Dekarbonizacja? Gen. Wroński: Od kopalin będzie zależało, czy wygramy, czy przegramy wojnę

- Komisja Europejska wymusza na krajach UE dekarbonizację.
- Jeżeli UE całkowicie zrezygnuje z węglowodorów, w sytuacji wojny pojawi się problem.
- Kopaliny są niezbędne zarówno do produkcji uzbrojenia, jak i jego użytkowania.
Z jednej strony Komisja Europejska wzywa do zbrojeń, z drugiej prowadzi politykę dekarbonizacji. Poproszony o komentarz w tej sprawie gen. Dariusz Wroński stwierdza:
"Mogę to określić mianem fałszywej flagi i fałszywej narracji, która od wielu już lat ma za zadanie odwrócić uwagę od faktycznych problemów".
"Temat jest wybiórczy i ma dotykać moim zdaniem spraw wysoce biznesowych, na których da się ugrać gigantyczne pieniądze"
- ocenia.
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Warszawa: Ogromny pożar na Białołęce. Kłęby dymu nad miastem
- "Kompromitacja Żurkowców". Sąd zwrócił prokuraturze akt oskarżenia w sprawie Dworczyka
- IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka
- Nie żyje Tadeusz Surdy. Małopolskie władze wydały komunikat
- USA otworzyły archiwa z pełnymi kartotekami członków NSDAP
- Ogromny meteoryt eksplodował nad Ohio. Nagrania obiegły sieć
- Przewodniczący "S" w Solinie dla Tysol.pl: Protest głodowy trwa, morale jest wysokie
"Nie da się walczyć rzucając kartoflami"
"Wracając do spraw wojska, nie da się walczyć rzucając kartoflami w przeciwnika. Przeciwnik nie kompletnie nie będzie miał żadnych skrupułów, żeby walczyć z idiotami, którzy będą jeździli wózkami akumulatorowymi na wojnie. Będzie po prostu robił swoją robotę. Jeżeli ktoś uważa, że zbrojenie i modernizacja będzie szła w kierunku elektrycznych źródeł, to chyba kompletnie nie ma pojęcia, co to znaczy pozyskiwanie w czasie wojny energii elektrycznej"
- zauważa gen. Wroński.
Bezpieczeństwo
"Nieważne, co będzie wytwarzało taką energię. Jakiekolwiek kopaliny w czasie ryzyka będą o wiele bardziej bezpieczne niż elektrownie jądrowe, czy wiatrowe, czy OZE. Będą bardziej stabilne i bardziej wiarygodne, bo nikt nie będzie w stanie prowadzić działań obronnych, czy działań wojennych, które będą miały w sobie nośniki wyłącznie energii odnawialnej"
- stwierdza.
Gen. Wroński podkreśla, że "działania wojenne i skutki tych działań będą wielkim generatorem CO2. Widzimy to w Iranie: spalone domy, spalone fabryki, spalone rafinerie, spalone systemy chemiczne, które powodują o wiele większe zagrożenie niż CO2".
Priorytety
To, z czym mamy w tym przypadku do czynienia, jest to "wybór między skutecznością bojową a polityką klimatyczną".
"W warunkach pełnoskalowego konfliktu, takiego jak na Ukrainie, priorytety są brutalnie proste: przeżycie i zniszczenie przeciwnika. Kilka faktów, które rzucają światło na ten absurdalny z pozoru temat: Paliwo to krew wojny. Czołgi takie jak Abrams czy Leopard spalają ogromne ilości paliwa (nawet kilkaset litrów na 100 km). Na froncie nikt nie liczy śladu węglowego, bo priorytetem jest opancerzenie i siła ognia, a nie ekologia"
- zauważa.
Logistyka jako punkt styku
