Szef MSZ Niemiec za odszkodowaniami dla polskich ofiar. Media sugerują drugie dno

- Szef MSZ Niemiec Johann Wadephul opowiedział się za odszkodowaniami dla polskich ofiar wojny.
- Zdaniem autorki artykułu chodzi o zabranie tematu reparacji polskiej prawicy.
Z okazji 35. rocznicy niemiecko-polskiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy, minister spraw zagranicznych Johann Wadephul pokazał, że jest otwarty na dalszą wypłatę świadczeń odszkodowawczych dla ofiar nazizmu w Polsce
– napisała Daniela Vaters w sobotę w RedaktionsNetzwerk Deutschland RND.
To ja w niemieckim rządzie opowiadam się za tym
– cytuje Wadephula komentatorka, odnosząc się do niedawnego wywiadu dla Deutsche Welle i TVP.
Wadephul postępuje słusznie, kontynuując zabiegi poprzednich niemieckich rządów o rozwiązanie problemu, ale wcale nie ma łatwiej (niż jego poprzednicy)
– oceniła niemiecka dziennikarka.
„Pieniądze nie popłynęły"
Wskazywała, iż upłynęło zbyt dużo czasu, zanim niemiecki rząd był gotowy do odszkodowań. Pieniądze wypłacano od lat 70. robotnikom przymusowym, ofiarom eksperymentów medycznych i żydowskim Polakom. Kanclerz Olaf Scholz z SPD po zmianie rządu w Polsce zaoferował premierowi Donaldowi Tuskowi 200 mln euro. PiS domagało się wielokrotności tej sumy w formie reparacji. Wobec emocjonalnej debaty w Polsce, Donald Tusk okazał powściągliwość wobec tej propozycji.
Rezultat: pieniądze nie popłynęły
– podkreśliła Daniela Vaters.
Kto może skorzystać ze świadczeń?
Zdaniem autorki, nie można dłużej „grać na czas”. Większość poszkodowanych już umarła, ze świadczeń może skorzystać nie więcej niż 30000 do 50000 osób. RND przypomniał, że obecny niemiecki rząd, podobnie jak poprzednie, odrzuca roszczenia dotyczące reparacji wojennych. Wskazywała ona, iż rząd PiS domagał się 1,3 bilionów euro, więcej niż wynoszą dwa roczne budżety.
Komentarze
Niemcy rozpoczęli bezpośrednie rozmowy z Rosją. Pierwsze takie spotkanie od 2022 roku

AfD chce odcięcia pomocy dla Ukrainy. Burzliwa debata w Bundestagu

Po wyborach w Berlinie padła nazwa Warszawy. „Inwestycje idą właśnie tam”

Trzęsienie ziemi w CDU po wyborach. Jest pierwsza dymisja
Anatomia Niemiec. Zmierzch partii głównego nurtu. Za Odrą idzie nowe








