Szukaj
Konto

Kaczyński odpowiedział Tuskowi. Padły mocne słowa

05.01.2026 08:14
Prezes PiS Jarosław Kaczyński
Źródło: fot. PAP/Rafał Guz
Komentarzy: 0
"Wbrew temu, co próbują wmówić społeczeństwu niektórzy, my chcemy wygrać w uczciwych wyborach – i to uczynimy" – zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński odnosząc się w ten sposób do wpisu premiera Donalda Tuska.
Co musisz wiedzieć
  • Mariusz Kamiński zaczepił Donalda Tuska na platformie X komentując zatrzymanie przez amerykańskie służby Nicolasa Maduro.
  • Premier odpowiedział, że opozycja "zaczęła modlić się o obcą interwencję".
  • Do sprawy odniósł się Jarosław Kaczyński.

 

Kamiński kontra Tusk

Były szef MSWiA i poseł PiS Mariusz Kamiński, tuż po ataku USA na Wenezuelę, opublikował w mediach społecznościowych wpis, do którego załączył fałszywe zdjęcie Nicolasa Maduro oświadczył: "Zobacz Donaldzie, jak kończą dyktatorzy".

Na odpowiedź polskiego premiera nie trzeba było długo czekać. "Przestali już wierzyć w swoją wygraną w demokratycznych wyborach, więc zaczęli się modlić o obcą interwencję w celu obalenia »dyktatury Tuska«. Niżej upaść nie można" - odparł Donald Tusk.

Kaczyński zabrał głos

Głos zabrał także szef Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, który zapowiedział, że pokona koalicję rządzącą w uczciwych wyborach.

"Wbrew temu, co próbują wmówić społeczeństwu niektórzy, my chcemy wygrać w uczciwych wyborach - i to uczynimy! Wierzymy bowiem, że zło, fałsz i kłamstwo muszą ponieść klęskę" - czytamy we wpisie prezesa największej opozycyjnej partii w Polsce.

Atak USA na Wenezuelę

{C}%3C!%2D%2D%7BC%7D%253C!%252D%252D%25253Cmeta%252520charset%25253D%252522UTF-8%252522%252520%25252F%25253E%252D%252D%253E%2D%2D%3EOkoło godz. 2 nad ranem czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) w sobotę w stolicy Wenezueli słychać było eksplozje i nisko przelatujące samoloty. Siły amerykańskie zaatakowały cele w Caracas i innych miastach Wenezueli. Podczas operacji Maduro i jego żona Cilia Flores zostali schwytani, a następnie przewiezieni do USA.

Zarzuty wobec Maduro

Na Maduro, Flores oraz trzech osobach z ich otoczenia, które pozostały na wolności, ciążą cztery zarzuty, w tym najcięższy: uczestnictwo w zmowie narkoterroryzmu. Były przywódca oskarżony jest o wieloletnie prowadzenie przemytu kokainy do USA, w tym we współpracy z organizacjami uznanymi przez USA za terrorystyczne: kolumbijskimi bojówkami FARC i ELN, meksykańskimi kartelami Sinaloa i Zetas oraz wenezuelskim gangiem Tren de Aragua.

Za te czyny grozi kara od 30 lat więzienia do dożywocia. W poniedziałek Maduro ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.01.2026 08:14
Źródło: X