Szukaj
Konto

Tȟašúŋke Witkó: Wybuchy w Moskwie są polską racją stanu

Moskwa. Sobór Wasyla Błogosławionego
Źródło: pxfuel.com | Autor: pxfuel.com | Licencja: pxfuel.com | Moskwa. Sobór Wasyla Błogosławionego
22 grudnia 2025 roku zginął generał Fanił Sarwarow, absolwent trzech wyższych rosyjskich uczelni wojskowych oraz – jak przystało na mentalnego potomka Gieorgija Konstantinowicza Żukowa – czołgista z krwi i kości, czyli miłośnik przetaczania pancernego walca po terytorium przeciwnika.
Co musisz wiedzieć:
  • Autor opisuje serię eksplozji i zamachów w Rosji, których celem mieli być rosyjscy wojskowi i funkcjonariusze, wskazując, że za częścią tych operacji mogą stać ukraińskie służby specjalne.
  • Zdaniem autora działania dywersyjne na głębokim zapleczu Rosji mają osłabiać poczucie bezpieczeństwa rosyjskich elit wojskowych i zwiększać koszty prowadzenia wojny przeciwko Ukrainie.
  • Główna teza felietonu głosi, że osłabianie rosyjskiego potencjału wojskowego leży w interesie bezpieczeństwa Polski.

 

Fanił Sawarow

Brał on osobisty udział w wojnie czeczeńskiej, operacji syryjskiej, a później – już jako zasłużony sztabowiec – opracowywał ćwiczenia i szkolenia, na podstawie których Rosja zaatakowała Ukrainę w lutym 2022 roku. Sarwarow nie poległ na froncie, walcząc do ostatniego naboju. Nasz bohater zginął w wyniku eksplozji ładunku wybuchowego, który ktoś zamontował w jego samochodzie, a rzecz działa się w sercu Rosji – Moskwie.

Dobę później, w nocy z 23 na 24 grudnia 2025 roku, także w Moskwie – na ulicy Jeleckiej, bardzo blisko miejsca śmierci Faniła Sarwarowa – dwóch funkcjonariuszy drogówki próbowało zatrzymać i wylegitymować podejrzanego mężczyznę. Niestety, planowanej czynności nie zrealizowano, bowiem nastąpił wybuch i dwaj policjanci – wespół z owym niedoszłym kontrolowanym – ponieśli śmierć na miejscu.

 

Aleksander Czajka, Siergiej Sieczkow

1 sierpnia 2026 roku, w sobotę, doszło do eksplozji w moskiewskim lokalu gastronomicznym o wdzięcznej nazwie Balzi Rossi. Odbywała się tam impreza urodzinowa generała Aleksandra Czajki, dowódcy rosyjskich wojsk powietrzno-kosmicznych. Samemu jubilatowi nic się nie stało, ale ranna została jego córka, Maria. Oficjel ów odpowiadał za masakrę cywilów w ukraińskiej Buczy, w marcu roku 2022.

27 sierpnia 2026 roku, w Petersburgu zdetonował samochód, którym wraz z małżonką podróżował podpułkownik sił powietrznych, Siergiej Sieczkow. Oficer zginął w wyniku odniesionych obrażeń, a kobieta została ciężko ranna. Żołnierz – tuż przed śmiercią – meldował przełożonym, że jest na czarnej liście kijowskiego wywiadu za brutalne traktowanie cywilów, podczas jego służby na Ukrainie.

 

Działania dywersyjne na głębokim zapleczu

Cztery powyżej opisane przypadki są, prawie na pewno, efektem działania ukraińskich sił specjalnych, które prowadzą działania dywersyjne na głębokim zapleczu przeciwnika. Podobne zadania realizuje się w celu wprowadzenia chaosu i strachu wśród ważnych osób funkcyjnych, a także ukarania zbrodniarzy wojennych.

Ktoś powie, że od karania są międzynarodowe trybunały, ale problem w tym, że Rosja nie wyda swoich żołnierzy pod ich jurysdykcję. Ponadto, w czasie działań zbrojnych nie można czekać z wymierzaniem sprawiedliwości, a konsekwencje ponoszone przez przestępców muszą odstraszać ich ewentualnych naśladowców. Dlatego podobne sprawy są nagłaśniane, a strona karząca sporządza listy zbrodniarzy, przyszłych klientów kostuchy, by każdy następny bandyta zwyczajnie się bał.

 

Moralność na wojnie nie istnieje

Już widzę kohorty oburzonych, podnoszących larum i twierdzących, że takowe działania są aktami terrorystycznymi. Pewnie znalazłabym wiele różnic pomiędzy działaniami specjalnymi a terroryzmem, jednak byłoby to uprawianiem debaty dla samego jej uprawiania – całkowicie bezsensowne. Rosja, 24 marca 2022 roku, w dniu ataku na Ukrainę, naraziła wszystkich swoich obywateli – a nie tylko żołnierzy – na oddziaływanie sił zbrojnych strony przeciwnej.

Historia wojskowości uczy, że w czasie konfliktu zbrojnego giną cywile, o czym wiedział zarówno generał Czajka, jak i podpułkownik Sieczkow. To oni, dopuszczając się zbrodni wojennych, narazili swoje dzieci i małżonków na niebezpieczeństwo i to oni ponoszą pełną odpowiedzialność za rany córki i połowicy.

Ponadto, wojna w samym założeniu jest zdarzeniem amoralnym i anormalnym, więc – jako ludzie świadomi – nie możemy udawać, iż nas to bulwersuje. Brutalnie dodam, że przy rąbaniu drew, zawsze lecą wióry, toteż ofiary muszą być i… basta. Liczy się tylko zwycięstwo i obrona ziemi przodków, dlatego coś takiego jak moralność zwyczajnie na wojnie nie istnieje. I z tym musimy się pogodzić.

 

Wybuchy w Moskwie są polską racją stanu

Autor niniejszego felietonu, czyli indywiduum wyzute z wszelakich uczyć wyższych, pozwoli sobie bezdusznie wyartykułować to, co winno być oczywiste dla wszystkich myślących racjonalnie osób, mianowicie: ukraińscy żołnierze wojsk specjalnych oraz ich koledzy z wywiadu powinni często i systematycznie przeprowadzać podobne eliminacje zbrodniarzy wojennych.

Gdybym miał kiedyś możliwość spotkania się z kijowskimi decydentami, wtedy strawestowałbym sir Winstona Churchilla, mówiąc: „Podpalcie Rosję!”. Niech nikt nie będzie w niej bezpieczny, pewny swojego życia i majątku. Niech każdy człowiek w Moskwie i Beringowskim nerwowo ogląda się za siebie i wciąż myśli, czy jego domu nie ogarną wkrótce płomienie.

Niestety, polityka Kremla jest od dekad prowadzona w sposób zbrodniczy, a przed najazdem na sąsiadów Rosję powstrzymywać może jedynie rozchwianie wewnętrzne. Dlatego dziś, kiedy w sercach rosyjskich miast giną oficerowie starsi, my powinniśmy szeptać sobie pod nosem: „taka jest polska racja stanu”. Ważne, że giną Rosjanie, a nie Polacy. I niech tak zostanie.

Howgh!

Tȟašúŋke Witkó, 4 września 2026 r.

[Autor jest emerytowanym oficerem wojsk powietrznodesantowych. Miłośnik kawy w dużym kubku ceramicznym – takiej czarnej, parzonej, słodzonej i ze śmietanką. Samotnik, cynik, szyderca i czytacz politycznych informacji. Dawniej nerwus, a obecnie już nie nerwus]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.09.2026 21:52
Źródło: Tysol.pl