Szukaj
Konto

[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Zabili go Niemcy, zwalczali komuniści

17.01.2024 17:48
Tadeusz Płużański
Źródło: Fundacja Łączka
Komentarzy: 0
18 stycznia 1943 r. oddział AK przeprowadził brawurową akcję rozbicia niemieckiego więzienia w Pińsku. Dowódca por. Jan Piwnik – cichociemny, oficer dywersji AK, kawaler Virtuti Militari, był zwalczany przez komunistów jako przestępca i bandyta.

"Działamy po cichu, stosujemy podstęp z przemocą, bez użycia broni" - powiedział przed atakiem na pińską katownię gestapo Piwnik. I rzeczywiście, była to jedna z najlepiej przygotowanych akcji polskiego podziemia, wzorcowa. Żołnierze zrealizowali zadanie w 100 procentach, dodatkowo w miejscu naszpikowanym różnymi formacjami niemieckimi. Najpierw zdobyli więzienie, następnie odbili jeńców, równie skutecznie odskoczyli i w końcu przekroczyli granicę Generalnego Gubernatorstwa. Komendant główny AK gen. Stefan Rowecki "Grot" przyznał mjr. "Ponuremu" i chor. Janowi Rogowskiemu "Czarce" Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari za "śmiały czyn bojowy lub osobiste męstwo", a ppor. Michałowi Fijałce "Kawie" i por. Wacławowi Kopisto "Krze" Krzyże Walecznych.

Świętokrzyskie Zgrupowania Armii Krajowej

Wiosną 1943 r. 20 oficerów i żołnierzy "Wachlarza", na czele z Janem Piwnikiem, zostało oddelegowanych do Zgrupowań Partyzanckich AK w Górach Świętokrzyskich. "Ponury" został szefem Kierownictwa Dywersji (Kedywu) Okręgu Radomsko-Kieleckiego Armii Krajowej. Scalił kilka oddziałów partyzanckich, tworząc z nich trzy zgrupowania: "Nurta", "Robota" i "Mariańskiego", w łącznej sile ok. 400 żołnierzy. Jego żołnierze dokonali wielu akcji dywersyjnych, w tym na niemieckie pociągi (jeden z nich był odwetem za bestialski mord na mieszkańcach wsi Michniów 12-13 lipca 1943 r.), likwidowali konfidentów i szpicli, ubezpieczali zrzuty broni, ludzi i zaopatrzenia z Anglii. W czerwcu 1943 r., na polecenie "Ponurego", w fabryce maszyn rolniczych w Suchedniowie zorganizowano produkcję pistoletów maszynowych wzorowanych na angielskich stenach. W październiku 1943 r., w wyniku zdrady, zakład wpadł. We wrześniu 1943 r. zgrupowania "Ponurego", w dowód uznania, dostały od mieszkańców Kielecczyzny bojowy sztandar.

"Szkalowali go PZPR-owcy i ich sługusi"

W styczniu 1944 r. Komenda Główna AK przeniosła Jana Piwnika na Nowogródczyznę. Zginął jako dowódca VII batalionu 77. lidzkiego pp AK, 16 czerwca 1944 r. w czasie zdobywania niemieckich umocnień pod Jewłaszami. W gruncie rzeczy "Ponury" miał "szczęście" - poległ na polu walki, od niemieckiej kuli, a nie w wyniku komunistycznych tortur. Trzy tygodnie później na Nowogródczyznę weszła Armia Czerwona. Mimo że Jan Piwnik zginął w walce z Niemcami, w PRL-u był znienawidzony przez komunistów. Jeszcze w latach 60. "Ponurego" szkalowali PZPR-owcy i ich sługusi. W tej "ludowej" Polsce obowiązkową lekturą szkolną z języka polskiego była książka Janiny Broniewskiej "Z notatnika korespondenta wojennego", z której dzieci dowiadywały się, że Piwnik był zdrajcą, współpracował z gestapo i mordował PPR-owców.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.01.2024 17:48
Źródło: „Tygodnik Solidarność”