Maria Kurowska opuściła Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. "Wyłączono prąd w gniazdkach"

- Maria Kurowska po kilku dniach opuściła budynek Akademii Wymiaru Sprawiedliwości.
- Poseł PiS poinformowała wcześniej o braku prądu w gniazdkach.
- Parlamentarzystka zapowiada kontynuowanie głodówki poza uczelnią.
Kurowska opuściła Akademię Wymiaru Sprawiedliwości
Poseł PiS Maria Kurowska, która od kilku dni przebywała w budynku Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, zdecydowała się go opuścić. Wcześniej opublikowała serię nagrań dotyczących swojego protestu. W jednym z nich poinformowała, że w pomieszczeniu, w którym przebywa, nie ma prądu w gniazdkach.
"Szanowni Państwo, pragnę poinformować, że być może jest to ostatnia moja relacja, ponieważ wyłączono prąd w gniazdkach. W związku z tym moja komórka za chwilkę mi siądzie. Ma tylko 13 procent"
- mówiła poseł PiS Maria Kurowska. Parlamentarzystka przekazała, że zwróciła się do funkcjonariusza Służby Więziennej z prośbą o przywrócenie zasilania.
"Poprosiłam pana ze Służby Więziennej, aby włączono prąd do gniazdek, ale abyście o tym wiedzieli, to nagrywam ten filmik" - powiedziała Kurowska. Niedługo później parlamentarzystka zdecydowała się wyjść z Akademii. Jak tłumaczyła, dalsze pozostawanie w budynku straciło sens, skoro z powodu braku możliwości naładowania telefonu nie mogła relacjonować tego, co się dzieje.
Spór wokół Akademii Wymiaru Sprawiedliwości
Przejmowanie Akademii Wymiaru Sprawiedliwości przez nominatów obecnej władzy rozpoczęło się w ubiegłym tygodniu. W czwartek przed budynkiem pojawił się Sławomir Cudak. Oznajmił, że decyzją ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka pełni obowiązki rektora-komendanta uczelni, mimo że sprawujący tę funkcję Michał Sopiński nie otrzymał pisemnej decyzji o odwołaniu.
Przed Akademią odbyły się manifestacje, a placówkę otoczył kordon policji. Maria Kurowska pozostała wewnątrz budynku, broniąc gabinetu rektora przed Cudakiem. Dziś nominat Waldemara Żurka w niewyjaśnionych okolicznościach znalazł się jednak w środku. Politycy PiS chcieli dostarczyć przebywającej w AWS Kurowskiej wodę i jedzenie, ale nie zostali wpuszczeni do środka. Według przekazanych informacji do budynku nie wpuszczono również wezwanego pogotowia.
Kurowska rozpoczęła głodówkę
Jeszcze przed opuszczeniem Akademii Maria Kurowska poinformowała, że od godz. 15 rozpoczyna głodówkę.
"Postanowiłam, że w dniu dzisiejszym od godziny 15 podejmuję głodówkę. Głodówkę w intencji uratowania naszej ojczyzny" - zapowiedziała poseł PiS. Początkowo parlamentarzystka deklarowała, że zamierza pozostać w Akademii do czasu, gdy do budynku wejdzie osoba, którą określiła jako "prawowitego rektora".
"Tę głodówkę będę prowadzić dotąd, dopóki nie wejdzie tutaj prawowity rektor" - mówiła Kurowska. Poseł twierdziła również, że od sześciu dni nie jadła, ponieważ jej kolegom z parlamentu nie umożliwiono dostarczenia żywności. "Nie jem od sześciu dni, ponieważ nie pozwolono moim kolegom posłom, posłankom, aby mi tutaj dostarczyli. Oni bardzo się o mnie martwią" - powiedziała Maria Kurowska. Wspomniała także o próbie dostarczenia jej jedzenia przez posła PiS Dariusza Mateckiego. Jednocześnie zapewniła, że w przypadku pogorszenia stanu zdrowia zrezygnuje z dalszego prowadzenia protestu.
Głodówka ma być kontynuowana
Opuszczenie budynku Akademii Wymiaru Sprawiedliwości nie oznacza zakończenia zapowiedzianej przez Marię Kurowską głodówki. Parlamentarzystka poinformowała, że zamierza kontynuować protest w innym miejscu. Po wyjściu z uczelni oznajmiła również, że udaje się bezpośrednio do Sejmu.
Komentarze
Ujawniono dokument ws. Sopińskiego. "Tego Żurek nie chciał wam pokazać"
Jarosław Kaczyński pod Akademią Wymiaru Sprawiedliwości. „To totalne bezprawie”

Dantejskie sceny w Akademii Wymiaru Sprawiedliwości. Policja wyniosła Adama Borowskiego

Czy Michałowi Sopińskiemu skutecznie doręczono decyzję o odwołaniu? Analiza prawna

Nominat Żurka próbował przejąć Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. Policja odmówiła interwencji








