O krok od dyplomatycznego skandalu w Gdańsku. Zełenskiemu puściły nerwy?

- Według WP.pl Zełenski miał rozważać wysłanie do Gdańska jedynie wiceministrów.
- Powodem miało być odebranie mu Orderu Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego.
- Ostatecznie do Polski przyjechała premier Julia Swyrydenko.
W Kijowie rozważano obniżenie rangi delegacji
Według informacji WP.pl jeszcze trzy dni przed konferencją w Gdańsku w ukraińskich władzach miał dominować pomysł znaczącego obniżenia rangi delegacji wysłanej do Polski - zgodnie z tym scenariuszem do Gdańska nie poleciałaby nawet premier Julia Swyrydenko. Ukrainę mieli reprezentować jedynie wiceministrowie.
Ukraiński parlamentarzysta, cytowany przez portal, przekazał, że taki pomysł miał być wyrazem sprzeciwu wobec decyzji prezydenta Karola Nawrockiego.
"Miała to być manifestacja siły i oburzenia. Takiego rozwiązania chciało kilku współpracowników prezydenta Zełenskiego, a także sam prezydent. Nie rozumiem tego, ale tak było. To konferencja dotycząca odbudowy Ukrainy. Brak najważniejszych ukraińskich polityków wyglądałby dyplomatycznie bardzo źle" - powiedział rozmówca WP.pl.
W tle decyzja Karola Nawrockiego
Według WP.pl Wołodymyr Zełenski miał być oburzony odebraniem mu Orderu Orła Białego przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Przypomnijmy, że pod koniec maja prezydent Ukrainy nadał jednej z jednostek wojskowych imię "Bohaterów UPA". Następnie prezydent Karol Nawrocki pozbawił Zełenskiego Orderu Orła Białego - najwyższego polskiego odznaczenia państwowego, które zostało mu przyznane w kwietniu 2023 roku.
Konferencja zakończyła się sukcesem
Jak podaje WP.pl, mimo napięć konferencja w Gdańsku zakończyła się organizacyjnym sukcesem.
"Pobito rekord frekwencji z Rzymu, podpisano kontrakty warte około 10 mld euro" - czytamy w publikacji. Portal dodaje jednak, że postawa prezydenta Ukrainy miała wpłynąć na usztywnienie stanowiska wobec Kijowa, również na forum Unii Europejskiej.
Zełenski odniósł się do sporu z Polską
Podczas wizyty w Dublinie Wołodymyr Zełenski został zapytany, czy napięcia z Polską związane z nadaniem jednostce wojskowej imienia "Bohaterów UPA" mogą utrudnić Ukrainie drogę do Unii Europejskiej. Prezydent Ukrainy odpowiedział, że Polskę i Ukrainę "łączy historia".
"Jesteśmy sąsiadami i jak większość krajów w Europie mieliśmy w przeszłości problemy. Ale żyjemy teraz i mamy do czynienia z jednym agresorem. Musimy myśleć o bezpieczeństwie" - powiedział.
"Jeśli są pytania, znajdą się na nie odpowiedzi. Ukraina jest na to gotowa. Jesteśmy silnymi sąsiadami i dobrymi przyjaciółmi" - dodał również. Podczas wystąpienia w Dublinie Zełenski podziękował także przywódcom państw europejskich za otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego w ramach rozmów akcesyjnych Ukrainy z Unią Europejską.
Komentarze
Bandera w Panteonie Ukrainy? „Reakcja Polski nie wpłynie na decyzję”

Prezydent rozważa ograniczenie kontaktów z Zełenskim. Kluczowy może być 11 lipca

Szef MON: Nam też nikt nie będzie mówił, jak głosować za wejściem Ukrainy do UE

Gdańsk uczcił pamięć „Żelaznego”. Powstał symboliczny nagrobek bohatera podziemia








