Czarne chmury nad minister Nowacką. Coraz więcej krytyki

- Barbara Nowacka jest krytykowana zarówno przez środowiska konserwatywne, jak i część polityków koalicji.
- Poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk w Radiu Zet nie wskazał jednoznacznie, kto miałby zastąpić minister edukacji.
- Jego zdaniem w edukacji brakuje osoby „merytorycznej”, a nie polityka.
- W szkołach - według Józefaciuka - panuje chaos, a system ocen i reform budzi spory.
Czarne chmury nad minister Nowacką
Polityk odniósł się zarówno do możliwej dymisji minister, jak i do jej pracy na czele resortu. Jego zdaniem problemem nie jest sama osoba, ale sposób funkcjonowania całego systemu.
- „Może nie do końca trzeba zwracać uwagę czy do dymisji, ale na to, kto ma zastąpić. Chyba nie ma kto jej zastąpić. Nie widzę kogoś, kto byłby w stanie przejąć cały resort edukacji i nie wprowadzając dodatkowych reform, kontynuować”
- powiedział parlamentarzysta.
Józefaciuk podkreślał również, że jego zdaniem edukacja powinna być mniej upolityczniona.
- „Chodzi o to, żeby resortem edukacji w końcu przestał rządzić polityk, a zaczęła osoba merytoryczna, która kontaktowałaby się i miałaby opinię całego środowiska edukacyjnego”.
Dodał też, że „Pani minister bardzo dobrze zaczynała, jest sprawnym politykiem i mówcą, ale dobrała sobie bardzo niefortunnych współpracowników, którzy bardzo mocno ją powstrzymywali przed niektórymi zmianami. Poszła za bardzo w politykę”.
Krytyka sytuacji w szkołach
Poseł zwrócił też uwagę na problemy w systemie edukacji.
- „Jest bardzo duży chaos w szkołach publicznych. Rodzice chcą, nauczyciele chcą, uczniowie chcą być oceniani oceną cyfrową, nie tylko informacją zwrotną. Wszyscy chcą, tylko MEN nie chce” - mówił.
Jak dodał, potrzebne są zmiany systemowe, w tym powołanie nowej instytucji wspierającej nauczycieli.
- „Rzecznik Praw Nauczyciela jest niezbędny. Niedługo wejdzie do Sejmu ustawa ws. Rzecznika Praw Ucznia, ale sam art. 63 Karty Nauczyciela, który mówi o tym, że dyrektor i organ prowadzący ma pomagać i bronić nauczyciela on nie działa”.
Podkreślił też, że nauczyciele są często w trudnej sytuacji zawodowej:
- „To nie miałby być sąd. Miałaby być mediatorem, informować nauczycieli o ich prawach, bo często o swoich prawach, jako nauczyciele zapominamy. Osoba, która inicjowałaby zmiany legislacyjne, działała interwencyjnie”.
Komentarze
Oświatowa Solidarność na zakończenie roku szkolnego. Tak źle nie było od 1989 roku

Najgorsi ministrowie Tuska

„Dobra szkoła, to silna Polska!”. W Warszawie odbyła się demonstracja w obronie polskiej szkoły

Oświatowa Solidarność negatywnie o zmianach w systemie oceniania uczniów

Smartfon w szkole? Rząd przedstawił projekt nowelizacji







