Szukaj
Konto

Samuel Pereira: Razem dla Polski i Polaków

Piotr Duda
Źródło: PAP | Autor: Szymon Pulcyn | Licencja: PAP | Piotr Duda
Najważniejsze w wielkich marszach nie są czasem nawet liczby, choć 230 tysięcy ludzi, jak podają organizatorzy dzisiejszej demonstracji – robi ogromne wrażenie. Najważniejsze są słowa, które powoli porządkują rzeczywistość. Nadają jej sens. Sprawiają, że ludzie czują, iż nie są sami.
Co musisz wiedzieć:
  • W Warszawie odbył się marsz „Razem dla Polski i Polaków”, zorganizowany przez środowiska związkowe i patriotyczne, podczas którego poruszano tematy suwerenności, Zielonego Ładu i bezpieczeństwa ekonomicznego.
  • Uczestnicy protestu apelowali o przeprowadzenie referendum dotyczącego polityki klimatycznej oraz podkreślali znaczenie ochrony polskiego rolnictwa i miejsc pracy.
  • Organizatorzy manifestacji przekonywali, że obywatele powinni mieć większy wpływ na decyzje dotyczące przyszłości państwa i polityki gospodarczej Polski.

 

Właśnie dlatego marsz „Razem dla Polski i Polaków” był czymś więcej niż polityczną demonstracją. Był momentem nazwania rzeczy po imieniu. Padały słowa o suwerenności, referendum, Zielonym Ładzie, bezpieczeństwie żywnościowym, miejscach pracy i prawie obywateli do decydowania o własnym państwie. Bez technokratycznego języka, bez salonowych uników.

 

"My chcemy referendum"

„My chcemy referendum! To jest nasze konstytucyjne prawo!” — mówił Piotr Duda.

I właśnie w tym tkwi sedno. W świecie polityki coraz częściej próbuje się wmówić ludziom, że pewne decyzje są już poza dyskusją. Że obywatel ma jedynie zaakceptować gotowe rozwiązania. Wmawia się ludziom, że już samo myślenie o referendum jest zbrodnią, a robią to ci sami, którzy tyle razy usta sobie „demokracją” wycierali, a przed każdymi wyborami naciskają, by każdy szedł głosować, niezależnie czy się interesuje polityką, czy nie. Dlaczego? To oczywiste – łatwiej manipulować gdy się emocjami przykrywa fakty.

Tymczasem na ulicach Warszawy padło proste pytanie: skoro skutki polityki klimatycznej dotkną wszystkich, to dlaczego społeczeństwo nie ma prawa się wypowiedzieć?

 

Polska ma pozostać Polską

Mocno wybrzmiały też słowa o Polsce, która ma pozostać Polską. Dla jednych to slogan. Dla innych — fundamentalne przypomnienie w dzisiejszym świecie, że państwo istnieje po coś więcej niż tylko wdrażanie kolejnych unijnych dyrektyw. Że ma chronić własnych obywateli, rolników, miejsca pracy i bezpieczeństwo ekonomiczne.

„Polscy rolnicy chcą produkować polską żywność” — mówił Tomasz Obszański.

Proste? Bardzo. Ale właśnie dlatego mocne. Bo w czasach propagandowego chaosu ludzie coraz bardziej tęsknią za językiem, który nie zaciemnia rzeczywistości, tylko ją opisuje.

A kiedy tysiące ludzi słyszą ze sceny: „Prezydent jest silny waszą siłą”, przestaje chodzić wyłącznie o jednego polityka. Chodzi o poczucie sprawczości. O przekonanie, że obywatele nadal mogą być podmiotem, a nie tylko widownią politycznego spektaklu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.05.2026 22:42
Źródło: Tysol.pl