Auto runęło z mostu do rzeki. Jedna osoba nie przeżyła

- Do wypadku doszło w piątek wieczorem w Kępicach (woj. pomorskie).
- Samochód osobowy spadł z mostu i wpadł do rzeki Wieprzy.
- W aucie były trzy osoby.
- 51-letnia kierująca i 17-letni pasażer wydostali się sami.
- 52-letni mężczyzna został wyciągnięty przez ratowników - nie udało się go uratować.
- Na miejscu pracowało dziewięć zastępów straży pożarnej.
Auto runęło z mostu do rzeki. Jedna osoba nie przeżyła
W aucie znajdowały się trzy osoby. Dwóm z nich – kierującej kobiecie oraz 17-letniemu pasażerowi – udało się samodzielnie wydostać z pojazdu. Trafili pod opiekę ratowników medycznych.
Trzeci z pasażerów, 52-letni mężczyzna, został wyciągnięty z samochodu przez służby. Strażacy podjęli próbę reanimacji, ponieważ doszło u niego do nagłego zatrzymania krążenia. Niestety, jego życia nie udało się uratować.
Policja otrzymała zgłoszenie o zdarzeniu około godziny 21.
– „51-letnia kierująca osobowym Oplem na moście nad rzeką Wieprza, w miejscowości Kępice (pow. słupski, woj. pomorskie - red.) straciła panowanie nad pojazdem, który uderzył w barierki, a następnie wpadł do rzeki”
– przekazał TVN24 mł. asp. Amadeusz Galus z policji w Słupsku.
Potężna akcja służb
Z informacji służb wynika, że samochód zjechał z drogi wojewódzkiej i spadł z mostu do rzeki. Na miejscu pracowało dziewięć zastępów straży pożarnej.
Przyczyny wypadku nie są jeszcze znane. Sprawę wyjaśnia policja.
Komentarze
"Prawda mnie wiąże więzami miłości". Uroczystości pogrzebowe ks. prof. Andrzeja Szostka

Tragiczny wypadek w Małopolsce. Nie żyje kobieta, która wpadła do studni
Komunikat dla mieszkańców Nowego Targu










