Szukaj
Konto

Czarnek wskazuje warunki kompromisu z Morawieckim

Kandydat PiS na premiera prof. Przemysław Czarnek
Źródło: PAP | Autor: PAP/Jarek Praszkiewicz | Licencja: PAP | Kandydat PiS na premiera prof. Przemysław Czarnek
– Cieszę się, że jest refleksja zjednoczeniowa – powiedział portalowi Tysol.pl kandydat PiS na premiera, poseł prof. Przemysław Czarnek, komentując oświadczenie wydane przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego w mediach społecznościowych.
Co musisz wiedzieć:
  • Mateusz Morawiecki zadeklarował, że chce pozostać w PiS.
  • Przemysław Czarnek ocenił, że jest to sygnał sprzyjający jedności partii.
  • Spór dotyczy m.in. działalności stowarzyszenia „Rozwój Plus”.
  • Kierownictwo PiS wyznaczyło termin na opuszczenie organizacji prowadzących działalność polityczną.

Mateusz Morawiecki wydał w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym mówił o chęci pozostania w Prawie i Sprawiedliwości, tłumaczył, że jego stowarzyszenie nie ma na celu dokonania rozłamu, a także mówił o intrygach. Pytany, jak by się do tego odniósł, kandydat PiS na premiera, poseł prof. Przemysław Czarnek odpowiada:

Cieszę się, że jest refleksja zjednoczeniowa. Absolutnie jestem zwolennikiem, zawsze byłem, jedności w Prawie i Sprawiedliwości i potrafię sobie wyobrazić różne kompromisy po tej sytuacji. Zawsze mówiłem, że jak się gra na wielu fortepianach, to można wygrać więcej, że można łowić elektorat zarówno po prawej, jak i po lewej stronie, ale z jednej łodzi – Prawa i Sprawiedliwości. To jest warunek. Do tego zawsze dążyłem. Cieszyłem się, że w czerwcu mogłem występować na wspólnych spotkaniach z panem premierem Morawieckim. Tylko właśnie dlatego nie jestem w stanie zrozumieć, skąd ta cała wrzawa po prostej decyzji całości Prezydium Komitetu Politycznego, w którym są również zwolennicy nurtu reprezentowanego przez Mateusza Morawieckiego.

Myślę, że jest to dobry sygnał, że jednak jest refleksja zjednoczeniowa, a kompromis musi zakładać jedynie minimum lojalności wobec partii. Każdy poseł musi być traktowany równo

– zaznacza.

Pytany, czy w ramach kompromisu stowarzyszenie „Rozwój Plus” pozostanie, prof. Czarnek wyjaśnia:

Stowarzyszenie rządzi się swoimi prawami, które są zapisane w prawach stowarzyszeń. Kwestia jest tylko tego, kto jest członkiem tego stowarzyszenia, bo tu chodzi o finansowanie partii politycznej. Mówiliśmy o tym. Prezydium Komitetu Politycznego tę uchwałę podjęło przede wszystkim w trosce o zagrożenie utratą subwencji, bo zarzut podwójnego finansowania może być łatwo skonstruowany. I tylko tyle.

Ja sobie mogę wyobrazić, że działa stowarzyszenie, a nie działają w nim posłowie. Albo działa stowarzyszenie i działają w nim posłowie, którzy nie będą już w Prawie i Sprawiedliwości, ale będą w Klubie Parlamentarnym PiS. Mamy takie przypadki. Działa stowarzyszenie „Odnowa” pana posła Ociepy i pięciu innych posłów i oni są w KP PiS i stanowimy jedność, a nie są członkami PiS-u. Wszystko jest możliwe, tylko trzeba odrobinę dobrej woli, a nie woli rozłamu

– dodaje.

Oświadczenie Morawieckiego

We wtorek rano Mateusz Morawiecki wydał w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym wyjaśniał swoje stanowisko w sprawie stowarzyszenia „Rozwój Plus”.

Nie pozwolę, żeby osiem lat wielkiej zmiany zostało sprowadzone do personalnych porachunków i wewnętrznych ambicji

– mówił były premier.

