Na profilach Friedricha Merza nie ma dziś żadnej wzmianki nt. rocznicy ataku Niemiec na Polskę

- 1 września Polska obchodzi 87. rocznicę niemieckiej napaści, która rozpoczęła II wojnę światową. Główne państwowe uroczystości odbyły się o świcie na Westerplatte z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego.
- Prezydent przypomniał o skali polskich strat – podczas wojny zginęło około 6 mln obywateli Polski, czyli około 17 proc. przedwojennej ludności kraju.
- Karol Nawrocki ponownie wezwał Niemcy do uregulowania kwestii reparacji wojennych. „Apeluję stąd, z Westerplatte, do kanclerza Niemiec, do narodu niemieckiego: załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia” – powiedział prezydent RP.
- Tymczasem Friedrich Merz nie zamieścił na swoich oficjalnych profilach żadnego wpisu dotyczącego 87. rocznicy niemieckiego ataku na Polskę.
87 lat temu Niemcy napadły na Polskę
1 września 1939 roku wojska niemieckie zaatakowały Polskę. Rozpoczęła się II wojna światowa – największy konflikt zbrojny w historii.
Jednym z najważniejszych symboli pierwszych godzin wojny pozostaje Westerplatte. O godz. 4.45 niemiecki pancernik „Schleswig-Holstein” rozpoczął ostrzał polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej w Gdańsku.
Niewiele ponad 200 polskich żołnierzy broniło placówki przez siedem dni, mimo znacznej przewagi atakujących sił niemieckich.
Merz milczy w mediach społecznościowych
Rocznica niemieckiego ataku na Polskę jest jednym z najważniejszych dni polskiej pamięci historycznej. Tym bardziej uwagę zwraca brak odniesienia do niej w bieżącej komunikacji kanclerza Niemiec.
Do czasu publikacji tego materiału na oficjalnych profilach Friedricha Merza nie pojawił się wpis poświęcony 87. rocznicy napaści Niemiec na Polskę.
Również na oficjalnej stronie niemieckiego kanclerza w bieżących materiałach nie widać komunikatu dotyczącego historii 1 września 1939 roku. Warto jednocześnie zaznaczyć, że Merz w przeszłości mówił o odpowiedzialności Niemiec za zbrodnie dokonane w Polsce podczas II wojny światowej. Podczas tegorocznego wystąpienia w Warszawie mówił o „odrażających zbrodniach”, których Niemcy dopuścili się wobec Polski i Polaków.
Karol Nawrocki: Pamięć wymaga prawdy i odpowiedzialności
W Polsce od wczesnego rana odbywały się uroczystości upamiętniające wybuch II wojny światowej. Prezydent Karol Nawrocki uczestniczył w obchodach przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża na Westerplatte.
Pamięć o 1 września wymaga od nas prawdy i odpowiedzialności. A prawda ma swoje symbole, fakty i znaki. Tu, na Westerplatte, wykuwał się archetyp polskich postaw w czasie całej II wojny światowej
– mówił prezydent. Podkreślał również ogrom strat poniesionych przez Polskę – przypomniał, że w czasie II wojny światowej zginęło około 6 mln obywateli Polski, czyli około 17 proc. ludności przedwojennej Rzeczypospolitej.
1 września to była brama do hekatomby i pandemonium na narodzie polskim, wyrządzonych przez Niemców i przez Sowietów
– powiedział.
Apel ws. reparacji
Ważną częścią przemówienia prezydenta był temat relacji polsko-niemieckich. Karol Nawrocki mówił, że współczesna współpraca w ramach Unii Europejskiej i NATO wymaga nie tylko deklaracji, ale również konkretnych działań.
Jeśli Europa ma być razem, jeśli sojusz ma być realny, jeśli dobre sąsiedztwo albo przyjaźń ma być realizowana, potrzebujemy w końcu czynów, a nie tylko pięknych i okrągłych słów
– podkreślił i ponownie poruszył temat reparacji wojennych.
Apeluję stąd, z Westerplatte, do kanclerza Niemiec, do narodu niemieckiego: załatwmy sprawę reparacji i zadośćuczynienia z myślą o sprawiedliwości historycznej, ale i z myślą o przyszłości
– powiedział. Zdaniem prezydenta ewentualne środki mogłyby zostać przeznaczone m.in. na rozwój polskich sił zbrojnych i przemysłu obronnego. Wezwał również polski rząd i wszystkie ugrupowania parlamentarne do wspólnego działania w tej sprawie.
Komentarze
Volkswagen w "mega-kryzysie". Chodzi o nawet 50 tys. miejsc pracy
Niemiecki przemysł traci cierpliwość. Mercedes, BMW i Siemens alarmują
Eurostat: Ceny paliw w Polsce wzrosły najmocniej w całej UE

Historycznie niskie zapasy gazu w Niemczech. Tak źle nie było od 15 lat

IPN bije na alarm. Na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego powstaje supermarket









