiera [SONDAŻ]









