Szukaj
Konto

Gen. Komornicki: To było celowe działanie, Ukraina chce deprecjonować rolę Polski

leon komornicki podczas wywiadu
Źródło: YT | Autor: screen YT | Licencja: YT | Leon Komornicki
Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej ukraińskiej jednostce wojskowej honorowego miana „Bohaterów UPA” wywołała w Polsce ostrą reakcję. Gen. Leon Komornicki uważa, że nie był to przypadkowy krok. Jego zdaniem była to świadoma akcja wymierzona w Polskę, mająca wywołać konflikt i osłabić jej pozycję w regionie.
Co musisz wiedzieć:
  • Gen. Leon Komornicki ocenił, że nadanie jednostce imienia UPA było działaniem celowym.
  • Wojskowy uważa, że Ukraina próbuje deprecjonować rolę Polski w regionie.
  • Spór doprowadził do odebrania Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

Generał Komornicki: To nie był przypadek

Były zastępca Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Leon Komornicki w rozmowie z Interią stwierdził, że nadanie honorowego miana „Bohaterów UPA” jednej z ukraińskich jednostek specjalnych nie było przypadkowym posunięciem.

" Nadanie imienia UPA jednostce wojskowej to tylko incydent, jedno z przedsięwzięć, w które prezydent Ukrainy osobiście się zaangażował w tak ważnym momencie dla nas i Ukrainy. To nie przypadek" - powiedział.

Wojskowy podkreślił również, że Polska nie jest dziś w stanie samodzielnie rozwiązać problemu.

" Ale sprawy zaszły tak daleko, że my nie jesteśmy w stanie sami rozwiązać sprawy, czy to odbierając order czy wprowadzając sankcje w postaci wstrzymania opłat za Starlinki" - zaznaczył.

 

„To była celowa wrzutka”

Zdaniem generała działania władz w Kijowie miały charakter świadomej prowokacji.

" To była celowa wrzutka, żeby nas skłócić, ośmieszyć i pokazać w oczach Europejczyków i Stanów Zjednoczonych jako państwo nieodpowiedzialne i kłótliwe" - ocenił gen. Komornicki.

Według niego Ukraina stara się w ten sposób osłabiać pozycję Polski, ponieważ sama zabiega o dominującą rolę w regionie.Jednocześnie wojskowy zaznaczył, że mimo istniejących sporów oba państwa powinny szukać porozumienia.

" Powinniśmy się konsolidować. Ważna jest wymiana doświadczeń i ścisła współpraca obronna, również w wymiarze programu SAFE" - powiedział.

 

Zełenski odesłał order

Po decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego prezydent Ukrainy poinformował, że zwrócił odznaczenie polskiemu przywódcy.

"Prezydent Polski stwierdził, że Order Orła Białego nie jest zwykłym odznaczeniem. To symbol najwyższego zaufania wspólnoty narodów, oznaczający szczególną więź z państwem polskim i wyjątkową wdzięczność narodu. Taki symbol wymaga nie tylko zasług, lecz także szacunku dla wartości stanowiących fundament naszej wspólnoty" - napisał Zełenski.

Ukraiński przywódca dodał, że skoro - jego zdaniem - odznaczenie to może pozostawać w gronie osób takich jak Katarzyna II, Benito Mussolini czy Gerhard Schröder, Ukraina nie zamierza dalej prowadzić sporu w tej sprawie.

 

Ukraina deklaruje gotowość do dialogu

Zełenski podkreślił, że Ukraina pozostaje wdzięczna wszystkim państwom, narodom i przywódcom wspierającym ją w wojnie z Rosją.

"Doceniamy wszystkich, którzy są z nami na drodze do obrony wolności i którzy wspólnie z Ukrainą będą gwarantami powojennego pokoju oraz nowego systemu bezpieczeństwa w Europie. Jesteśmy otwarci na wszystkie znaczące formaty dialogu z Polską, które pozwolą uniknąć pogłębiania sporów wokół trudnych i bolesnych kart wspólnej historii" - zaznaczył. 

Dodał również, że Ukraińcy robią wszystko, by Europa nie utraciła swojego bezpieczeństwa.

"Jestem dumny z każdego ukraińskiego żołnierza i z milionów obywateli Ukrainy, którzy zasługują na bezwarunkowy szacunek za bohaterstwo w obronie przed rosyjską agresją" - podkreślił.

 

Spór wywołała brygada „Bohaterów UPA”

Odebranie Zełenskiemu Orderu Orła Białego stało się jednym z tematów obrad Kapituły Orderu po tym, jak prezydent Ukrainy nadał honorowe miano „Bohaterów UPA” Odrębnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Jest to jedna z najbardziej elitarnych i utajnionych formacji ukraińskiej armii, przeznaczona do realizacji najtrudniejszych operacji specjalnych. Jej charakter można porównać do jednostek specjalnych funkcjonujących w Polsce i państwach zachodnich.

Decyzja władz Ukrainy ponownie wywołała w Polsce debatę dotyczącą relacji polsko-ukraińskich. Spotkała się również ze zdecydowaną reakcją polskich władz. Ministerstwo Spraw Zagranicznych złożyło oficjalny protest, a wiceminister Marcin Bosacki odbył rozmowę z ambasadorem Ukrainy Wasylem Bodnarem.

Resort dyplomacji oraz szef MSWiA Marcin Kierwiński ocenili ten krok jako błąd godzący w pamięć ofiar i szkodzący relacjom między Polską a Ukrainą.

 

UPA nadal dzieli Polaków i Ukraińców

Dla części Ukraińców Ukraińska Powstańcza Armia jest symbolem walki o niepodległość przeciwko Związkowi Sowieckiemu i III Rzeszy. W Polsce organizacja ta kojarzona jest przede wszystkim ze zbrodniami dokonanymi na bezbronnej ludności cywilnej podczas II wojny światowej. 

W latach 1943-1945 Ukraińcy dokonali ludobójstwa na Polakach na Wołyniu i w Galicji Wschodniej. W wyniku masowych mordów zginęło około 100 tys. Polaków. Największe nasilenie zbrodni miało miejsce latem 1943 roku. Ataki często przeprowadzano w niedziele, gdy Polacy gromadzili się w kościołach. Ofiary, w tym dzieci, były mordowane z wyjątkowym okrucieństwem.

Do dziś nierozwiązana pozostaje kwestia ekshumacji ofiar rzezi wołyńskiej. Wiosną 2017 roku ukraiński IPN wydał zakaz poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy. Po ustaleniach politycznych w 2023 roku przeprowadzono poszukiwania ofiar w Puźnikach, a w kwietniu 2025 roku rozpoczęły się tam działania ekshumacyjne.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.06.2026 11:29
Źródło: rzeczpospolita