[TYLKO U NAS] Jakub Pacan: Trzaskowski kłopotem lewicy
![[TYLKO U NAS] Jakub Pacan: Trzaskowski kłopotem lewicy](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/ffa8da3d-32af-42cd-81a2-ca7438742347/48064.jpg?p=article_hero_mobile)
Rafał Trzaskowski jest kandydatem, który w coraz bardziej dziurawej szalupie PO ma uszczelnić lewą burtę. Na opozycji walka toczy się o to, by wyjść jak najmniej poobijanym z wyborów prezydenckich i zachować silną pozycję na walkę między sobą.
Małgorzata Kidawa-Błońska zrezygnowała z kandydowania na prezydenta Polski. Partyjne koterie wewnątrz PO przestaną się nią przerzucać jak gorącym kartoflem, gdzie sama zainteresowana nie była podmiotem, ale raczej przedmiotem mającym wzbudzać poczucie winy między różnymi grupami dokonującymi przegrupowania sił w słabnącej partii.
Przykro o tym mówić, ale ostatni akcent tych długich czterech miesięcy poniżenia i walki o zachowanie twarzy pani wicemarszałek kolejny raz obnażyła komunikacyjną klęskę swojej formacji. - Polityk musi być odważny, musi myśleć o ludziach i mieć odwagę mówić nawet najtrudniejsze rzeczy. Nie chcę, żeby moje obciążenia przechodziły na całą partię - ja tę odpowiedzialność biorę na siebie - oświadczyła Kidawa-Błońska. Przyznała tym samym, że najważniejszy jest dla niej los partii, odchodzi, by dalej nie pogrążać własnego ugrupowania. Jak ta deklaracja ma się wobec zarzutów posyłanych przez nią w stronę prezydenta Andrzeja Dudy, dla którego, jak mówiła "legitymacja partyjna ważniejsza niż konstytucja"?
Niestety koleżanki i koledzy też nie pomagają jej odejść w spokoju. W TVP Info poseł PO mówił o "moralnym zwycięstwie" Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, a Izabela Leszczyna mówi, że Polacy nie dorośli do takiej kandydatki i "nie rzuca się pereł przed wieprze".
Sposób zamiany kandydatki pokazuje po raz kolejny, jak kończy się mit Platforma jako partii mającej sprawne kadry. Wybór między urzędującym prezydentem Warszawy, a Radosławem Sikorskim pokazuje wewnętrzną dekompozycję tej formacji i dramatyczny brak kandydatów, którzy mogliby sprostać reszcie rywali.
Następcą Kidawy-Błońskiej został Rafał Trzaskowski. Tym samy wraca temat oczyszczalni ścieków "Czajka", bo konkurencja do znudzenia będzie przypominać jego bezradność z tamtego czasu i zapewnienia, że nas wszystkim panuje.
Rafał Trzaskowski nie tyle będzie kłopotem dla Andrzeja Dudy, co znowu dla swojej partii, bo Polska to nie Warszawa i przy takim prowadzeniu kampanii jak to miało miejsce w stolicy, Trzaskowski ma przed sobą realna perspektywę sięgnięcia poziomu swojej poprzedniczki. Ale jego kandydatura oznacza też wyzwanie dla lewicy. Prezydent Warszawy jest przedstawicielem lewicy kulturowej z dużych miast. To polityk pewnego liberalnego stylu życia. Bardzo podobną tożsamość ideologiczną prezentuje Robert Biedroń, choć on jest bardziej radykalny. Wybór Trzaskowskiego oznacza spowolnienie przepływów lewicowego elektoratu z PO do SLD, ale też zaognienie walki właśnie z lewicą. Postawienie na Trzaskowskiego zmusza Roberta Biedronia, a może jeszcze bardziej Włodzimierza Czarzastego do zmiany strategii.
W obozie opozycji bój nie toczy się o prezydenturę, lecz o pozycję w polskim systemie partyjnym po wyborach prezydenckich. Bo najważniejsze dzisiaj pytanie dla opozycji nie dotyczy osoby prezydenta, tutaj karty są raczej rozdane, lecz ich pozycja "po". Za chwilę bój o prezydenturę w obozie opozycji może się stać prestiżową walką między PO i SLD o to, który kandydat uzyska więcej głosów poparcia wśród lewicowego i wielkomiejskiego elektoratu, a to w jakiś sposób będzie określało pozycję partii opozycyjnych po wyborach.
Swoją drogą ciekawe czy Rafał Trzaskowski też będzie atakował urzędującego prezydenta za związki z PiS. Jeśli tak, to znaczy, że w sztabie krucho z logiką, bo wybrała go własna partia polityczna, w siedzibie partii i na posiedzeniu rady krajowej partii.

