Szukaj
Konto

Burza po słowach Dulkiewicz na Westerplatte. Stanowski: "Nie miałem w swoim bingo"

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz
Źródło: PAP | Autor: Adam Warżawa | Licencja: Umowa licencyjna | Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz
Wystąpienie Aleksandry Dulkiewicz podczas obchodów 87. rocznicy wybuchu II wojny światowej na Westerplatte wywołało burzę. Prezydent Gdańska mówiła m.in. o oblężeniu Leningradu.

Dulkiewicz przemawiała na Westerplatte. Wspomniała o Leningradzie

Poranne uroczystości na Westerplatte upamiętniły 87. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Wzięli w nich udział m.in. prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk oraz wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Głos zabrała również prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Dulkiewicz mówiła m.in. o niemieckim obozie zagłady Kulmhof, a także o deportacjach Polaków do Kazachstanu. W pewnym momencie nawiązała również do rozpoczętego w 1941 r. oblężenia Leningradu.

85 lat temu rozpoczęło się też jedno z najtragiczniejszych oblężeń w historii - blokada Leningradu. Niemal 900 dni ludzie uwięzieni w swoich domach zmagali się ze skrajnym niedostatkiem i mrozem do minus 40 stopni. Opisy, do czego głód zdolny jest pchnąć człowieka, ścinają krew w żyłach. Nawet milion cywilów straciło życie

– powiedziała Aleksandra Dulkiewicz.

Reakcje po słowach Dulkiewicz. "Nie miałem w swoim bingo"

Wątek Leningradu podczas uroczystości 1 września na Westerplatte wywołał krytyczne komentarze części polityków i publicystów. Do wystąpienia odniósł się m.in. Krzysztof Stanowski.

Ale powiem wam, że polskiego polityka, który wyjdzie 1 września i będzie mówił o oblężeniu Leningradu nie miałem w swoim bingo. To jest chyba najbardziej irracjonalna rzecz, jaka wydarzyła się w tym roku

– napisał.

Krytyczny komentarz zamieścił także poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

Tusk o Ukrainie, a Dulkiewicz o Leningradzie. Czy ten rząd choć raz potrafi skupić się na Polsce, zwłaszcza w takim dniu jak rocznica niemieckiej napaści na nasz kraj?

– stwierdził polityk.

W ostrych słowach wypowiedział się także były wiceszef MSWiA Maciej Wąsik.

Wstyd! W rocznicę wybuchu II wojny światowej Aleksandra Dulkiewicz, zamiast wspominać bohaterstwo Polaków, wspomina Rosjan walczących w bitwie o Leningrad. To całkowiete wykorzenienie z polskości

– oświadczył.

ZSRR zaatakował Polskę 17 września 1939 roku

W historycznym kontekście należy przypomnieć, że 17 września 1939 r., kilkanaście dni po niemieckiej agresji, Związek Sowiecki zaatakował Polskę od wschodu.

W okresie sowieckiej okupacji wschodnich terenów II Rzeczypospolitej dochodziło do masowych represji i deportacji. Jedną z najważniejszych zbrodni popełnionych przez sowiecki aparat bezpieczeństwa była zbrodnia katyńska. Wiosną 1940 r. NKWD zamordowało około 22 tys. polskich oficerów, policjantów, urzędników i przedstawicieli inteligencji.

Po ponownym wkroczeniu Armii Czerwonej na ziemie polskie w 1944 r. sowieckie służby prowadziły represje wobec żołnierzy Armii Krajowej i innych struktur niepodległościowego podziemia. Jednym z najbardziej tragicznych przykładów była obława augustowska z lipca 1945 r., podczas której zatrzymano około 2 tys. osób, a los około 600 z nich do dziś nie został ostatecznie wyjaśniony.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.09.2026 16:40
Źródło: X / Tysol.pl