"Jedyny realny powód, dla którego armie UE i USA interesują się "zieloną" energią to nie ekologia, a niezależność!!! Silniki hybrydowe są cichsze (trudniejsze do wykrycia), a panele fotowoltaiczne w bazach zmniejszają liczbę ryzykownych konwojów z paliwem, które są łatwym celem! Czy polityk to rozumie??? NIE!"
- wskazuje gen. Wroński
Emisyjność konfliktu
"Szacuje się, że pierwsze 18 miesięcy wojny na Ukrainie wygenerowało emisje równe rocznej produkcji Belgii. To pokazuje, że nowoczesna wojna jest całkowitym zaprzeczeniem założeń Zielonego Ładu"
- konstatuje.
Rezygnacja z węgla?
Dopytywany, czy jest możliwe prowadzenie zbrojeń przy rezygnacji z węgla, gen. Wroński odpowiada:
"W czasie zbrojeń, czy potencjalnej wojny węgiel będzie strategicznym surowcem, tak jak i ropa, tak jak i gaz, czyli to wszystko, co jest kopalniane. Od tego będzie zależało, czy wygramy czy przegramy wojnę. Jeżeli będziemy odcięci od tego typu źródeł zasilania w energię, to w bardzo krótkim czasie będziemy pozbawieni zdolności bojowych, bo ciężkie systemy obronne, ciężkie systemy bojowe, łącznie z czołgami, transporterami - wszystko, co jest potrzebne do działań bojowych, jest ogromnie paliwożerne i wówczas zarówno ludzie nie będą mieli się czym ogrzać, i działania nie będą mogły być prowadzone, więc ktoś tutaj gra chorą kartą i stara się biznes przedłożyć nad wszystko, co tylko jest możliwe do funkcjonowania na świecie. I tak jak powiedziałem: pod fałszywą flagą jakichś zysków".
"Hipokryzja"
"Tylko Europa gra tutaj na fortepianie CO2, natomiast świat ma to głęboko w poważaniu i nikt na to nie zwraca uwagi, nikt na to nie patrzy. Włącznie z tym, że wielkie mocarstwa prowadziły, zarówno na Bałkanach, jak i w innych konfliktach, uderzenia amunicją, która jest wyposażona w zubożony uran, więc mówimy tutaj o jakiejś hipokryzji, o jakichś nawiedzonych ludziach, którzy w dalszym ciągu próbują i chcą całe społeczeństwa przekonać do redukcji, która nigdzie na świecie nie ma miejsca, tylko w Europie"
- mówi gen. Wroński.
Standardy NATO
"Choć UE debatuje nad ograniczeniami, w dokumentach strategicznych NATO wciąż dominuje zapis, że wymogi środowiskowe nie mogą obniżać zdolności operacyjnej wojska. KROPKA! W skrócie: armie "eko" mogą istnieć tylko na papierze. W razie wojny wygrywa ten, kto szybciej i skuteczniej dostarczy na front energię, bez względu na jej źródło. Węgiel, gaz, ropa wygrywa każdy konflikt. W dobie niestabilności świata CO2 jest hipokryzją"
- dodaje.
Polityka dekarbonizacji
Polityka dekarbonizacji Komisji Europejskiej (KE) jest fundamentem Europejskiego Zielonego Ładu, dążącego do osiągnięcia neutralności klimatycznej przez UE do 2050 roku. Opiera się ona na sukcesywnym zmniejszaniu emisji gazów cieplarnianych, transformacji energetycznej oraz modernizacji przemysłu. Zamierzeniem KE jest docelowa całkowita rezygnacja z węgla i paliw kopalnych.
Iran ma nowego najwyższego przywódcę. Jest decyzja po śmierci Chameneiego

Szef robotyki OpenAI rezygnuje. W tle wykorzystanie sztucznej inteligencji do wojny i nadzoru

Przemysław Czarnek: Żadne OZE-sroze. My mamy nasz węgiel

Wiceszef irańskiego MSZ grozi Europejczykom: "Będą uzasadnionym celem, jeśli dołączą się do wojny"

Agencja AP: Rosja próbuje zaangażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie
