Szukaj
Konto

Media ujawniają: wojna w Agorze

19.03.2026 15:21
Agora
Źródło: Screen z kanału YouTube
Komentarzy: 0
W siedzibie Agora doszło do nietypowej sytuacji, która wywołała duże poruszenie wśród pracowników. Według ustaleń Wirtualnemedia.pl, dziennikarz Wojciech Czuchnowski miał rozklejać wlepki w budynku – na ścianach, biurkach, a nawet na parkingu.
Co musisz wiedzieć
  • W siedzibie Agora doszło do nietypowej akcji - dziennikarz rozklejał wlepki w budynku.
  • Wlepki dotyczyły obrony prawnika Piotra Rogowskiego, współpracującego z Gazetą Wyborczą od 34 lat.
  • Sprawa ma związek z planowanymi zmianami w obsłudze prawnej redakcji.
  • Do pracowników trafiło nagranie z całego zdarzenia, a spółka administrująca budynkiem zapowiedziała konsekwencje.
  • W redakcji trwa konflikt - część dziennikarzy sprzeciwia się ograniczaniu roli dotychczasowego zespołu prawnego.

 

Media ujawniają: wojna w Agorze

Akcja miała związek z obroną wieloletniego prawnika Piotra Rogowskiego, który współpracuje z Gazetą Wyborczą od 34 lat. Na wlepkach pojawił się m.in. napis: "Ręce precz od prawników 'Gazety Wyborczej'".

W sprawie krążyło również pismo podpisane przez dziennikarzy, w którym podkreślono, że zespół Rogowskiego "od 34 lat niezłomnie reprezentuje 'Gazetę Wyborczą'". Autorzy domagali się zachowania niezależności działu prawnego oraz zaprzestania zmian ograniczających jego kompetencje.

Jak wynika z relacji pracowników, sytuacja odbiła się szerokim echem w firmie. - 17 marca był najśmieszniejszym dniem w historii Agory. Ludzie znaleźli na biurkach wlepki, które Wojciech Czuchnowski rozklejał w całym budynku - mówi anonimowo jedna z osób zatrudnionych w spółce.

Niedługo później do pracowników trafił mail z nagraniem całej sytuacji. W wiadomości napisano:

"Poszukujemy wlepkarza, który dziś w godzinach porannych dopuścił się aktu wandalizmu na terenie budynku Czerska 8/10. Identyfikacja sprawcy jest konieczna - osoba ta będzie wezwana do usunięcia wlepek lub zostanie obciążona kosztami. Prosimy o kontakt na email: [email protected]. Nagranie w załączniku".

Z informacji przekazanych przez źródła wynika, że nagranie rozesłała spółka administrująca budynkiem, chcąc podkreślić, że takie działania nie będą tolerowane.

Część pracowników obawia się ograniczenia roli zespołu Rogowskiego.

- "W zdrowiu ciężko jest dokonać przełomowych zmian, szczególnie na nieco ponad rok przed wyborami"

- komentował jeden z członków koalicji rządzącej.

Nie brakuje emocjonalnych opinii

Wśród dziennikarzy pojawiają się też bardziej emocjonalne opinie. - Nie walczyli o masowo zwalnianych dziennikarzy, a walczą o tłustego kota. Dziennikarze Wyborczej są przekonani, że bez mecenasa Rogowskiego pójdą do więzienia. Boją się, że bez jego obrony prawnej sobie nie poradzą. Od 34 lat broni ich przy okazji trudnych, śledczych tekstów. - mówi anonimowa pracownica Agory.

Sprawa była również tematem burzliwego spotkania newsroomu, podczas którego - jak relacjonują źródła - dochodziło do ostrych wymian zdań między uczestnikami.

Oficjalnie kierownictwo nie komentuje zdarzenia. - Nie mam nic do powiedzenia, to wewnętrzne sprawy redakcji - powiedział Roman Imielski.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.03.2026 15:21
Źródło: wirtualnemedia.pl