Szukaj
Konto

Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy

02.02.2026 22:44
Mario Draghi - zdjęcie ilustracyjne
Źródło: Europejski Bank Centralny/Flickr
Komentarzy: 0
Jak informuje włoski portal Eunews, autor raportu o konkurencyjności Mario Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy.
Co musisz wiedzieć
  • Niemcy dążą do centralizacji UE pod swoją kontrolą.
  • Mario Draghi wezwał do utworzenia Stanów Zjednoczonych Europy.
  • Koncepcja stworzenia Stanów Zjednoczonych Europy prawdopodobnie zdominuje nieformalne spotkanie szefów państw i rządów 12 lutego.

 

Stany Zjednoczone Europy

W przemówieniu, które Mario Draghi wygłosił na Uniwersytecie w Leuven, apelował o utworzenie Stanów Zjednoczonych Europy, tłumacząc, że w obliczu rozpadu porządku światowego "przejście od tego porządku do przyszłego nie będzie dla Europy łatwe", chyba że przezwyciężone zostaną nacjonalizmy i suwerenność. Przedstawił koncepcję, która zdominuje prawdopodobnie nieformalne spotkanie szefów państw i rządów 12 lutego.

Mamy do czynienia ze Stanami Zjednoczonymi, które przynajmniej w swojej obecnej sytuacji podkreślają ponoszone koszty, ignorując uzyskane korzyści

- ubolewał Draghi.

Argumenty Draghiego

Podkreślał, że USA Donalda Trumpa "nakładają cła na Europę, zagrażając naszym interesom terytorialnym i po raz pierwszy dając jasno do zrozumienia, że uważa europejską fragmentację polityczną za służącą jej własnym interesom". Jakby tego było mało - wspominał - "mamy do czynienia z Chinami, które kontrolują kluczowe węzły w globalnych łańcuchach dostaw i są gotowe wykorzystać ten wpływ: zalewając rynki, wstrzymując niezbędne nakłady, zmuszając innych do ponoszenia kosztów własnych nierównowag". Draghi ostrzegł, że "to przyszłość, w której Europie grozi jednoczesne podporządkowanie, podział i deindustrializacja".

Kolejne umowy handlowe

"Nikt nie sądzi, że uda im się przełączyć przełącznik, aby położyć temu kres. Wręcz przeciwnie - kontynuuje były przewodniczący Rady i Europejskiego Banku Centralnego (EBC) - będziemy musieli stawić czoła długiemu okresowi, w którym współzależności będą się utrzymywać, pomimo nasilającej się rywalizacji". Jako Unia Europejska "pozostajemy w dużym stopniu zależni od Stanów Zjednoczonych w zakresie energii, technologii i obronności", podczas gdy Chiny dostarczają "ponad 90 procent naszego importu pierwiastków ziem rzadkich i dominują w światowych łańcuchach wartości energii słonecznej i akumulatorów, które wspierają naszą zieloną transformację".

Draghi uważa, że biorąc pod uwagę sytuację, "w tym okresie najlepszą drogą dla Europy jest ta, którą podąża obecnie: zawieranie umów handlowych z partnerami podzielającymi te same zasady, oferującymi dywersyfikację i wzmocnienie naszej pozycji w łańcuchach dostaw, w których już odgrywamy kluczową rolę".

Draghi zachwycony polityką KE

Draghi afirmował ponadto pracę przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen i jej zaangażowanie w zamykanie sojuszy - ostatnim z serii jest ten historyczny z Indiami - które są bardziej strategiczne niż kiedykolwiek. Położył nacisk na stłumienie krajowych kontrowersji politycznych, zarówno włoskich, jak i innych, oraz wezwanie wszystkich rządów do unikania kontrproduktywnych i krótkowzrocznych reakcji.

Odnosząc się do handlu, powiedział:

Tam, gdzie Europa zjednoczyła się - w kwestiach handlu, konkurencji, jednolitego rynku, polityki pieniężnej - jesteśmy szanowani jako potęga i negocjujemy jako całość. I odwrotnie, tam, gdzie nas nie było - w zakresie obronności, polityki przemysłowej, polityki zagranicznej - jesteśmy traktowani jako zgromadzenie państw średniej wielkości, które należy odpowiednio podzielić i zarządzać.

"Od konfederacji do federacji"

Stąd Draghi wystosował polityczne wezwanie do jeszcze bardziej politycznej Europy, precyzując różnice: "Grupowanie małych krajów nie tworzy automatycznie potężnego bloku. Taka jest - podkreśla - logika konfederacji, logika, według której Europa nadal działa w obronie, w polityce zagranicznej, w sprawach fiskalnych. Model ten nie wytwarza energii". "Co więcej, koordynująca grupa państw pozostaje grupą państw, z których każde ma weto, każde ma osobne kalkulacje, każde podatne na eliminację jedno po drugim" - podkreślał. Konkludował, że "władza wymaga od Europy przejścia od konfederacji do federacji".

W ocenie Draghiergo Europie potrzeba "pragmatycznego federalizmu", gdzie "pragmatyczny" oznacza, że "musimy podjąć kroki obecnie możliwe, z obecnie dostępnymi partnerami, w obszarach, w których można poczynić postępy".

Apel do europejskich przywódców

Draghi przemawiał wprawdzie do akademickiej publiczności Leuven, ale w rzeczywistości zwrócił się do rządów w całej Europie: "Wspólne działanie i związane z nim wzajemne zaufanie muszą ostatecznie stać się podstawą instytucji posiadających rzeczywistą władzę decyzyjną, instytucji zdolnych do zdecydowanego działania w każdych okolicznościach".

Plan centralizacji UE

Plan centralizacji UE nie jest nowy - jego głównym orędownikiem są Niemcy, które w ten sposób chcą przejąć kontrolę nad Unią. Istnieje jednak opór w postaci przywiązanych do niepodległości i suwerenności państw członkowskich wspólnoty. Również społeczeństwa przywiązane do demokracji nie godzą się na tak daleko idące zmiany, prowadzące wprost do dyktatury, w dalszej zaś perspektywie - do kolejnego totalitaryzmu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.02.2026 22:44
Źródło: EUNews, tysol.pl