Destrukcja rządu Keira Starmera. Już prawie 80 parlamentarzystów domaga się jego ustąpienia

- Keir Starmer jest premierem Wielkiej Brytanii od lipca 2024 roku, po zwycięstwie Partii Pracy w wyborach parlamentarnych.
- Obecny kryzys w Partii Pracy wybuchł po słabych wynikach wyborów lokalnych, w których ugrupowanie straciło znaczną liczbę mandatów samorządowych.
- Ponad 80 parlamentarzystów Partii Pracy ma domagać się odejścia premiera lub wskazania terminu jego rezygnacji.
- Z rządu odeszło kilku członków gabinetu, co dodatkowo wzmocniło presję polityczną na Starmera.
Destrukcja rządu Keira Starmera. Już 80 parlamentarzystów domaga się jego ustąpienia
We wtorek z gabinetu odeszło troje niższych rangą członków rządu. Jako pierwsza rezygnację złożyła Miatta Fahnbulleh, podsekretarz stanu w resorcie budownictwa, społeczności i samorządu lokalnego. Kilka godzin później z rządu odeszły Jess Phillips oraz Alex Davies-Jones, pełniące funkcje podsekretarzy stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Według BBC możliwe są kolejne rezygnacje w najbliższym czasie.
Tymczasem liczba parlamentarzystów Partii Pracy, którzy publicznie wezwali do zmiany lidera, wzrosła do 81. To istotny próg polityczny - jego przekroczenie oznacza możliwość uruchomienia procedury wyboru nowego lidera partii, choć nie powoduje automatycznego głosowania. Na ten moment jednak nikt oficjalnie nie zgłosił wyzwania wobec Starmera.
Reakcja brytyjskiego premiera
Podczas wtorkowego posiedzenia rządu premier miał jasno zadeklarować, że nie zamierza ustępować i oczekuje formalnego uruchomienia procedury przez przeciwników. Jednocześnie część ministrów publicznie wyraziła poparcie dla szefa rządu, choć według brytyjskich mediów w gabinecie widoczne są napięcia. Zwrócono uwagę, że minister zdrowia Wes Streeting, uznawany za jednego z potencjalnych następców, nie zabrał głosu w jego obronie.
Presja na premiera narasta od czasu dotkliwych porażek Partii Pracy w wyborach lokalnych w Anglii oraz wyborach do parlamentów Szkocji i Walii, które odbyły się 7 maja. Wyniki te pogłębiły kryzys w ugrupowaniu i wywołały falę krytyki wobec kierownictwa partii.
Dodatkowym obciążeniem dla rządu stały się kontrowersje wokół nominacji Petera Mandelsona na ambasadora w USA, w związku z jego wcześniejszymi kontaktami z Jeffreyem Epsteinem. Sprawa ta, w połączeniu ze słabymi wynikami sondażowymi Partii Pracy, wzmocniła wewnętrzną presję na zmianę lidera.
Starmer stoi na czele Partii Pracy od 2020 roku. W 2024 roku poprowadził ugrupowanie do zdecydowanego zwycięstwa wyborczego, zdobywając 412 z 650 mandatów w Izbie Gmin. Jednak od kilku miesięcy notowania partii systematycznie spadają - obecnie wynoszą około 18–19 proc., a w przypadku przyspieszonych wyborów Partia Pracy mogłaby zdobyć mniej niż 100 mandatów.
Komentarze
Strzelanina w Londynie. Są osoby ranne

Nowe partnerstwo morskie z Wielką Brytanią, ale bez USA
Karol III w Kongresie: NATO odpowiedziało po zamachach na USA, teraz trzeba bronić Ukrainy

Pałac Buckingham wydał komunikat. Chodzi o króla Karola III

Falklandy: doniesienia o możliwych manewrach USA i Argentyny. Wielka Brytania reaguje








