Szukaj
Konto

Gdańscy prokuratorzy mają dosyć. Napisali list do Korneluka

Gdańscy prokuratorzy mają dosyć. Napisali list do Korneluka
Autor: Piotr Nowak | Licencja: Archiwum foto PAP | Dariusz Korneluk
W Prokuraturze Rejonowej Gdańsk-Śródmieście narasta niezadowolenie z decyzji kadrowych dotyczących Ariadny Rużewicz-Zielińskiej. Kilkunastu prokuratorów podpisało pismo skierowane do pełniącego obowiązki Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka, domagając się wyjaśnień w sprawie jej delegowania do Prokuratury Krajowej.
Co musisz wiedzieć:
  • Kilkunastu prokuratorów z Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście podpisało pismo skierowane do pełniącego obowiązki Prokuratora Krajowego Dariusza Korneluka.
  • Domagają się wyjaśnień w sprawie delegowania Ariadny Rużewicz-Zielińskiej do Prokuratury Krajowej.
  • Zwracają uwagę, że 19 dni wcześniej Korneluk odmówił zgody na jej przeniesienie do innej gdańskiej prokuratury, powołując się m.in. na trudną sytuację kadrową.
  • Po delegowaniu Rużewicz-Zielińskiej obsada w gdańskiej jednostce spadła z 23 do 22 osób przy 30 etatach orzeczniczych.
  • Prokuratorzy chcą wiedzieć, jakie nowe okoliczności uzasadniły zmianę decyzji w ciągu niespełna trzech tygodni.

Gdańscy prokuratorzy mają dosyć. Napisali list do Korneluka

Najwięcej pytań budzi odstęp zaledwie 19 dni między dwiema decyzjami. 9 lipca Korneluk nie zgodził się na przeniesienie Rużewicz-Zielińskiej do innej gdańskiej jednostki, wskazując m.in. na trudną sytuację kadrową jej macierzystej prokuratury. Niespełna trzy tygodnie później Waldemar Żurek włączył ją do zespołu kierowanego przez Ewę Wrzosek, a dzień później Korneluk podpisał jej delegację do Prokuratury Krajowej.

- Powyższa sekwencja zdarzeń rodzi zasadnicze pytania o kryteria podejmowania decyzji kadrowych

- napisali autorzy pisma do Dariusza Korneluka.

 

Braki kadrowe nadal problemem

Gdańscy prokuratorzy podkreślają, że sytuacja kadrowa ich jednostki w tym czasie się nie poprawiła. Przed odejściem Rużewicz-Zielińskiej obsadzonych było 23 z 30 etatów orzeczniczych, a po jej delegowaniu liczba ta spadła do 22. Autorzy pisma chcą wiedzieć, co zmieniło się w ciągu 19 dni i dlaczego wcześniejsze argumenty dotyczące braków kadrowych przestały być przeszkodą. Domagają się także ponownego rozważenia zasadności delegacji.

- Z największym zdziwieniem przyjmujemy decyzję prowadzącą do dalszego osłabienia jednej z najbardziej obciążonych jednostek prokuratury w kraju, pomimo wcześniejszego uznania przez Prokuraturę Krajową, że jej sytuacja wymaga szczególnej ochrony i podejmowania działań naprawczych

- napisali prokuratorzy.

Rużewicz-Zielińska trafiła do zespołu Ewy Wrzosek, który bada wydarzenia z 20 maja w siedzibie Prokuratury Krajowej z udziałem dziennikarzy Telewizji Republika i posłów PiS. Jeżeli delegacja zostanie utrzymana, autorzy pisma oczekują wzmocnienia kadrowego swojej jednostki.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 14.08.2026 11:39
Źródło: wnet.fm