Szukaj
Konto

Ekspert: Polska oficjalnie dołącza do koalicji państw UE, których celem jest zaduszenie Węgier

Adam Bodnar
Źródło: EPA/OLIVIER MATTHYS Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
„Minister Adam Bodnar bierze udział w spotkaniu z europejskim komisarzem ds. sprawiedliwości Didierem Reyndersem w #GAC (chodzi o Radę ds. Ogólnych UE, która koordynuje przygotowania do szczytów Rady Europejskiej). Głównym tematem jest prezentacja Planu Działań dotyczącego procedury art. 7 TUE, która ma na celu zapewnienie, że wszystkie państwa członkowskie szanują wspólne wartości UE, w tym praworządność” – głosi enigmatyczny komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości na platformie X (dawniej Twitter). Szczegóły ujawnia rektor Collegium Intermarium mec. Bartosz Lewandowski.

Polska oficjalnie dołącza do koalicji państw UE, których celem jest zaduszenie Węgier i "przywrócenie praworządności" w tym kraju przy wykorzystaniu prawa europejskiego i wbrew postanowieniom Konstytucji Węgier z 2011 r. "Scenariusz polski" się powiódł i doszło do zmiany rządów, a większość rządząca w naszym kraju metodami antykonstytucyjnymi i pozaustawowymi ma przywrócić stan zgodny z wolą KE.

Ostateczne rozwiązanie kwestii Węgier

Węgry są krajem, w którym wolą wyborców doszło do zagwarantowania w ustawie zasadniczej Węgier realizacji postulatów "suwerenistów". Zgodnie z nimi Republika Węgierska jest państwem członkowskim UE, jednakże wszelkie zmiany prawne na szczeblu europejskim, które wykraczają poza kompetencje przekazane Unii, jak również nie są zgodne z najwyższym prawem Węgier, tj. Konstytucją (art. R ust. 1 i 2 Konstytucji), nie mogą być uznane za obowiązujące obywateli tego kraju.

Konstytucja węgierska wprost stanowi w art. R ust. 3:

Przepisy Ustawy Zasadniczej należy interpretować zgodnie z ich celami, określonymi w narodowym wyznaniu wiary zawartym w Ustawie Zasadniczej oraz zdobyczami naszej historycznej konstytucji.

Ustrojodawca węgierski postawił bardzo wyraźną granicę między kompetencjami państwa a UE (art. E).

Realizacja "wariantu polskiego", która działa się na naszych oczach, pozwala na przystąpienie do ostatecznego rozprawienia się z państwem węgierskim.

Metody Bodnara

Nie jest to nic nadzwyczajnego. Dla uważnego czytelnika międzynarodowej literatury prawniczej metody stosowane w Polsce przez aktualnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara były już wcześniej omawiane i postulowane. Nie tylko w Polsce, ale również za granicą.

Tytułem przykładu zachęcam do zapoznania się z publikacją wydaną pod koniec roku 2023 r. pod red. M. Bobek, Adama Bodnara (tak, to Pan Minister!), A. von Bogdandy, P. Sonnevend, "Transition 2.0. Re-establishing Constitutional Democracy in EU Member States", Baden-Baden 2023. Publikacja sfinansowana przez Towarzystwo Maxa Plancka utrzymywanego z budżetu federalnego Niemiec opisująca metody "przywracania demokracji".

Pan Minister na s. 322 pisze tak:

Ważne jednak, aby lokomotywa praworządności wróciła na właściwe tory i ruszyła w stronę zwiększania odpowiedzialności władz przed prawem, korygowania problemów systemowych i LOJALNEJ współpracy z Unią Europejską.

I spotkania z przedstawicielami KE są doskonałym przykładem, że za słowami idą czyny. Nawet wbrew polskiej Konstytucji i ustawom…

Scenariusz węgierski

Co ciekawe, o "scenariuszu węgierskim" można przeczytać na popularnym w kręgach "proeuropejskich" prawników Verfassungsblog.de (założony przez niemieckiego dziennikarza Maximiliana Steinbeisa i współfinansowany przez Uniwersytet Humboldta). Jest tam wiele tekstów o Polsce (również polskich prawników "europejskich"), ale w 2021 r. pojawił się ciekawy tekst Kim Scheppele o tytule: "Ucieczka z konstytucyjnego więzienia Orbana".

Kilka fajnych cytatów:

Zatem w obecnym stanie rzeczy opozycja jest uwięziona w konstytucyjnym więzieniu Orbána, jeśli będzie postępować zgodnie z jego regułami. Do zmiany konstytucji wymagana jest bezwzględna większość dwóch trzecich. (…) Co można zrobić? Odpowiedź jest prosta: przyjąć prawo europejskie, tak jak Węgry już zobowiązały się to zrobić. (…) Nawet jeśli prawo europejskie nie zapobiegło popadnięciu Węgier w autokrację, można je teraz wykorzystać, aby przywrócić Węgry do zgodności z europejskimi wartościami. Dla węgierskich formalistów prawa, którzy obawiają się naruszenia istniejącego prawa węgierskiego w celu przywrócenia praworządności, przyjęcie prawa europejskiego zapewnia wyjście z blokady prawnej Orbána.

I dalej:

Jeśli nowy węgierski parlament przystąpi do harmonizacji prawa węgierskiego ze swoimi europejskimi zobowiązaniami prawnymi, Trybunał Konstytucyjny z pewnością dostrzeże, że istnieją europejskie drogi prawne, dzięki którym można je po prostu ominąć.

I to się dzieje na naszych oczach.

[autor, mec. Bartosz Lewandowski jest adwokatem i rektorem Collegium Intermarium]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.02.2024 13:27
Źródło: tysol.pl