[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Komu melduje Greenpic?
![[Felieton "TS"] Paweł Janowski: Komu melduje Greenpic?](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/499d4771-df35-4c78-96ba-d445655ada8d/32696.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Nie mogę wyjść z podziwu, bardzo mi trudno jest. Ale było, było i już nie jest, bo właśnie wyszedłem z niego i stanąłem obok. I popatrzyłem na ten podziw z podziwem nowym. Co przykuło moją uwagę? To, że Niemcy tak bardzo się troszczą o Polskę, o powietrze polskie, o polskie zdrowie. Naprawdę. I jak tak stałem, z podziwem patrząc na ich troskę, to wszystko zacząłem fersztejen. Nawet bardziej niż fersztejen.
Doznałem olśnienia. Powietrze w Polsce jest nieekologiczne, stocznie są nieekologiczne, zakłady pracy, fabryki i przedszkola. Dzieci są nieekologiczne. No wszystko po prostu. Ostatnio najbardziej nieekologiczny jest Centralny Port Komunikacyjny, choć go jeszcze nie ma. Sam pomysł jest nieekologiczny, nieekonomiczny, no i taki nieberliński, co go ostatecznie dyskwalifikuje. A najbardziej nieekologiczny jest? Tak proszę Państwa, mają Państwo rację, najbardziej nieeko jest polski węgiel. I ten kamienny i ten brunatny. On nie ma odpowiedniego rodowodu, jest mało europejski. Jak żyć, meine Damen und Herren? Jak żyć?
Będzie ciężko, bo podobno przez polski, nieeko węgiel klimat na Ziemi się załamie. W 2030 roku będzie tsunami, będą pożary i powodzie, smog nieprzenikniony zawiśnie nad każdym polskim miastem, nad każdą polską wioską, nad każdym przysiółkiem. Będzie smog i zgrzytanie zębów. Płaczu nie będzie, bo nie będzie wody i zabraknie nam płynów w organizmie.
Dlaczego dotkną nas te nieszczęścia? A dlatego, że tak postanowiła rada fundacji Greenpic Polska: Karin Kublblock - członkini, Heinz Reindl - członek, oraz Florian Faber - też członek. Pan dyrektor Bohdan Pękacki z pewnością też tak postanowił i wywiesił czarne, jak węgiel oczywiście, banery ostrzegawcze. Nie zapominajmy, że to jest dyrektor niezależny od wszelkich wpływów, a szczególnie od niemieckich pieniędzy. Proszę nawet tak nie sugerować. Ja nie sugeruję. Ci państwo kierują się jedynie miłością do czystego powietrza i jej brakiem do węgla kamiennego, a niekiedy brunatnego. Oni zostali wychowani na czystym, niemieckim, ekologicznym, prospołecznym i antycieplarnianym węglu. Zarząd tejże fundacji w osobach dwóch: Aleksander Egit, prezes, i Robert Cyglicki - członek, pałają taką samą miłością i nie pałają taką samą niemiłością do węgla, powietrza i wszystkich darów natury.
Dlatego kategorycznie, ale z miłością, w dniu 14 maja 2019 r., powiesili banery na wybranych partyjnych budynkach, z hasłem: "Polska musi odejść od węgla do 2030 roku". Ja bym dodał, żeby jeszcze odeszła od rasizmu, od drogi szybkiego ruchu, od ksenofobii, od agorafobii, od centralnego ogrzewania i klaustrofobii. A potem, żeby Polska wróciła do protestu, który odbył się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Analizowano wówczas rządowy projekt Polityki Energetycznej Polski i założono, że do 2030 r. ilość spalanego w naszym kraju węgla utrzyma się na niemal niezmienionym poziomie. O zgrozo! Polaków będzie więcej, a węgla tyle samo. Kto to wytrzyma? Rzeka Odra protestuje, zwłaszcza jej lewy, niemiecki, ekologiczny brzeg. Prawy brzeg podobno się waha.
Dodam, że bardzo mi się podoba, że greenpicownicy są głosem nauki niezależnej, niesponsorowanej przez żadne fundacje. To naukowcy w rozczochranych czuprynach, o chlebie i wodzie, chodzą z urządzeniami pomiarowymi po Polsce, śpią na drzewach dla dobra polskiego płuca. I też młodzi ludzie, dobrze wykształceni, z dużych miast i z jeszcze większych wiosek, chodzą, wiszą na domach i kominach, troszczą się za friko. A przecież na polskim niebie mamy kryzys klimatyczny - powiedział mniej więcej Paweł Szypulski z niezależnej od Niemców fundacji. Nadszedł czas rozkazów, oczywiście niepolitycznych, niezależnych, więc Greenpic mówi - Dość! Majowie przewidzieli koniec świata w 2012, a Greenpic przewiduje koniec klimatu w 2030 r. Tak jest i tak będzie. Koniec klimatu i koniec tematu. Jawohl. Niniejszym więc oczekuję zainteresowania się nieczystym polskim powietrzem największych autorytetów w dziedzinie ekologicznego oddychania. Najlepiej aktorów i celebrytów, jako najwrażliwszych, najczulszych, o szerokim sercu i niegasnącym zapale do ratowania świata. Zaprotestujcie proszę. Lewy brzeg Odry jest z wami.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (21/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Będzie ciężko, bo podobno przez polski, nieeko węgiel klimat na Ziemi się załamie. W 2030 roku będzie tsunami, będą pożary i powodzie, smog nieprzenikniony zawiśnie nad każdym polskim miastem, nad każdą polską wioską, nad każdym przysiółkiem. Będzie smog i zgrzytanie zębów. Płaczu nie będzie, bo nie będzie wody i zabraknie nam płynów w organizmie.
Dlaczego dotkną nas te nieszczęścia? A dlatego, że tak postanowiła rada fundacji Greenpic Polska: Karin Kublblock - członkini, Heinz Reindl - członek, oraz Florian Faber - też członek. Pan dyrektor Bohdan Pękacki z pewnością też tak postanowił i wywiesił czarne, jak węgiel oczywiście, banery ostrzegawcze. Nie zapominajmy, że to jest dyrektor niezależny od wszelkich wpływów, a szczególnie od niemieckich pieniędzy. Proszę nawet tak nie sugerować. Ja nie sugeruję. Ci państwo kierują się jedynie miłością do czystego powietrza i jej brakiem do węgla kamiennego, a niekiedy brunatnego. Oni zostali wychowani na czystym, niemieckim, ekologicznym, prospołecznym i antycieplarnianym węglu. Zarząd tejże fundacji w osobach dwóch: Aleksander Egit, prezes, i Robert Cyglicki - członek, pałają taką samą miłością i nie pałają taką samą niemiłością do węgla, powietrza i wszystkich darów natury.
Dlatego kategorycznie, ale z miłością, w dniu 14 maja 2019 r., powiesili banery na wybranych partyjnych budynkach, z hasłem: "Polska musi odejść od węgla do 2030 roku". Ja bym dodał, żeby jeszcze odeszła od rasizmu, od drogi szybkiego ruchu, od ksenofobii, od agorafobii, od centralnego ogrzewania i klaustrofobii. A potem, żeby Polska wróciła do protestu, który odbył się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Analizowano wówczas rządowy projekt Polityki Energetycznej Polski i założono, że do 2030 r. ilość spalanego w naszym kraju węgla utrzyma się na niemal niezmienionym poziomie. O zgrozo! Polaków będzie więcej, a węgla tyle samo. Kto to wytrzyma? Rzeka Odra protestuje, zwłaszcza jej lewy, niemiecki, ekologiczny brzeg. Prawy brzeg podobno się waha.
Dodam, że bardzo mi się podoba, że greenpicownicy są głosem nauki niezależnej, niesponsorowanej przez żadne fundacje. To naukowcy w rozczochranych czuprynach, o chlebie i wodzie, chodzą z urządzeniami pomiarowymi po Polsce, śpią na drzewach dla dobra polskiego płuca. I też młodzi ludzie, dobrze wykształceni, z dużych miast i z jeszcze większych wiosek, chodzą, wiszą na domach i kominach, troszczą się za friko. A przecież na polskim niebie mamy kryzys klimatyczny - powiedział mniej więcej Paweł Szypulski z niezależnej od Niemców fundacji. Nadszedł czas rozkazów, oczywiście niepolitycznych, niezależnych, więc Greenpic mówi - Dość! Majowie przewidzieli koniec świata w 2012, a Greenpic przewiduje koniec klimatu w 2030 r. Tak jest i tak będzie. Koniec klimatu i koniec tematu. Jawohl. Niniejszym więc oczekuję zainteresowania się nieczystym polskim powietrzem największych autorytetów w dziedzinie ekologicznego oddychania. Najlepiej aktorów i celebrytów, jako najwrażliwszych, najczulszych, o szerokim sercu i niegasnącym zapale do ratowania świata. Zaprotestujcie proszę. Lewy brzeg Odry jest z wami.
Paweł Janowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (21/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.05.2019 00:23
Komentarze
To był jeden z najlepszych okresów w moim życiu. Rozmowa z Józefem Orłem
03.04.2026 14:27

