Szukaj
Konto

To Polacy wymyślili jesieniarstwo

To Polacy wymyślili jesieniarstwo
Źródło: Pixabay | Autor: Rebekka D | Licencja: Pixabay | Zdjęcie symboliczne - jesień
„Moja droga jesieni, z Tobą jest jak w raju. Lecz przyjdź, kiedy trzeba, a nie, kur…czę, w maju” – głosiła treść popularnego mema odnoszącego się do polskiej pogody ostatnich lat.
Co musisz wiedzieć:
  • Autorka tekstu pt. "To Polacy wymyślili jesieniarstwo" zwraca uwagę na pozytywne strony jesieni w aspekcie duchowym, psychologicznym i fizjologicznym.
  • Stawia tezę, że za Instagramową modą na jesień kryje się coś więcej niż czysta komercja.
  • Agnieszka Żurek przypomina, że jesień to "dla Polaków niebezpieczna pora", przywołując ważne wydarzenia związane z narodową historią.

Młodzieżowe Słowo Roku

„Moja droga jesieni, z Tobą jest jak w raju. Lecz przyjdź, kiedy trzeba, a nie, kur…czę, w maju” – głosiła treść popularnego mema odnoszącego się do polskiej pogody ostatnich lat. Okraszony podobizną Adama Mickiewicza mem ujawniał dwoistość naszego stosunku do przedostatniej pory roku – z jednej strony delikatną dezaprobatę dla związanych z nią zjawisk atmosferycznych, z drugiej zaś – pewną tęsknotę za porządkiem, stałością (w zmienności) oraz oczywiście – za poezją. I to romantyczną!

„Dziady, głupcze!” – to treść innego mema z wizerunkiem naszego narodowego wieszcza. Ta grafika z kolei pojawia się w mediach społecznościowych na przełomie października i listopada, stanowiąc swego rodzaju manifest antyhalloweenowy i przypominając, że przesiadywaliśmy w listopadzie w cmentarnych kaplicach zanim to było modne.

No właśnie, moda. Jesieniarskie trendy – ciepłe kocyki, cynamonowe świeczki, wełniane skarpety i dyniowe latte to nie tylko (choć też) komercyjny trend, ale także wyraz instynktowego podążania za zmiennością pór roku. I choć część z nas nienawidzi ostatnich miesięcy roku, pragnie na ten czas poddać się hibernacji i obudzić wiosną lub też podąża za słońcem do ciepłych krajów albo przynajmniej, jak w piosence Agnieszki Osieckiej, „ucieka pociągiem od jesieni”, istnieje jednak – wcale niemała! – grupa jesieniar i jesieniarzy.

„Jesieniara” stało się nawet kilka lat temu Młodzieżowym Słowem Roku. Można oczywiście uznać, że moda na jesień to tylko komercyjny trend instagramowy – bo przecież jesień bywa bardzo malownicza, można jednak dostrzec w tym coś więcej, jakiś rodzaj wyjścia naprzeciw „dusznym tęsknotom”, chęć zwolnienia tempa i zanurzenia się w czasie refleksji, melancholii, zgodę na przyjęcie ciszy kojarzącej się
nie tylko z przemijaniem, ale i ze spokojem. I znów – w Polsce uprawialiśmy „slow life” i „hygge” zanim to było modne.

Drogi czytelniku

Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.09.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność 37/2026