Przykro o tym mówić, ale ostatni akcent tych długich czterech miesięcy poniżenia i walki o zachowanie twarzy pani wicemarszałek kolejny raz obnażyła komunikacyjną klęskę swojej formacji. - Polityk musi być odważny, musi myśleć o ludziach i mieć odwagę mówić nawet najtrudniejsze rzeczy. Nie chcę, żeby moje obciążenia przechodziły na całą partię - ja tę odpowiedzialność biorę na siebie - oświadczyła Kidawa-Błońska. Przyznała tym samym, że najważniejszy jest dla niej los partii, odchodzi, by dalej nie pogrążać własnego ugrupowania. Jak ta deklaracja ma się wobec zarzutów posyłanych przez nią w stronę prezydenta Andrzeja Dudy, dla którego, jak mówiła "legitymacja partyjna ważniejsza niż konstytucja"?
Niestety koleżanki i koledzy też nie pomagają jej odejść w spokoju. W TVP Info poseł PO mówił o "moralnym zwycięstwie" Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, a Izabela Leszczyna mówi, że Polacy nie dorośli do takiej kandydatki i "nie rzuca się pereł przed wieprze".
Sposób zamiany kandydatki pokazuje po raz kolejny, jak kończy się mit Platforma jako partii mającej sprawne kadry. Wybór między urzędującym prezydentem Warszawy, a Radosławem Sikorskim pokazuje wewnętrzną dekompozycję tej formacji i dramatyczny brak kandydatów, którzy mogliby sprostać reszcie rywali.
Następcą Kidawy-Błońskiej został Rafał Trzaskowski. Tym samy wraca temat oczyszczalni ścieków "Czajka", bo konkurencja do znudzenia będzie przypominać jego bezradność z tamtego czasu i zapewnienia, że nas wszystkim panuje.
Rafał Trzaskowski nie tyle będzie kłopotem dla Andrzeja Dudy, co znowu dla swojej partii, bo Polska to nie Warszawa i przy takim prowadzeniu kampanii jak to miało miejsce w stolicy, Trzaskowski ma przed sobą realna perspektywę sięgnięcia poziomu swojej poprzedniczki. Ale jego kandydatura oznacza też wyzwanie dla lewicy. Prezydent Warszawy jest przedstawicielem lewicy kulturowej z dużych miast. To polityk pewnego liberalnego stylu życia. Bardzo podobną tożsamość ideologiczną prezentuje Robert Biedroń, choć on jest bardziej radykalny. Wybór Trzaskowskiego oznacza spowolnienie przepływów lewicowego elektoratu z PO do SLD, ale też zaognienie walki właśnie z lewicą. Postawienie na Trzaskowskiego zmusza Roberta Biedronia, a może jeszcze bardziej Włodzimierza Czarzastego do zmiany strategii.
W obozie opozycji bój nie toczy się o prezydenturę, lecz o pozycję w polskim systemie partyjnym po wyborach prezydenckich. Bo najważniejsze dzisiaj pytanie dla opozycji nie dotyczy osoby prezydenta, tutaj karty są raczej rozdane, lecz ich pozycja "po". Za chwilę bój o prezydenturę w obozie opozycji może się stać prestiżową walką między PO i SLD o to, który kandydat uzyska więcej głosów poparcia wśród lewicowego i wielkomiejskiego elektoratu, a to w jakiś sposób będzie określało pozycję partii opozycyjnych po wyborach.
Swoją drogą ciekawe czy Rafał Trzaskowski też będzie atakował urzędującego prezydenta za związki z PiS. Jeśli tak, to znaczy, że w sztabie krucho z logiką, bo wybrała go własna partia polityczna, w siedzibie partii i na posiedzeniu rady krajowej partii.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 15.05.2020 22:52
Komentarze
Jan Wróbel: Ręce lekarzy i polityków
01.07.2026 21:29

Komentarzy: 0
Ogłoszenie z triumfem przez Rafała Trzaskowskiego, że zmienił się skład Rady Nadzorczej stołecznego Szpitala Południowego, budzi szereg refleksji i złośliwości. Skupmy się na refleksjach.
Czytaj więcej
Gen. Załużny ma wystartować w wyborach prezydenckich. Burza w Kijowie po spotkaniu z Zełenskim
01.07.2026 10:03

Komentarzy: 0
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wezwał do Kijowa byłego naczelnego dowódcę sił zbrojnych, a obecnie ambasadora w Londynie Wałerija Załużnego, aby dowiedzieć się, czy zamierza on uczestniczyć w wyborach prezydenckich na Ukrainie, gdyby odbyły się one jesienią – podał w środę portal Ukrainska Prawda. Według doniesień, mimo nacisków administracji Zełenskiego, Załużny potwierdził swoją chęć startu w wyborach.
Czytaj więcej
Magdalena Okraska: Lewica nie szanuje polskiej racji stanu
30.06.2026 19:49

Komentarzy: 0
W kręgach lewicowych i liberalnych nadal panuje wrażliwość na kwestię kontaktów polsko-ukraińskich oraz na zagadnienia migracji z odległych krajów do Polski. Ale tylko tam. Koło fortuny postaw w stosunku do jakichkolwiek migrantów dokonało obrotu i zatrzymało się w zupełnie innym miejscu. Lewica jeszcze tego nie rozumie. Nie chce i nie potrafi (nigdy!) szanować polskiej racji stanu, a jeśli dostrzega ogólne społeczne nastroje, to wyśmiewa je, lekceważy lub publicznie wyraża ogromne nimi zniesmaczenie.
Czytaj więcej
Ktoś chciał otruć Karola Nawrockiego? Jest ruch prokuratury
29.06.2026 11:46

Komentarzy: 0
Karol Nawrocki ujawnił kulisy nagłego zasłabnięcia podczas kampanii prezydenckiej: „Kopałem nogami, rzucało mną, kompulsywnie wymiotowałem. A gdy się obudziłem, to nie wiedziałem, co się wydarzyło przez te kilka minut”. W poniedziałek prokuratura przekazała, że sprawdza, czy mogło dojść do podania mu niebezpiecznej substancji.
Czytaj więcej
Afera w Szpitalu Południowym. Prof. Ryba: "Tusk jest chytry lis, ale tego zasypać się nie da"
27.06.2026 15:16

Komentarzy: 0
- O tym będzie jeszcze długo i wydaje mi się, że po wakacjach również, a przede wszystkim i na wakacjach i po wakacjach ludzie do szpitala i do lekarzy chodzą, i do specjalistów, i te kolejki wszędzie, i te trudności będą cały czas doskwierać i nie da się tego zasypać – mówi portalowi Tysol.pl prof. Mieczysław Ryba, politolog, wykładowca KUL.
Czytaj więcej
