Awantura na alpejskim szlaku. Wszystko nagrała kamera

- Do incydentu doszło 22 sierpnia na szlaku pod Grossglocknerem.
- Polski turysta pokłócił się z austriackim przewodnikiem po niebezpiecznym manewrze wyprzedzania.
- Spór szybko przerodził się w szarpaninę na wąskim i eksponowanym fragmencie trasy.
- Nagranie z zajścia trafiło do internetu i wywołało reakcję środowiska przewodników.
- Z przewodnikiem zakończono współpracę, a sprawą zajęła się policja.
Awantura na alpejskim szlaku. Wszystko nagrała kamera
Według relacji „Bilda” 42-letni Polak, schodził razem z żoną w rejonie Mürztalersteig, na wysokości około 3000 metrów. W pewnym momencie przewodnik prowadzący dwie osoby miał zacząć wyprzedzać małżeństwo na bardzo wąskim fragmencie trasy. Polak uznał ten manewr za niebezpieczny, szczególnie że jego żona była właśnie przypięta do stalowej asekuracji.
Między mężczyznami wywiązała się ostra wymiana zdań. Przewodnik miał odpowiedzieć: „Jestem przewodnikiem górskim, zamknij się!”. Chwilę później doszło do fizycznej konfrontacji. Sytuacja była szczególnie groźna, ponieważ po obu stronach szlaku znajdowały się strome zbocza. Sprawa szybko odbiła się szerokim echem w Austrii. ORF Tirol podał, że policja w Matrei wszczęła postępowanie w związku z podejrzeniem narażenia bezpieczeństwa fizycznego. Po zakończeniu czynności sprawa może trafić do prokuratury.
Do incydentu odniosło się także środowisko przewodników. Stowarzyszenie z Kals przekazało, że mężczyzna nie był jego członkiem, choć wycieczka została zorganizowana za pośrednictwem miejscowego biura. Po zdarzeniu współpraca z przewodnikiem została zakończona. Austriacki związek przewodników również skrytykował jego zachowanie. Organizacja zaznaczyła, że wyprzedzanie innych osób w górach samo w sobie jest czymś normalnym, ale sposób, w jaki przewodnik miał zachować się podczas tej sytuacji, został oceniony jako nieakceptowalny. Możliwe są także konsekwencje dyscyplinarne.
Policja bada okoliczności sprawy
Policja wyjaśnia teraz dokładny przebieg całego zdarzenia i ustala, czy zachowanie przewodnika naraziło innych uczestników wyprawy na bezpośrednie niebezpieczeństwo.
Komentarze
Tragedia w Alpach. Nie żyje 26-letnia Polka
Dramat w Tatrach. Nie żyje turysta
Tragedia w Tatrach. Nie żyje polski turysta

Dramat w Bieszczadach. Prokuratura bada sprawę po ataku niedźwiedzia

TPN zamyka Tatry dla narciarzy. Zostały tylko dwa wyjątki









