Na miejscu zbrodni wołyńskiej odsłonięto krzyż ku czci dowódcy UPA

- Uroczystość odbyła się w miejscowości Botyń na Wołyniu.
- Uhonorowano jednego z dowódców UPA.
- Był on również członkiem „Nachtigall” oraz 201. batalionu Schutzmannschaft.
Na Wołyniu uczczono dowódcę UPA
W niedzielę w miejscowości Botyń na Wołyniu odsłonięto pamiątkowy krzyż ku czci Petra Gudzowatego, znanego pod pseudonimem Oczeretenko. Był on jednym z dowódców Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Ukraińskie media przedstawiały go jako „legendarną postać” oraz „legendarnego dowódcę”. Uroczystość odbyła się jednak w miejscu szczególnie ważnym dla polskiej pamięci historycznej – na Wołyniu, gdzie w czasie II wojny światowej doszło do masowych zbrodni na ludności polskiej.
Kim był Petro Gudzowaty?
Petro Gudzowaty był związany z Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów od początku lat 30. XX wieku. W czasie wojny służył w batalionie „Nachtigall” oraz 201. batalionie Schutzmannschaft – formacjach współpracujących z III Rzeszą. Później został jednym z dowódców UPA. Organizacja ta jest odpowiedzialna za zbrodnie na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Według szacunków historyków ofiarami tych działań padło od około 100 do 120 tysięcy Polaków.
Uroczystość z udziałem władz i młodzieży
W wydarzeniu uczestniczyli przedstawiciele lokalnych władz, duchowieństwo, historycy, weterani wojny z Rosją oraz młodzież. Obecni byli również płastuni – członkowie ukraińskiej organizacji skautowej działającej także w Polsce.
Uroczystość ponownie wywołała dyskusję dotyczącą sposobu upamiętniania postaci związanych z UPA oraz wpływu takich decyzji na relacje polsko-ukraińskie.
Spór o pamięć historyczną
Kwestia oceny UPA od lat pozostaje jednym z najbardziej drażliwych tematów w relacjach między Polską a Ukrainą.
Dla części ukraińskiej opinii publicznej członkowie tej organizacji są przedstawiani jako walczący o niepodległość. W Polsce pamięć o UPA związana jest przede wszystkim ze zbrodniami popełnionymi na polskiej ludności cywilnej.
Odsłonięcie krzyża ku czci jednego z dowódców tej formacji ponownie stało się przedmiotem krytyki i sporu o sposób przedstawiania wspólnej, trudnej historii.
Komentarze
Cezary Krysztopa: Uważam, że to kluczowa decyzja Nawrockiego, ale z innych powodów niż się niektórym wydaje

IPN zakończył poszukiwania ofiar UPA w Hucie Pieniackiej. Na ekshumacje potrzebne kolejne pozwolenie

Zajączkowska: Trzeba skończyć z finansowaniem Związku Ukraińców w Polsce

Ultimatum dla Zełenskiego. Pałac Prezydencki dał Ukrainie kilka dni

„Bandera był rzeźnikiem”. Niemiecka prasa ostro o decyzji Zełenskiego







