Szukaj
Konto

Anna Bryłka: Rząd pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą KE

Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz
Źródło: PAP | Autor: PAP/Marcin Obara | Licencja: PAP | Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz
„Rząd Tuska pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach” - napisała na platformie X eurodeputowana Anna Bryłka (Konfederacja), odnosząc się do pożyczki SAFE, którą wbrew prawu przyjął rząd Donalda Tuska.
Co musisz wiedzieć:
  • W Warszawie doszło do oficjalnego podpisania umowy pożyczkowej w ramach unijnego programu SAFE.
  • Umowa Polski została zatwierdzona jako pierwsza spośród 19 państw uczestniczących w programie SAFE.
  • Jak podkreśliła eurodeputowana Anna Bryłka, rząd Tuska pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach.

Komisja Europejska

 

Komisja Europejska zbudowała instrument finansowy, który zapewnia jej kontrolę nad udzielaniem i wydatkowaniem pożyczki, przy czym wszystkie koszty tego instrumentu przerzucone są na Państwa Członkowskie. Realny punkt decyzyjny leży w Brukseli a nie w Warszawie - nie dość bowiem, że Polska musi dostać zgodę na swoje zakupy, musi je przeprowadzić na narzuconych warunkach (65% komponentów w całym łańcuchu dostaw z Europy, wspólne zamówienia) to jeszcze Komisja będzie kontrolowała dotychczasowe wydatkowanie środków przed przyznaniem kolejnej transzy. Nad tym wszystkim jeszcze wisi „pałka” mechanizmu warunkowości, czyli możliwości wstrzymywania środków przez Brukselę według nie do końca przewidywalnych kryteriów, o czym Polska przekonała się przy wspólnym długu z KPO. Oczywiście wstrzymanie rat i transz nie wstrzymuje spłaty długu

 

- napisała Bryłka.

 

Podsumujmy: Rząd Tuska pożycza pieniądze na nieznany procent, które może wydać tylko za zgodą Komisji Europejskiej i na jej warunkach. Rząd Polski nie zna dokładnego oprocentowania pożyczki w chwili podpisania umowy pożyczki ramowej. Koszt konkretnego uruchomienia środków stanie się znany najwcześniej na poziomie danej wypłaty, kiedy będzie znana dokumentacją tej wypłaty i przypisaniem jej do odpowiedniego koszyka kosztowego. Komisja Europejska nie ma tych pieniędzy i dopiero musi je na potrzeby konkretnej pożyczki zaciągać na rynku w formie emisji obligacji. Każda transza będzie na innych warunkach a poznamy je najszybciej po zatwierdzeniu konkretnego wniosku przez Komisję Europejską

 

- podsumowała.

 

 

Wspólny dług

 

W jej ocenie „SAFE jest kolejnym wspólnym unijnym długiem, który państwa członkowskie mają spłacać przez 45 lat. To oznacza, że pożyczkę spłacać będą jeszcze nasze wnuki - SAFE to dług wielopokoleniowy”.

 

Zadłużanie się to obecnie standard w Unii Europejskiej – obecny projekt Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2028-2034 (unijny budżet) około 8,5 proc swoich środków przeznacza na obsługę zadłużenia, a na potrzeby pozyskania tych środków intensywnie rozbudowuje dział nowych 'dochodów własnych' (unijnych podatków). Program został zbudowany w trybie omijającym standardową kontrolę parlamentarną na poziomie unijnym, stosując złą podstawę prawną w procesie legislacyjnym pominięto Parlament Europejski. W efekcie Parlament Europejski wniósł do TSUE sprawę C-560/25 przeciw Radzie, domagając się unieważnienia rozporządzenia ustanawiającego SAFE. Potencjalne konsekwencje tej skargi mogą być dewastujące dla budżetu UE, czyli przyszłych budżetów państw członkowskich. Konieczność szybkiego wydawania pieniędzy (do 30 maja 2026 r. możliwe są umowy na samodzielne zakupy, potem już tylko wspólne zakupy) czyni z tego instrumentu raczej program zakupowy niż inwestycyjny

 

- diagnozowała Bryłka.

 

Pośpiech i chaos sprzyjają firmom, które już mają produkt i linie produkcyjne, natomiast utrudniają projekty wymagające organizowania nowego zaplecza przemysłowego. W tym sensie jest to instrument do zakupów uzbrojenia istniejącego, tzw. z półki, a tu pojawia się przemysł niemiecki i francuski. Instrument SAFE wzmacnia strukturalną przewagę dojrzałych zachodnich producentów. Za przykład tej strukturalnej przewagi niech świadczy wycofanie się Polskiej Amunicji, bo formalno-techniczne wymogi i certyfikacja czyniły termin realizacji niewykonalnym. Z kolei w Rumunii część dostawców, w tym niemiecki Rheinmetall, miała podnosić ceny ofertowe nawet o 30% w warunkach presji czasu związanej z SAFE

 

- zauważyła.

 

Umowa ws. SAFE podpisana

 

Ministrowie obrony i finansów oraz unijni komisarze ds. budżetu oraz obronności podpisali w piątek w Warszawie umowę dot. programu SAFE, mimo weta prezydenta Karola Nawrockiego. Podczas uroczystości w KPRM w obecności szefa polskiego rządu Donalda Tuska umowę podpisali: wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, a ze strony Komisji Europejskiej - komisarz ds. budżetu Piotr Serafin i komisarz ds. obronności Andrius Kubilius. Umowa pozwala na otrzymanie przez Polskę pieniędzy przewidzianych w programie SAFE, którego zadaniem jest przede wszystkim wsparcie niemieckiego i francuskiego przemysłu zbrojeniowego pod płaszczykiem troski o obronność Polski.

 

Krytycy programu SAFE wskazują na zagrożenia

Krytycy programu twierdzą, że SAFE skazywałby Polskę na gorszej jakości sprzęt niemiecki czy francuski, niekoniecznie kompatybilny z posiadanym przez nas sprzętem amerykańskim i koreańskim. Krytycy obawiają się także zaciągniętej w euro pożyczki o zmiennej stopie procentowej. Ich zdaniem może ona zagrozić wypłacalności państwa polskiego. SAFE jest ponadto obarczony mechanizmem warunkowości, podobnie jak Krajowy Plan Odbudowy.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.05.2026 16:24
Źródło: X, Tysol.pl