Szukaj
Konto

Confindustria stawia Brukseli ultimatum. “UE zmierza w kierunku deindustrializacji”

Pracownik przemysłu metalurgicznego
Źródło: Pixabay | Autor: jannonivergall | Licencja: Pixabay | Pracownik przemysłu metalurgicznego
Zaledwie dzień po tym, jak Komisja Europejska opublikowała projekt wniosku w sprawie systemu handlu emisjami CO2, UE znalazła się na rozdrożu. Z jednej strony dąży do przyspieszenia dekarbonizacji; z drugiej strony rośnie presja ze strony przemysłu, a firmy ostrzegają, że wymagane od nich „wysiłki niezrównoważone technicznie i ekonomicznie” pojawiają się w szczególnie delikatnym momencie dla gospodarki europejskiej – alarmuje włoski portal EUNews.
Co musisz wiedzieć:

Konflikt w debacie na temat emisji dwutlenku węgla w Europie jest już nieuchronny. Jutro, w środę 10 czerwca, Komisja Europejska omówi rewizję ETS, systemu regulującego rynek handlu emisjami CO₂. W tym kontekście Confindustria wykorzystuje tę ostatnią szansę, aby jej głos został usłyszany. Jej stanowisko pozostaje autentycznym “wezwaniem alarmowym“, ostatecznym apelem do Komisji Europejskiej o podjęcie działań w sprawie systemu poprzez “dokładny przegląd” mechanizmu. W przeciwnym razie stowarzyszenie pracodawców ostrzega: “będziemy zmierzać w kierunku deindustrializacji, na którą Europa nie może sobie pozwolić.”

 

Confindustrię w Brukseli reprezentuje Aurelio Regina, wiceprezes ds. energii, Antonio Gozzi, specjalny doradca przewodniczącego ds. europejskiej autonomii strategicznej, planu Mattei i konkurencyjności oraz Lorenzo Poli, prezes Associata. Cała trójka spotkała się w siedzibie Confindustrii w Brukseli, aby kontynuować kampanię przed decydującym spotkaniem z Komisją Europejską.

 

Rzeczywiste potrzeby przemysłu?

 

Gdy długa debata na temat przyszłości ETS dobiega końca, Unia Europejska znajduje się na rozdrożu. Z jednej strony istnieje presja europejskiego mainstreamu przyspieszenia dekarbonizacji, co europejski komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu Wopke Hoekstra uważa za coraz pilniejsze. Zasugerował jednak już bardziej stopniowe podejście do wycofywania bezpłatnych uprawnień, dając przedsiębiorstwom więcej czasu na dostosowanie się do zielonej transformacji. Z drugiej strony rośnie presja ze strony przemysłu

 

- pisze włoski portal.

 

Aurelio Regina przemawia jako pierwszy i od razu wyjaśnia sprawę:

 

My, jako włoski przemysł, nie mamy zamiaru zatrzymywać transformacji ekologicznej ani demontować europejskich mechanizmów redukcji emisji. Wręcz przeciwnie.

 

Podkreśla jednak, że rewizja ETS musi być “dalekosiężna” i “zgodna z rzeczywistymi potrzebami przemysłu.”

 

Byłoby bardzo poważnie, gdyby wynikiem było jedynie kilka półśrodków lub drobnych poprawek

 

- ostrzega.

 

Potrzebujemy przeglądu, który uwzględni podstawowe mechanizmy systemu

 

- dodaje.

 

Potrzeba ta stała się tym pilniejsza w kontekście międzynarodowym, naznaczonym napięciami handlowymi i rosnącą presją konkurencyjną ze strony Chin, nieobciążonych zielonymi obostrzeniami i zdecydowanie bardziej konkurencyjnych niż Europa.

 

„Krytyczny moment”

 

Znajdujemy się w historycznym momencie, w którym jest to naprawdę kluczowy krok. Proces przeglądu jest zdecydowanie wymagany nie tylko przez nasz kraj, ale przez rosnącą liczbę państw członkowskich

 

- wskazuje organizacja.

 

Dla Reginy decydujący jest moment:

 

Przegląd należy przeprowadzić teraz. Za dziesięć lat może pozostać bardzo niewiele do podjęcia działań.

 

Dodaje jednak, że wszelkie zmiany muszą być zgodne z celami jednolitego rynku europejskiego i ochroną konkurencyjności przemysłu.

 

Nie możemy domagać się wysiłków, które są technicznie i ekonomicznie nie do utrzymania, ponieważ dla wielu sektorów oznaczałoby to śmierć lub upadek

 

- zauważa.

 

10 propozycji

 

Regina i Gozzi mają szczególnie napięty harmonogram. Dziś po południu przedstawiciele Confindustrii spotkają się z wyższymi urzędnikami Komisji Europejskiej, aby przedstawić pakiet 10 propozycji przed przeglądem ETS. Jednym z kluczowych postulatów jest wstrzymanie redukcji bezpłatnych uprawnień dla sektorów ETS “do czasu ustabilizowania się sytuacji geopolitycznej”.

 

Według Confindustrii środki takie jak bezpłatne uprawnienia i rekompensaty kosztów pośrednich pozostają niezbędne, aby wesprzeć transformację przemysłową i zapobiec dekarbonizacji prowadzącej do przeniesienia produkcji. Kluczowa jest również kwestia rosnącej finansjalizacji rynku ETS. Regina zwraca uwagę, że koszt CO₂ wzrósł z 6–7 euro za tonę w 2017 r. do 80 euro za tonę obecnie, co ma coraz poważniejsze konsekwencje dla energochłonnych przedsiębiorstw. Obecnie system ETS zwiększa nierównowagę konkurencyjną

 

– twierdzi Antonio Gozzi.

 

Należy podjąć działania w celu ich ograniczenia bez karania najbardziej cnotliwych sektorów

 

- dodaje.

 

Podkreśla, że koszt podatku węglowego wliczonego w ceny energii elektrycznej ostatecznie uderza właśnie w te gałęzie przemysłu, które najwięcej zainwestowały w dekarbonizację.

 

Nowe wskaźniki referencyjne

 

Na stole znajduje się także kwestia nowych wskaźników referencyjnych stosowanych do przydzielania bezpłatnych uprawnień, a mianowicie parametrów referencyjnych ustalonych przez UE w celu obliczenia, ile uprawnień do emisji CO₂ jest przydzielanych bezpłatnie dużym gałęziom przemysłu. Według Confindustrii Bruksela powinna ustalić je na poziomie mediany dla zakładów europejskich, wynoszącej 50 procent lub co najmniej 30 procent, w porównaniu z obecnym poziomem odniesienia wynoszącym 10 procent.

 

Dziś porównujemy firmy działające w ramach krajowych systemów energetycznych, które są od siebie zupełnie inne

 

- zauważa Regina.

 

Wstępny projekt wniosku już jutro

 

Kolegium Komisarzy Europejskich omówi jutro przegląd ETS i przedstawi wstępny projekt wniosku. Oczekuje się, że kompleksowa propozycja mająca na celu zmniejszenie zmienności cen CO₂, złagodzenie wpływu na ceny energii elektrycznej i ograniczenie kosztów w przemysłowych łańcuchach dostaw zostanie przedstawiona 15 lipca.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.06.2026 18:40
Źródło: EUNews