Szukaj
Konto

Grzegorz J. „Bob Denard” Kałuża: Polityczni skarabeusze

Grzegorz J. „Bob Denard” Kałuża: Polityczni skarabeusze
Źródło: pixabay.com
Komentarzy: 0
W starożytnym Egipcie skarabeusz był uważany za stworzenie święte. Stał się symbolem wędrówki Słońca po niebie i symbolem odrodzenia życia. W przyrodzie występuje 30 gatunków tych dużych chrząszczy. Wszystkie mają jedną, wspólną cechę. Żywią się padliną i gnojem zwierząt hodowlanych i dzikich, lepiąc z niego spore kule, toczone do podziemnych gniazd. W okresie rozrodu samice składają w niektórych kulach swoje jaja.
Scalanie się ugrupowań politycznych w większe partie nie jest niczym nowym. Zazwyczaj jednak mają one jakieś wspólne wartości, zbliżoną ideologię, reprezentują interesy tej samej klasy społecznej. Parlamentaryzm demokratycznych krajów zna też oczywiście koalicje rządowe. Gdy po wyborach żadna z istniejących partii nie uzyskała samodzielnej większości parlamentarnej, dającej gwarancje zatwierdzania przez posłów decyzji rządowych, dochodzi do porozumienia grupy partii. Podstawą takich koalicji jest jednak program, czyli wspólne cele rządzenia.

Tymczasem przed ostatnimi wyborami do Parlamentu Europejskiego zawiązano dwie koalicje partii, których jedynym celem była walka z partią rządzącą Polską. W skład Koalicji Europejskiej weszły partie nominalnie sprzecznych ideologii i doktryn, a kandydaci od początku deklarowali, że nie będą w tej samej grupie europosłów. Skleił tę kulę Grzegorz Schetyna, a jedynym wspólnym hasłem było: "Precz z PiS!". Teraz Schetyna marzy o doklejeniu na wybory krajowe antyklerykalnej i promującej środowiska LGBT Wiosny.

Autor drugiej "kuli skarabeusza" jest nieznany, a sympatykom od początku wmawia się, że liderzy Konfederacji równocześnie i samoistnie zapragnęli współpracy i szefem jest kolektyw. Hasłem tej grupy było: "Precz z PiS, ale z innych powodów!".

Mam świetną propozycję dla Grzegorza Schetyny na kolejne wybory. Skoro ulepiona z wszystkiego, co tylko dało się namówić, Koalicja Europejska nie odniosła oczekiwanego zwycięstwa i potrzeba partii Biedronia, to warto pójść na całość. Im większa kulka, tym lepsza! Niech zaprosi całą Konfederację do Koalicji, wszak jedni i drudzy mają tę samą misję. Odsunąć od rządzenia Polską ekipę irytującą sąsiadów, uzyskującą najlepsze od dekad wyniki gospodarcze, a do tego spełniającą oczekiwania większości obywateli. Wyobraźmy sobie ten piękny plakat wyborczy - braterski uścisk Schetyny, Brauna, Kosiniaka, Korwina, Czarzastego, ocieplony powabnymi uśmiechami Godek i Lubnauer, Nowackiej i Biedronia... Do tego nazwa: Koalicja Euroazjatycka. Sukces murowany!

Grzegorz J. "Bob Denard" Kałuża

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (24/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.06.2019 00:08