Anna Wiejak: Tusk przygotowuje Polskę nie do obrony przed Rosją, ale do przejęcia przez Niemcy

- Premier w wywiadzie dla „Financial Times” mówił o wątpliwościach co do praktycznego działania art. 5 NATO w razie zagrożenia.
- Tusk kwestionował wartość USA jako sojusznika.
- Mówił też, że agresja ze strony Rosji to kwestia bardziej kilku miesięcy niż lat.
- Autorka uważa, że wszystkie podejmowane przez premiera działania świadczą nie o przygotowywaniu kraju na potencjalną rosyjską inwazję, ale do przejęcia przez Niemcy.
Brak przygotowań do obrony kraju
W wywiadzie udzielonym Financial Times Donald Tusk powiedział, że Rosja może zaatakować członka NATO w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”. Problem w tym, że Donald Tusk w żaden sposób nie przygotowuje kraju do potencjalnej obrony przed rosyjskim atakiem. I tak nie jest prowadzona mobilizacja, ani szkolenie obywateli, aby byli zdolni do obsługi broni. Zakłady zbrojeniowe Łucznik oraz inne produkujące broń nie pracują pełną parą, a nawet więcej – mają problem z uzyskaniem od rządu zamówień na niezbędny do działań obronnych sprzęt. Nie ma prowadzonych ćwiczeń obrony cywilnej. W kolejnych miastach wprowadzane są strefy czystego transportu i planowane jest – jak na przykład w Warszawie – zwężanie ulic, co w sytuacji zagrożenia bardzo utrudni, jeżeli nie uniemożliwi, ewakuację.
Niszczenie kluczowych dla obrony obszarów
Niszczone jest zaplecze żywnościowe. Plony polskich rolników gniją, doprowadzając gospodarstwa do bankructwa, podczas gdy sprowadza się marnej jakości żywność z Ukrainy, a teraz i z Mercosur. A przecież własne rolnictwo to podstawa bezpieczeństwa żywnościowego, nie tylko w sytuacji wojny.
Przy pomocy ideologii niszczone jest społeczeństwo. Uderza się w tożsamość i morale ludzi, aby byli niezdolni do obrony kraju. Samoobrona jest karana, a bandyci wypuszczani na wolność. Żołnierze – obrońcy polskich granic – są ścigani przez Żandarmerię Wojskową i prokuraturę za wykonywanie swoich obowiązków. Do tego dochodzi wpuszczanie na teren Polski migrantów, którzy obniżają poziom bezpieczeństwa. Działają wschodnie gangi, z którymi organy ścigania de facto niewiele robią.
Ponadto niszczy się na szeroką skalę podstawy bytowania ludzi w imię chorej, „zielonej” ideologii, co zmniejsza ich zasoby materialne a tym samym obniża szanse przetrwania potencjalnego konfliktu zbrojnego. I to ma być przygotowanie kraju na wypadek rosyjskiej inwazji?
Działania na rzecz Niemiec
Co za to Donald Tusk robi? Zaciąga z pogwałceniem prawa potężną pożyczkę na kupno nie tego sprzętu, którego naprawdę potrzebuje wojsko, ale tego, który wskazała mu Komisja Europejska, a raczej Niemcy via KE. Ów horrendalny dług powstanie w niemieckim banku i łatwo sobie wyobrazić, co się stanie, kiedy Niemcy zażądają spłaty owego kredytu, a Polska nie będzie w stanie tego zrobić. Z pewnością posuną się do żądania oddania w zamian za umorzenie spłaty zachodniej części Polski, tak jak było w przypadku Grecji. W marcu 2010 r. gazeta "Bild" wzywała w nagłówku: "Zbankrutowani Grecy, sprzedajcie swoje wyspy, i Akropol też". Jest zatem niemalże pewne, że pojawią się pomysły przejęcia od Polski tzw. ziem odzyskanych, które na niektórych niemieckich mapach są oznaczone jako ziemie niemieckie.
Ale Tusk posuwa się jeszcze dalej – kwestionuje wartość Stanów Zjednoczonych jako sojusznika. Załatwia tym dla Niemców dwie rzeczy. Po pierwsze pokazuje, że rząd Polski nie jest dla USA partnerem i siłą rzeczy Waszyngton kieruje uwagę ku Berlinowi. Po drugie zaś wpisuje się w niemiecką politykę wypychania USA z Europy, co dla Polski będzie miało katastrofalne konsekwencje, ponieważ podda ją pod dominację Berlina w tej czy w innej formie.
Kolejnym krokiem, na który należy zwrócić uwagę, jest wyprzedaż majątku PKP Cargo, losy której to spółki nadal nie są pewne. Tymczasem posiadanie kolei jest podstawą w sytuacji działań wojennych.
Podsumowanie
Jeżeli weźmie się zatem pod uwagę całokształt działań Donalda Tuska, widać wyraźnie, że nie przygotowuje on Polski do potencjalnej obrony przed rosyjską agresją, ale do przejęcia przez Niemcy. Dąży do tego, aby Polska utraciła niepodległość na rzecz europejskiego, zdominowanego przez Niemcy superpaństwa. Zresztą rozmowie z brytyjskim dziennikiem Tusk stwierdził, że UE powinna wzmocnić własną klauzulę wzajemnej obrony zawartą w art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej, co oznacza, iż widzi on polską obronność wtopioną w UE.
Komentarze
Błaszczak: SAFE nie przyniosła żadnej nowej zdolności WP

Przywódcy państw nordyckich i bałtyckich popierają przystąpienie Ukrainy do NATO i UE

Nowe sankcje na Rosję coraz bliżej? Lider Republikanów ujawnia szczegóły

„Żurek skisł, a Tusk dostał niestrawności”. Zbigniew Ziobro nie przebiera w słowach

Polsce potrzebna jest silna strategia w relacjach z Ukrainą







