Szukaj
Konto

Dokumenty wojskowe na śmietniku. Żandarmeria wydała komunikat

23.10.2025 17:31
Żandarmeria Wojskowa
Źródło: fot. FB Żandarmeria Wojskowa
Komentarzy: 0
Po czwartkowych doniesieniach o znalezionych na śmietniku jednej z suwalskich działek dokumentów, a wśród nich listę 14 żołnierzy wraz z ich stopniami wojskowymi i numerami referencyjnymi, szef Oddziału Komunikacji Społecznej KG ŻW płk Artur Karpienko poinformował w komunikacie, że Wydział Żandarmerii w Białymstoku prowadzi obecnie czynności procesowe „w celu ustalenia wszelkich okoliczności związanych z ujawnieniem dokumentów wojskowych na działce w m. Suwałki”.

Co musisz wiedzieć:

  • W październiku 2024 roku wśród odpadów budowlanych odnaleziono stertę dokumentów.
  • O znalezieniu wojskowych dokumentów na śmietniku informował w czwartek portal Onet.
  • Służby poinformowały w komunikacie, że Wydział Żandarmerii w Białymstoku prowadzi obecnie czynności procesowe.

Wydział Żandarmerii Wojskowej w Białymstoku prowadzi czynności procesowe w związku z ujawnieniem dokumentów wojskowych na działce w Suwałkach. O znalezieniu wojskowych dokumentów na śmietniku informował w czwartek portal Onet.

Wszczęto śledztwo

W październiku 2024 roku wśród odpadów budowlanych na zakupionej przez siebie działce suwalski biznesmen Jacek Suchocki znalazł "stertę dokumentów, a wśród nich listę 14 żołnierzy wraz z ich stopniami wojskowymi i numerami referencyjnymi".

Tydzień po ich znalezieniu - jak podaje portal - Prokuratura Rejonowa w Suwałkach poinformowała o wszczęciu śledztw ws. składowania odpadów wbrew przepisom ustawy. Według portalu, po niecałym miesiącu dowódca 16. Pułku Saperów z Orzysza przyznał, że żołnierze wymienieni na kartce znalezionej na działce służą w jego jednostce.

Trwają czynności procesowe

Po tych doniesieniach w czwartek szef Oddziału Komunikacji Społecznej KG ŻW płk Artur Karpienko poinformował w komunikacie, że Wydział Żandarmerii w Białymstoku prowadzi obecnie czynności procesowe "w celu ustalenia wszelkich okoliczności związanych z ujawnieniem dokumentów wojskowych na działce w m. Suwałki".

W trakcie postępowania zostanie wyjaśnione, czy ujawnienie wskazanych dokumentów mogło narazić na szkodę prawnie chroniony interes wojska lub innych osób

- podano w komunikacie.

Szef MON odbija piłeczkę

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, pytany w czwartek w Siedlcach o doniesienia Onetu, zwrócił uwagę, że dokumenty te nie zawierały tajnych informacji, a sprawa ta jest z 2023 roku, kiedy jeszcze nie był ministrem obrony narodowej.

Ta sprawa miała miejsce w 2023 roku. Nie ja wtedy byłem ministrem obrony, ale ja tę sprawę posprzątam. To jest moje zadanie, muszę sprzątać po moich poprzednikach

-stwierdził.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.10.2025 17:31
Źródło: PAP