Kijów: Rozpoczęło się spotkanie szefów MSZ krajów UE. Polskiego ministra brak

Polskę na spotkaniu reprezentuje podsekretarz stanu w MSZ Wojciech Gerwel. Dyplomatę takiego samego szczebla wysłały oprócz Polski Węgry, Łotwa i Szwecja. Szefowie MSZ pozostałych 23 krajów UE przybyli osobiście do Kijowa.
Nie jest znana przyczyna nieobecności polskiego ministra. Na stronie MSZ nie pojawił się żaden komunikat w tej sprawie; ambasador Ukrainy Wasyl Zwarycz poinformował w poniedziałek rano w TVN24, że Warszawa była zaproszona na spotkania w Kijowie, jednak mówił w kontekście sobotniego spotkania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z przedstawicielami firm zbrojeniowych kilku państw.
Zaprosiliśmy wszystkich z naszych zaprzyjaźnionych krajów, łącznie z firmami z przemysłu obronnego. Polska była wśród pierwszych, którzy dostali to zaproszenie, więc oczekiwaliśmy na udział strony polskiej
- mówił Zwarycz.
Spotkanie szefów MSZ krajów UE w Kijowie. Josep Borrell komentuje
Takie spotkania określane są jako nieformalne, gdyż odbywają się poza UE i są swego rodzaju debatami, które pozwolą nam poznać sytuację związaną z wojną na Ukrainie oraz omówić kontynuację wsparcia dla tego kraju
- wyjaśnił przed obradami szef unijnej dyplomacji Josep Borrell.
Będziemy również omawiali formułę pokojową prezydenta Zełenskiego, by zebrać więcej wsparcia (dla Ukrainy) na całym świecie
- powiedział dziennikarzom w kuluarach spotkania.
O naradzie szefów MSZ państw UE Borrell poinformował także na platformie X (d. Twitter).
Zwołuję dziś ministrów spraw zagranicznych UE do Kijowa na pierwsze w historii spotkanie wszystkich 27 państw członkowskich poza UE. Przyszłość Ukrainy leży w UE
- napisał szef unijnej dyplomacji.
Komentarze
Przełomowa decyzja Londynu. Ukraina otrzyma technologię produkcji pocisków Storm Shadow

Dzień niepodległości Ukrainy. Zełenski: Putin liczy, że jesteśmy zmęczeni

Ślązakowiec Jerzy Gorzelik opublikował zdjęcie na baczność przy wizerunkach żołnierzy Wehrmachtu

Łukaszenka chce zniszczyć ślady polskości na Białorusi?

Doradca prezydenta: Polska może być wzięta w trzy ognie: Berlin–Bruksela–Kijów
