Marian Panic: Zwiększa się wymiana handlowa Niemiec z Rosją. No i gdzie te sankcje?
14.05.2017 20:19

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Informacja, która chyba nikogo nie zaskakuje. Zmniejsza się wymiana handlowa Niemiec ze Stanami Zjednoczonymi, a zwiększa z Rosją. W pierwszych miesiącach tego roku wymiana handlowa z Putinem zwiększyła się aż o 37% i wynosi 9,5 miliardów euro. W UE największym partnerem Niemiec jest Francja a drugim Wielka Brytania, a ponieważ po brexicie Niemcy spodziewają się na tym drugim odcinku pewnych trudności, to zapewne skutkować to będzie jeszcze zwiększeniem wymiany z kim? Prawilno! No i tak wyglądają te sankcje?
Znaczenie europejskiego obszaru gospodarczego dla Niemiec jest olbrzymie, a w ubiegłym roku zyskało jeszcze na wartości. Wymiana handlowa z krajami Unii w roku 2016 znacząco wzrosła. Natomiast handel ze Stanami Zjednoczonymi skurczył się.
- informuje Spiegel
Według danych Niemieckiego Urzędu Statystycznego, Republika Federalna wyeksportowała do krajów Unii towary o łącznej wartości 707,7 miliardów euro.
- podaje niemieckie źródło
Lepiej niż w roku poprzednim układały się natomiast interesy niemieckich przedsiębiorstw z Rosją. Według danych Niemiecko-Rosyjskiej Izby Handlowej (AHK) wymiana towarowa między obydwoma krajami - pomimo sankcji - wzrosła w pierwszych miesiącach bieżącego roku o całe 37 procent, osiągając wartość 9,5 miliarda euro. Powodem są między innymi wyższe ceny nośników energii, takich jak ropa naftowa i gaz.
- piszą Niemcy
źródło: spiegel.de
źródło: spiegel.de

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.05.2017 20:19
Niemcy w kłopocie. Małe i średnie sklepy znikają na potęgę
22.03.2026 14:30
Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia
21.03.2026 14:48
Grzegorz "GrzechG" Gołębiewski: Partia Donalda Tuska to polityczny beton
21.03.2026 12:51
Szef FBI: Związani z Rosją hakerzy atakują użytkowników komunikatorów, w tym polityków
20.03.2026 21:57
Piotr Skwieciński: To nie ideologia, lecz interesy decydują, czy Zachód nam pomoże
20.03.2026 20:56

Komentarzy: 0
Propagandyści rewolucji kulturowej, chcąc skłonić niechętnych tej rewolucji do zaniechania oporu przeciw jej implementowaniu w Polsce, odwołują się często do argumentu pt. Rosja i nasza kompatybilność z Zachodem. Zachodnia Europa – mówią – będzie nas bronić w razie rosyjskiej agresji tylko, jeśli będziemy do niej podobni. Jeśli nasza tożsamość kulturowo-polityczna nie będzie się odróżniać niczym istotnym od ich tożsamości. Aborcja, woke’izm, ekologizm, imigracjonizm, przywileje dla gejów, walczący tranwestytyzm mają szczerze i na trwałe zagościć w naszych duszach i systemie prawnym. Bo to ma być rękojmią, że w razie czego nie zostaniemy sami. Natomiast nierealizowanie tej ideologii ma być gwarancją, że takich wsteczników Zachód uzna za obcych i bronić nie zechce.
Czytaj więcej



