Szukaj
Konto

Co dalej z programem Orka? Szef MON zdradził nowe informacje

26.11.2025 09:50
Łódź podwodna, zdjęcie poglądowe
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że w tym roku dojdzie do podpisania umowy rządowej z państwem wybranym do realizacji programu Orka, czyli budowy nowych okrętów podwodnych dla naszej marynarki wojennej. Zapewnił, że umowy wykonawcze zostaną podpisane na początku 2026 r.
Co musisz wiedzieć
  • Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że jeszcze w tym roku Polska podpisze międzyrządową umowę na budowę nowych okrętów podwodnych w ramach programu Orka.
  • Szef MON potwierdził, że wybór państwa wykonawcy zapadnie na środowym posiedzeniu rządu, a umowy wykonawcze mają zostać podpisane na początku 2026 r.
  • Do programu zgłoszono siedem ofert z sześciu państw.
  • Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że nowe jednostki będą zdolne do operowania nie tylko na Bałtyku.

 

Nowe informacje ws. programu Orka

Kosiniak-Kamysz w środę w TVN24 potwierdził, że tego dnia podczas posiedzenia Rady Ministrów zapadnie ostateczna decyzja w sprawie kraju, z którym Polska nawiąże współpracę w ramach programu Orka. - Na pewno to nie będzie jeden okręt - zapewnił.

- Dzisiaj wskazanie (kraju wykonawcy - PAP), jeszcze w tym roku podpisanie umowy rządowej, rząd-rząd z państwem wybranym. No i początek przyszłego roku podpisanie już umów wykonawczych - poinformował szef MON.

30 lat oczekiwania

Jak podkreślił, na program Orka od 30 lat czekają marynarze, ludzie morza i wszyscy, którzy życzą dobrze polskiemu bezpieczeństwu. Podziękował przy tym marynarzom, którzy przez lata, działając na jednostce ORP "Orzeł", utrzymali nasze zdolności do operowania pod wodą. - To jest fenomen, bo dzięki nim możemy też nie przerywać, tylko kontynuować - dodał.

Szef MON dopytywany o to, czy wybrane jednostki będą przeznaczone do operowania na Bałyku, czy mają dalekosiężne możliwości, odpowiedział, że to jednostki, które będą mogły bardzo dobrze operować w różnych akwenach.

- Budujemy nową architekturę bezpieczeństwa, szczególnie na Bałtyku, bo on nas najbardziej dotyczy. Ale to nie może być ograniczone tylko do Bałtyku - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Program Orka

W połowie września rząd podjął uchwałę ws. decyzji o programie Orka do końca roku. Na mocy uchwały decyzja o wyborze partnera w programie ma mieć charakter międzyrządowy i strategiczny; rekomendacje w tej sprawie powstają więc nie tylko w MON, ale także w resortach aktywów państwowych oraz finansów i gospodarki.

W obecnej odsłonie programu Orka oferty Polsce złożyli producenci z kilku państw: Szwecji, Niemiec, Włoch, Francji, Hiszpanii i Korei Południowej. Łącznie oferty złożyło 7 producentów z 6 państw. Rząd Wielkiej Brytanii wsparł szwedzką ofertę przygotowaną dla Polski w ramach programu Orka. Kosiniak-Kamysz wielokrotnie zapewniał, że do końca bieżącego roku wyłoniony zostanie producent, z którym Polska nawiąże współpracę; uchwałę w tej sprawie podjął też we wrześniu polski rząd.

Obecnie polscy marynarze dysponują jednym, kompletnie przestarzałym okrętem ORP "Orzeł", zbudowanym w 1985 roku w ZSRR. Od kilku lat okręt ten regularnie wymaga napraw, a w przypadku jego ewentualnego wycofania ze służby w Marynarce Wojennej nie będzie już żadnego sprzętu, na którym mogliby szkolić się czy choćby podtrzymywać zdolności marynarze okrętów podwodnych. Kosiniak-Kamysz zaznaczył na środowej konferencji, że ci marynarze, którzy od lat - korzystając z coraz mniej sprawnego sprzętu - podtrzymują umiejętności i zdolności operowania na okrętach podwodnych, szczególnie zasługują na uznanie i wynagrodzenie w postaci nowego sprzętu. (PAP)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.11.2025 09:50
Źródło: PAP / opracowanie własne