Komentarzy: 0
– W latach 90. redakcja „Tygodnika Solidarność” była bardzo duża i zżyta ze sobą. Dział reportażu, według mnie, był wtedy najlepszy w Polsce, lepszy niż w „Tygodniku Powszechnym”, „Gazecie
Wyborczej” i „Polityce”. Obok pracy redakcyjnej kwitło życie towarzyskie, spotykaliśmy się w lokalu blisko redakcji – mówi Józef Orzeł w rozmowie z Jakubem Pacanem.
Czytaj więcej
45 lat temu ukazał się pierwszy numer „Tygodnika Solidarność”
03.04.2026 07:28
Szef górniczej „S”: Zwalczanie węgla uzależnia nas od innych paliw, których nie mamy
02.04.2026 07:37

Komentarzy: 0
„Zarówno europejskie, jak i polskie elity wciąż brną w regulacje Europejskiego Zielonego Ładu. Zwalczają przy tym węgiel, co uzależnia nas od innych paliw, których w Europie nie mamy i które musimy importować” – pisze w swoim felietonie Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.
Czytaj więcej
Wielkanoc, wiara i wspólnota. Nowy numer „Tygodnika Solidarność” już dostępny
30.03.2026 19:00

Komentarzy: 0
Czym jest dziś Wielkanoc – tylko tradycją czy wciąż żywym fundamentem kultury i tożsamości? W najnowszym, 13. numerze „Tygodnika Solidarność” redakcja zaprasza czytelników do refleksji nad sensem świąt Zmartwychwstania w świecie pełnym niepewności i ideowych napięć. Polecamy to wyjątkowe wydanie, łączące duchowość, historię i aktualne sprawy społeczne.
Czytaj więcej
45 lat „Tygodnika Solidarność”. Tu pisali giganci słowa
30.03.2026 11:23

Komentarzy: 0
45 lat „Tygodnika Solidarność” to historia wolności słowa, którą niosło ze sobą powstanie NSZZ „Solidarność”, oraz historia wielkich nazwisk związanych z tytułem – chociażby takich gigantów słowa jak Zbigniew Herbert i Waldemar Łysiak. W salonach prasowych i sklepie internetowym Solidarność jest już dostępne wyjątkowe wydanie specjalne „Tygodnika Solidarność” z okazji 45-lecia pisma.
Czytaj więcej
