Confindustria stawia Brukseli ultimatum. “UE zmierza w kierunku deindustrializacji”

- W środę 10 czerwca, Komisja Europejska omówi rewizję ETS.
- Confindustria stawia Brukseli ultimatum.
- Tymczasem rośnie konkurencyjna presja ze strony Chin.
Konflikt w debacie na temat emisji dwutlenku węgla w Europie jest już nieuchronny. Jutro, w środę 10 czerwca, Komisja Europejska omówi rewizję ETS, systemu regulującego rynek handlu emisjami CO₂. W tym kontekście Confindustria wykorzystuje tę ostatnią szansę, aby jej głos został usłyszany. Jej stanowisko pozostaje autentycznym “wezwaniem alarmowym“, ostatecznym apelem do Komisji Europejskiej o podjęcie działań w sprawie systemu poprzez “dokładny przegląd” mechanizmu. W przeciwnym razie stowarzyszenie pracodawców ostrzega: “będziemy zmierzać w kierunku deindustrializacji, na którą Europa nie może sobie pozwolić.”
Confindustrię w Brukseli reprezentuje Aurelio Regina, wiceprezes ds. energii, Antonio Gozzi, specjalny doradca przewodniczącego ds. europejskiej autonomii strategicznej, planu Mattei i konkurencyjności oraz Lorenzo Poli, prezes Associata. Cała trójka spotkała się w siedzibie Confindustrii w Brukseli, aby kontynuować kampanię przed decydującym spotkaniem z Komisją Europejską.
Rzeczywiste potrzeby przemysłu?
Gdy długa debata na temat przyszłości ETS dobiega końca, Unia Europejska znajduje się na rozdrożu. Z jednej strony istnieje presja europejskiego mainstreamu przyspieszenia dekarbonizacji, co europejski komisarz ds. działań w dziedzinie klimatu Wopke Hoekstra uważa za coraz pilniejsze. Zasugerował jednak już bardziej stopniowe podejście do wycofywania bezpłatnych uprawnień, dając przedsiębiorstwom więcej czasu na dostosowanie się do zielonej transformacji. Z drugiej strony rośnie presja ze strony przemysłu
- pisze włoski portal.
Aurelio Regina przemawia jako pierwszy i od razu wyjaśnia sprawę:
My, jako włoski przemysł, nie mamy zamiaru zatrzymywać transformacji ekologicznej ani demontować europejskich mechanizmów redukcji emisji. Wręcz przeciwnie.
Podkreśla jednak, że rewizja ETS musi być “dalekosiężna” i “zgodna z rzeczywistymi potrzebami przemysłu.”
Byłoby bardzo poważnie, gdyby wynikiem było jedynie kilka półśrodków lub drobnych poprawek
- ostrzega.
Potrzebujemy przeglądu, który uwzględni podstawowe mechanizmy systemu
- dodaje.
Potrzeba ta stała się tym pilniejsza w kontekście międzynarodowym, naznaczonym napięciami handlowymi i rosnącą presją konkurencyjną ze strony Chin, nieobciążonych zielonymi obostrzeniami i zdecydowanie bardziej konkurencyjnych niż Europa.
„Krytyczny moment”
Znajdujemy się w historycznym momencie, w którym jest to naprawdę kluczowy krok. Proces przeglądu jest zdecydowanie wymagany nie tylko przez nasz kraj, ale przez rosnącą liczbę państw członkowskich
- wskazuje organizacja.
Dla Reginy decydujący jest moment:
Przegląd należy przeprowadzić teraz. Za dziesięć lat może pozostać bardzo niewiele do podjęcia działań.
Dodaje jednak, że wszelkie zmiany muszą być zgodne z celami jednolitego rynku europejskiego i ochroną konkurencyjności przemysłu.
Nie możemy domagać się wysiłków, które są technicznie i ekonomicznie nie do utrzymania, ponieważ dla wielu sektorów oznaczałoby to śmierć lub upadek
- zauważa.
10 propozycji
Regina i Gozzi mają szczególnie napięty harmonogram. Dziś po południu przedstawiciele Confindustrii spotkają się z wyższymi urzędnikami Komisji Europejskiej, aby przedstawić pakiet 10 propozycji przed przeglądem ETS. Jednym z kluczowych postulatów jest wstrzymanie redukcji bezpłatnych uprawnień dla sektorów ETS “do czasu ustabilizowania się sytuacji geopolitycznej”.
Według Confindustrii środki takie jak bezpłatne uprawnienia i rekompensaty kosztów pośrednich pozostają niezbędne, aby wesprzeć transformację przemysłową i zapobiec dekarbonizacji prowadzącej do przeniesienia produkcji. Kluczowa jest również kwestia rosnącej finansjalizacji rynku ETS. Regina zwraca uwagę, że koszt CO₂ wzrósł z 6–7 euro za tonę w 2017 r. do 80 euro za tonę obecnie, co ma coraz poważniejsze konsekwencje dla energochłonnych przedsiębiorstw. Obecnie system ETS zwiększa nierównowagę konkurencyjną
– twierdzi Antonio Gozzi.
Należy podjąć działania w celu ich ograniczenia bez karania najbardziej cnotliwych sektorów
- dodaje.
Podkreśla, że koszt podatku węglowego wliczonego w ceny energii elektrycznej ostatecznie uderza właśnie w te gałęzie przemysłu, które najwięcej zainwestowały w dekarbonizację.
Nowe wskaźniki referencyjne
Na stole znajduje się także kwestia nowych wskaźników referencyjnych stosowanych do przydzielania bezpłatnych uprawnień, a mianowicie parametrów referencyjnych ustalonych przez UE w celu obliczenia, ile uprawnień do emisji CO₂ jest przydzielanych bezpłatnie dużym gałęziom przemysłu. Według Confindustrii Bruksela powinna ustalić je na poziomie mediany dla zakładów europejskich, wynoszącej 50 procent lub co najmniej 30 procent, w porównaniu z obecnym poziomem odniesienia wynoszącym 10 procent.
Dziś porównujemy firmy działające w ramach krajowych systemów energetycznych, które są od siebie zupełnie inne
- zauważa Regina.
Wstępny projekt wniosku już jutro
Kolegium Komisarzy Europejskich omówi jutro przegląd ETS i przedstawi wstępny projekt wniosku. Oczekuje się, że kompleksowa propozycja mająca na celu zmniejszenie zmienności cen CO₂, złagodzenie wpływu na ceny energii elektrycznej i ograniczenie kosztów w przemysłowych łańcuchach dostaw zostanie przedstawiona 15 lipca.
Komentarze
Komisja Europejska ma osiem dni na decyzję ws. przejęcia właściciela TVN

Gigantyczna kara dla Google. Jest decyzja TSUE
Konkurencyjność czy system ETS? Debata w PE

Euro w Polsce? Jest nowy raport Komisji Europejskiej









