Paweł Ratajczak: Tygodnik Solidarność w wersji na urządzenia mobilne

Bez wątpienia Tygodnik Solidarność jest jednym z najbardziej opiniotwórczych magazynów zajmujących się szeroko rozumianą tematyką społeczną, związkową i polityczną. Na jego łamach można znaleźć ciekawe felietony, fachowe opinie, informacje z prawa pracy, a także te dotyczące życia codziennego i bieżącej polityki. Od niedawna strona www Tygodnika Solidarność cieszy się nową, nowoczesną szatą graficzną, dostosowaną do aktualnych trendów. Stała się przez to bardziej przyjazna dla czytelników i milsza dla oka.

fot. Paweł Ratajczak
Tygodnik Solidarność w tradycyjnym, papierowym wydaniu oraz jako e-wydanie dostępny jest w prenumeracie. Uzupełnieniem tej formy kolportażu jest aplikacja Tygodnik Solidarność dostępna na urządzenia mobilne działające pod kontrolną systemów Apple iOS oraz Google Android.
Aplikacja umożliwia zakup pojedynczych tygodników lub subskrypcję. Szata graficzna została wykonana w minimalistycznej tonacji przez co doskonale podkreśla dostępną w tygodniku treść i doskonale wpisuje się w layout całej marki TS. Aplikacja Tygodnik Solidarność to także wspaniały sposób na dostęp do treści w każdym miejscu i o każdej porze.

Informacja prasowa o aplikacji:
TYGODNIK SOLIDARNOŚĆ - pierwszy w Polsce niezależny tygodnik jest już dostępny na urządzeniach mobilnych. Od teraz możesz w wygodny sposób zdobyć jedno z najbardziej obiektywnych i opiniotwórczych pism w Polsce. Czytaj nas na swoim telefonie lub tablecie!
Od 1981 r. stoimy w obronie polskiej racji stanu, pielęgnując prawdę i rzetelność dziennikarską. Za nasz priorytet stawiamy sobie przedstawienie polskiej rzeczywistości w aspektach politycznych, społecznych i gospodarczych. Analizujemy aktualne wydarzenia w Polsce, a także za granicą w kontekście możliwych oddziaływań na nasz kraj i samych Polaków. Na bieżąco informujemy o działalności NSZZ Solidarność.

Apple AppStore:
https://itunes.apple.com/pl/app/tygodnik-solidarność/id1234556430?l=pl&mt=8
Google Play:
https://play.google.com/store/apps/details?id=com.solidarnosc

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Tagi
Data publikacji: 09.07.2017 19:42
Komentarze
Czy Polska i Ukraina mogą uzgodnić wspólną wersję historii?
20.07.2026 10:23

Komentarzy: 0
Demonstracyjne sakryfikowanie UPA przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, odpowiedź w postaci odebrania mu Orderu Orła Białego i w ogóle wszystko, co nastąpiło pomiędzy Polską a Ukrainą, skłaniają do pytania: Czy uzgodnienie wspólnej wersji historii pomiędzy dwoma narodami jest w ogóle możliwe?
Czytaj więcej
Zniewalanie myśli. Media od PRL do dziś
20.07.2026 09:55

Komentarzy: 0
Tytuł niniejszego tekstu odnosi się do „Zniewolonego umysłu” Czesława Miłosza, zbioru esejów będących wyrazem dezaprobaty wobec sposobu myślenia prosowieckich zwolenników w PRL. Traktat opublikowany w 1953 r. przez Instytut Literacki w Paryżu w ojczyźnie pisarza funkcjonował tylko w drugim obiegu. Po upadku komunizmu, po 1989 r., eseje uznano za „zapis historii”.
Czytaj więcej
Cezary Krysztopa: Używałem młodego wyglądu do podrywu
19.07.2026 16:51

Komentarzy: 1
Zawsze wyglądałem na młodszego, niż byłem w rzeczywistości. W młodości bardzo mnie to irytowało. Miałem problemy z wejściem do kina na filmy, na które od dawna chodzili moi koledzy. Miałem również kłopoty z kupowaniem alkoholu. Musiałem czasem pokazywać dowód osobisty jeszcze jako dwudziestoparolatek.
Przestało mi to przeszkadzać, kiedy zorientowałem się, że podoba się to moim koleżankom.
Czytaj więcej
Odbijanie Bożego światła. Wywiad z ks. prof. Dariuszem Kowalczykiem
19.07.2026 16:39

Komentarzy: 0
– Już 60 lat temu Karl Rahner stwierdził, że chrześcijanin przyszłości będzie mistykiem albo w ogóle go nie będzie. Świadomość osobistego powołania do świętości jest dziś bardziej potrzebna niż w minionych wiekach – mówi ks. prof. Dariusz Kowalczyk w rozmowie z Agnieszką Żurek.
Czytaj więcej
Sławomir Jastrzębowski: Żeby tylko Sierzputowski nie został sędzią!
18.07.2026 19:42

Komentarzy: 0
Mamy to! Mamy wreszcie w Polsce jak w najnikczemniej poniżających człowieka dystopiach prawdziwe sądy myśli i sędziów myśli. Mamy wreszcie Orwella smak nad Wisłą (choć akurat nad Odrą). Łańcuchowcy w togach wdzierają się już do głów oskarżonych i po rozglądnięciu się wyrokują: „Wiemy, wiemy, nicponiu, co naprawdę chciałeś powiedzieć i co pomyślałeś. Będziemy cię sądzić nie za to, co powiedziałeś, ale za to, co miałeś na myśli, a co miałeś, to sobie sami wymyślimy i ogłosimy, albowiem możemy, a poza tym bezkarni jesteśmy. I co nam zrobisz?”.
Czytaj więcej