Śmiertelny wypadek w woj. łódzkim. Auto wpadło do wody

- W wypadku w Bolimowie zginęły dwie 19-letnie osoby.
- Samochód z czterema osobami wjechał do zbiornika wodnego.
- Jedna osoba wydostała się o własnych siłach i wezwała pomoc.
- Trzeci poszkodowany, 23-latek, wciąż walczy o życie w szpitalu.
Śmiertelny wypadek w woj. łódzkim. Auto wpadło do wody
Do zdarzenia doszło w czwartek po południu w miejscowości Bolimów. Samochód z czterema osobami wpadł do zbiornika wodnego. Jednemu z pasażerów udało się wydostać i wezwać pomoc, pozostałych wyciągnęli strażacy.
Wobec wszystkich natychmiast podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową. U jednego z mężczyzn przywrócono funkcje życiowe – został on przetransportowany do szpitala śmigłowcem LPR, natomiast pozostała dwójka poszkodowanych została przewieziona do szpitali w trakcie trwającej resuscytacji – jedna osoba transportem lotniczym, druga ambulansem"
– informowała straż pożarna.
Kierowca stracił panowanie nad autem
Jak przekazał Paweł Jasiak z prokuratury, z ustaleń wynika, że kierowca driftował przy brzegu i stracił panowanie nad autem, które wjechało do wody.
Śledczy wyjaśniają dokładne okoliczności wypadku. Wiadomo też, że osoba, która sama wydostała się z auta, nie była kierowcą i zostanie przesłuchana jako świadek.
Komentarze
MSWiA wydało komunikat po tragicznym wypadku na Węgrzech

Tragedia polskiego autokaru na Węgrzech. Prezydent Nawrocki zabrał głos

Tragedia polskiego autokaru na Węgrzech. Są ofiary śmiertelne

Dramat turystów w Tajlandii. Ojciec z dziećmi całą noc dryfował nieopodal Koh Samui

Tragedia w kopalni Pniówek. Nie żyje 48-letni górnik






