[Felieton "TS"] ROSEMANN: Brak poczucia niestosowności
![[Felieton "TS"] ROSEMANN: Brak poczucia niestosowności](https://tysol.pl/storage/files/2026/2/28/30e65eaf-ae6d-48ff-8d18-1bb9f56eb383/1610533827776c8c699ad8df0095e0533b4caf8b9526c107fad984fea19f61e4259b79bed1.jpg?p=article_hero_mobile)
Inaczej niż Miller i Janda rzecz całą widzieli ci, którzy po ujawnieniu tego nadużycia zaczęli krytykować uczestników "nadliczbowego" szczepienia i jego organizatorów. Przez krótki czas zrobiło się nawet zabawnie, gdy zaszczepieni celebryci obrali linię obrony zbudowaną na tworzeniu wrażenia, że nie mają pojęcia, na czym polega promocja, że o czymś takim jak umowa nigdy nie słyszeli, a w ogóle to mają po pięć lat i nie umieją czytać. Do ich poziomu z miejsca dostosowali się ludzie zabierający głos w imieniu Uniwersytetu z jego rektorem, który nic a nic nie wiedział, choć szczepili się jego dobrzy znajomi, a on sam witał ich ponoć z otwartymi ramionami. Nie zawiodła też spora grupa przedstawicieli mediów i świata polityki sugerujących, że cała afera to spisek Kaczyńskiego, który uknuł szatańską intrygę, by skompromitować swoich przeciwników. Przyznam, uśmiałem się, wyobrażając sobie Krystynę Jandę, mocno aktywną w "kompromitowaniu przeciwników Kaczyńskiego" - jako tajną agentkę Prezesa. Druga wersja adresowana była chyba do tej praktycznej części natury Polaka. Szczepionka była "nadprogramowa", a poza tym szybko trzeba jej było użyć, by się nie zmarnowała. Coś jak poświąteczny bigos. W tej wersji szczepieni celebryci byli nieomal bohaterami, którzy dla nas wszystkich poświęcili swoje zdrowie, a może i życie.
Śmiesznie przestało być, gdy obrońcy "osób publicznych" zrozumieli, że dotychczasowe próby obrony akcji i jej uczestników nie okazały się skuteczne. Zostaliśmy wówczas postawieni w sytuacji zwykłych, małych zawistników, którzy nie potrafią przyjąć do wiadomości, że chodzi o "dobro narodowe", któremu specjalne traktowanie po prostu powinno przysługiwać. Czyli, że wszyscy ludzie są sobie równi, ale niektórzy są równiejsi.
Jesteśmy w tej naszej demokracji uczeni tego tak często, że aż dziw, że jeszcze nie załapaliśmy. I to my powinniśmy się bardzo wstydzić.

[Tylko u nas] Karuzela z blogerami. Rosemann: O zabieraniu dzieci rodzicom

[Tylko u nas] Karuzela z blogerami. Rosemann: Cześć i chwała bohaterom

[Tylko w "TS"] Karuzela z blogerami. Rosemann: Gigant

Karuzela z blogerami - Rosemann: Zdjęcie

