Szukaj
Konto

Nie żyje aktor znany z kultowej komedii lat 80.

25.02.2026 12:17
Świeca / zdjęcie poglądowe
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
Nie żyje amerykański aktor Robert Carradine. Miał 71 lat. Informację o jego śmierci przekazała rodzina w oficjalnym oświadczeniu. Jak poinformowano, artysta odebrał sobie życie po niemal dwudziestoletniej walce z chorobą afektywną dwubiegunową.
Co musisz wiedzieć
  • Robert Carradine zmarł w wieku 71 lat.
  • Według rodziny odebrał sobie życie po niemal 20-letniej walce z chorobą afektywną dwubiegunową.
  • Największą popularność przyniosła mu rola w filmie ''Zemsta frajerów''.
  • Wystąpił także m.in. w ''Ulice nędzy'' oraz serialu ''Lizzie McGuire''.
  • Pochodził z aktorskiej dynastii.

 

Nie żyje aktor z kultowej komedii lat 80.

Bliscy nie ukrywali przyczyny śmierci, podkreślając, że chcą w ten sposób przełamać milczenie wokół chorób psychicznych. W oświadczeniu czytamy:

Z głębokim smutkiem informujemy, że nasz ukochany ojciec, dziadek, wujek i brat Robert Carradine zmarł. W świecie, który może wydawać się bardzo mroczny, Bobby zawsze był dla wszystkich wokół nas promykiem światła. Jesteśmy zdruzgotani stratą tak pięknego człowieka i chcemy podkreślić heroizm Bobby’ego w jego niemal dwudziestoletniej walce z chorobą afektywną dwubiegunową. Mamy nadzieję, że jego historia pomoże nagłośnić problem i przyczyni się do przełamania stygmatyzacji chorób psychicznych. W tym czasie prosimy o uszanowanie naszej prywatności w obliczu tej niepojętej straty. Dziękujemy za zrozumienie i współczucie.

Do sprawy odniósł się także jego brat, Keith Carradine. "Chcemy, aby ludzie o tym wiedzieli - w tej chorobie nie ma wstydu. Ta choroba go pokonała. Był niezwykle utalentowany i będziemy za nim tęsknić każdego dnia. Pociechę znajdziemy w jego poczuciu humoru, mądrości oraz całkowitej akceptacji i tolerancji. Taki właśnie był mój młodszy brat".

Robert Carradine pochodził z jednej z najbardziej znanych rodzin aktorskich w Hollywood.

Debiut na wielkim ekranie

Na ekranie zadebiutował w 1972 roku w filmie ''Kowboje'' u boku Johna Wayne’a. Do udziału w castingu namówił go starszy brat, przekonując, że ''nie ma nic do stracenia''. Wkrótce pojawił się w filmie "Ulice nędzy" w reżyserii Martina Scorsese, a także w produkcjach prezentowanych na festiwalu w Cannes, m.in. "Wielka czerwona jedynka" oraz "Straceńcy".

Największą popularność przyniosła mu jednak rola Lewisa Skolnicka w komedii "Zemsta frajerów", która stała się jedną z ikon popkultury lat 80. Młodsze pokolenie widzów znało go z serialu "Lizzie McGuire".

Poza aktorstwem miał dwie wielkie pasje - muzykę oraz sporty motorowe. Grał na gitarze i występował z braćmi podczas koncertów w Kolorado. Był także związany z wyścigami samochodowymi.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 25.02.2026 12:17
Źródło: people.com / USA Today