Prawo i Sprawiedliwość stoi dzisiaj przed wyborem. Możemy zamknąć się w coraz mniejszym kręgu, mówić wyłącznie do już przekonanych i utracić zdolność zdobywania większości, albo możemy ponownie stać się wielką partią, wielkim obozem polskiej prawicy i centroprawicy. Nie musimy wszyscy mówić tym samym językiem. Możemy docierać do różnych grup wyborców. Jedni mogą skuteczniej walczyć o wyborców prawej flanki, inni mogą skutecznie rozmawiać z przedsiębiorcami i z pracownikami, z młodymi, z samorządowcami, z NGO-sami czy z mieszkańcami wielkich miast. Nasi konkurenci potrafią działać różnymi skrzydłami. My również nie powinniśmy bać się różnorodności. Różne skrzydła, ale jeden wielki obóz patriotyczny. Różne temperamenty, ale jeden cel. Różne sposoby docierania do Polaków, ale wspólne zwycięstwo. Różnica zdań nie jest zdradą. Praca programowa nie jest rozłamem. Spotkania z przedsiębiorcami, pikniki merytoryczne, otwarte spotkania z samorządowcami, ekspertami i obywatelami nie są działalnością przeciwko Prawu i Sprawiedliwości. Wręcz przeciwnie. Tylko tak z powrotem możemy nasz obóz rozbudować

– argumentował.

Właśnie dlatego powstał „Rozwój Plus”. Nie po to, aby dzielić prawicę. Powstał po to, aby bronić dorobku naszych rządów, niszczonego czasem z wewnątrz. Powstał, aby pracować nad programem. Powstał, aby poszerzać poparcie i by odzyskiwać zaufanie ludzi, którzy od nas odeszli

– wyjaśniał.

Nie czekamy, aż rząd sam się przewróci. Każdego dnia przygotowujemy nasz obóz do ponownego przejęcia odpowiedzialności za Polskę i tej pracy nie zatrzyma żadna intryga

– oświadczył Morawiecki.

Tarcia w PiS

Wcześniej, w rozmowie z portalem Tysol.pl, pragnący zachować anonimowość poseł Prawa i Sprawiedliwości z otoczenia Jarosława Kaczyńskiego mówił o tarciach, do jakich od kilku miesięcy dochodzi w ugrupowaniu.

W niedzielę Jarosław Kaczyński zaapelował do polityków PiS o zakończenie publicznych sporów. Odniósł się w ten sposób do publicznej wymiany zdań między politykami swojego ugrupowania. W opublikowanym na platformie X wpisie zaapelował do partyjnych kolegów o uspokojenie emocji.

Apeluję do moich koleżanek i kolegów o chwilę oddechu i łyk zimnej wody. Wróg jest w innym miejscu, a widząc tego rodzaju publiczne dyskusje, zaciera ręce. Czy naprawdę chcemy dostarczać naszym oponentom powodów do satysfakcji?

– zapytał Jarosław Kaczyński.

Słowa prezesa PiS były reakcją na narastający konflikt wewnątrz partii pomiędzy grupą tzw. Maślarzy a obozem byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Kim są maślarze?

Frakcja tzw. Maślarzy to sojusz Patryka Jakiego, Przemysława Czarnka, Jacka Sasina i Tobiasza Bocheńskiego. Dlaczego „maślarze”? Według Onetu określenie wzięło się stąd, że ten ostatni bił w ekipę rządową za to, że w samolocie LOT-u z Frankfurtu do Polski podano mu masło „Deutsche Markenbutter”.

Środowa uchwała kierownictwa PiS

Przypomnijmy, że kierownictwo PiS zobowiązało działaczy do rezygnacji z organizacji prowadzących działalność polityczną, a termin na złożenie odpowiednich oświadczeń upływa 23 lipca. Chodzi m.in. o „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego i „Po pierwsze Polska” posła Jacka Sasina.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek poinformował, że członkowie obu stowarzyszeń powinni złożyć deklarację o wystąpieniu z nich i powstrzymać się od jakiejkolwiek działalności w ramach tych gremiów. Dodał, że jeszcze w środę do wszystkich parlamentarzystów i eurodeputowanych PiS miało zostać rozesłane oświadczenie, że nie są członkami takiej organizacji. Podkreślił, że jeśli ktoś nie zrezygnuje z działalności w takich stowarzyszeniach, „wówczas zostanie uruchomiona procedura wykluczenia z partii za pośrednictwem Komitetu Politycznego”. Termin na podjęcie decyzji przez każdego parlamentarzystę upływa 23 lipca br.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 21.07.2026 11:04
Źródło: Tysol.pl