Karuzela z blogerami - Rosemann: Zdjęcie
28.01.2019 20:50

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Jest wieczór dnia pogrzebu Pawła Adamowicza, prezydenta Gdańska. Ale nie wiem i nie bardzo mam ochotę wiedzieć, co stało się i jeszcze stanie w związku z tą tragedią. Od momentu, kiedy zobaczyłem zdjęcie autorstwa Macieja Nicgorskiego wykonane w momencie przyjmowania przez zastępczynię zmarłego prezydenta Aleksandrę Dulkiewicz z rąk wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha nominacji na komisarza, ograniczyłem śledzenie mediów do absolutnego minimum. Także dlatego, że zdaję sobie sprawę, co tam mogę spotkać. Ale przede wszystkim obezwładniony niezwykłością uchwyconej chwili.
Największą siłą fotografii jako sztuki jest możliwość powstrzymania ulotności czasu w momentach, które z jakichś powodów warto zobaczyć i zapamiętać. Nie zawsze są to takie chwile jak ta, która zdarzyła się w Gdańsku w czwartek, 17 stycznia 2019 r. Czasem bywają tragiczne, czasem wzniosłe, a kiedy indziej wręcz banalne. Ale najczęściej pozostające chyba jako drobna namiastka takiego świata, który tak naprawdę nie istnieje, choć bardzo byśmy go chcieli.
Nie mam wątpliwości, że w momencie, kiedy ten tekst trafi do czytelników, a być może już teraz, gdy go piszę, z nastroju tej chwili niewiele albo zupełnie nic nie zostało. Że bestie ze wszystkich możliwych stron wypełzły i już robią to, co uważają za korzystne, a być może i lubią. Taka ich natura.
Być może właśnie przeciwko nim mamy te nieruchome, biało-czarne lub kolorowe obrazki, próbujące nas przekonywać, że tak być nie musi. Trudno mi choćby zgadywać, czy za jakiś czas, kiedy bestie będą sobie skakać do gardeł z imieniem Pawła Adamowicza i setkami wzniosłych słów na ustach, ktokolwiek sięgnie po tę fotografię, na której dwoje ludzi pokazuje, czym jest, czym powinno być człowieczeństwo.
Już wcześniej napisałem, że scena ze zdjęcia to dla mnie migawka z jakiegoś równoległego świata. Ktoś, kto żyje tu i teraz, kto patrzy i wyciąga wnioski z tego, co widzi, ma podstawy, by nie wierzyć, że A.D. 2019 taka scena mogła się wydarzyć. Bo przecież z niej żadna wymierna korzyść nie płynie. Nikomu się nie opłaci.
Pamiętam inną scenę, też uwiecznioną na wielu fotografiach, też całkiem z innego świata. Ponad dziesięć lat temu Lech Kaczyński i prezydenci krajów mających Rosję za wschodniego sąsiada stali wieczorem na placu przed gruzińskim parlamentem. Takie rzeczy też się w polityce nie zdarzały. Mało kto rozumiał, po co pięciu polityków, przywódców państw ryzykowało wiele, by udać się do miasta, pod które ciągnęły wrogie wojska. Przecież nic na tym nie zyskali poza pewnością, że to może się powtórzyć w ich stolicach, przed ich parlamentami.
Piękny musi być ten świat, w którym politykami zostają ludzie nierachujący nieustannie możliwych profitów i pamiętający, że są przede wszystkim ludźmi. Dobrze, że czasem docierają stamtąd te rzadkie zdjęcia.
Rosemann

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.01.2019 20:50
Ogromna awaria w Trójmieście. Tysiące mieszkańców bez ogrzewania
02.02.2026 14:38
Komunikat dla mieszkańców Gdańska
28.01.2026 22:11
Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska
26.01.2026 15:56

Komentarzy: 0
Ważny komunikat dla mieszkańców Gdańska. Miasto uruchomiło konsultacje społeczne dotyczące dokumentu, który zadecyduje o kierunkach rozwoju komunikacji miejskiej na najbliższe kilkanaście lat. Każdy mieszkaniec może zgłosić swoje uwagi – czasu jest jednak niewiele.
Czytaj więcej
„Chełminiacy” spotkali się w Gdańsku
24.01.2026 20:52

Komentarzy: 0
"Chełminiacy", czyli osoby, które z powodów politycznych w okresie stanu wojennego zostały przez komunistyczne władze umieszczone w Wojskowym Obozie Internowania w Chełmnie, spotkały się 16 stycznia w siedzibie gdańskiej Solidarności.
Czytaj więcej
Gdańskie zoo przekazało radosną nowinę
23.01.2026 09:44

Komentarzy: 0
Do Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego z niemieckiego zoo w Münster przyjechały dwie papugi kea powszechnie uznawane za jedyny gatunek papug na świecie zamieszkujący obszary alpejskie. Spotyka się je wysoko w górach, a nawet na śnieżnych stokach Nowej Zelandii.
Czytaj więcej

