Szukaj
Konto

Fatalne doniesienia ws. Borsuków. Kosiniak-Kamysz zabiera głos

05.03.2025 16:55
Władysław Kosiniak-Kamysz
Źródło: PAP/Przemysław Piątkowski
Komentarzy: 0
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odnosząc się do zapowiedzianej umowy wykonawczej na pojazdy bojowe Borsuk, podkreślił, że "będzie podpisywał kontrakty, które są możliwe do wykonania oraz z zabezpieczeniem finansowym".

Fatalne wieści ws. Borsuków

W najbliższych dniach ma zostać podpisana umowa wykonawcza na 116 bojowych wozów piechoty Borsuk - informuje w środę "Rzeczpospolita". Były szef MON Mariusz Błaszczak przypomniał jednak w mediach społecznościowych, że w 2023 roku podpisał umowę ramową na ponad 1000 pojazdów BWP Borsuk produkowanych w Hucie Stalowa Wola.

W połowie zeszłego roku przedstawiciele resortu obrony deklarowali, że umowa na pierwsze egzemplarze Borsuka zostanie najpóźniej podpisana w listopadzie 2024 roku. Gdy to się nie udało, to w grudniu szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że do końca 2024 roku zostanie podpisana umowa wykonawcza na produkcję polskich wozów bojowych Borsuk. Tego terminu także nie dotrzymano, a kolejny został potem wyznaczony na luty.

Teraz media obiegła informacja, że do polskiej armii dotrze nie 1000, a 116 BWP Borsuk.

Takie zamówienie jest nieadekwatne do potrzeb Wojska Polskiego i rozbudowy zdolności produkcyjnych w ramach PGZ - zbudowania parku maszynowego oraz zapewnienia łańcuchów dostaw podzespołów. Umowa ma być zawarta na cztery lata. Oznacza to, że do wojska rocznie będzie trafiać mniej niż… 30 sztuk BWP Borsuk. W tym tempie dostarczenie 1000 sztuk zajmie ponad… 30 lat. Ręce opadają

- komentuje Mariusz Błaszczak.

Jest komentarz Kosiniaka-Kamysza

Kosiniak-Kamysz pytany w środę, czy umowa wykonawcza na 116 Borsuków to nie za mało, zapewnił, że pojazdów będzie więcej, lecz na dzisiaj takie są możliwości ich wyprodukowania. Podkreślił, że "nie jest taki, jak jego poprzednik", który "uwielbiał podpisywać kontrakty na wielką skalę". Zdaniem szefa MON "Błaszczak nie zabezpieczał kontraktów finansowo, a ostatecznie umowy wykonawcze były dużo mniejsze".

Minister obrony dodał, że kierownictwo resortu, względem poprzedników, jest uczciwe i nie zrywa żadnych zawartych kontraktów, a prowadzi negocjacje. Jak zauważył, strona francuska "do dziś ma do Polski żal o zerwanie w 2022 r. przez rząd PiS umowy na śmigłowce bojowe Caracal".

Będę podpisywał kontrakty, które są możliwe do wykonania z zabezpieczeniem finansowym i będą skuteczne do zrealizowania przez przemysł zbrojeniowy

- zadeklarował szef MON. Jak dodał, to aktualny rząd rozpoczął produkcję i prace badawczo-naukowe dotyczące Borsuków.

Oni (poprzedni rząd) zmarnowali osiem lat i nie byli w stanie zakupić i dostarczyć ani jednego Borsuka do polskiej armii

- powiedział Kosiniak-Kamysz. Według niego poprzednicy "nie kupowali uzbrojenia do samolotów, które zamówili, nie szkolili żołnierzy, nie finansowali w takim wymiarze infrastruktury, nie zabezpieczyli setek miliardów złotych na coś, co jest droższe niż sam zakup - na utrzymanie sprzętu oraz jego serwisowanie".

Można kupić samoloty, ale jak się nie kupi do nich broni i uzbrojenia, to one są nic nie warte

- podsumował wicepremier.


Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.03.2025 16:55
Źródło: PAP / rp.pl / opracowanie własne