Rafał Górski dla TS: Sprawy związane z GMO łączą Polaków jak niejedna historyczna obrona przed najeźdźcą
26.05.2017 13:16

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Trwają konsultacje społeczne w sprawie rządowego projektu ustawy dotyczącej znakowania żywności wolnej od GMO. To dobra wiadomość dla konsumentów! Pozostaje oczywiście zawsze pewien niedosyt. Projekt ustawy zakłada wprowadzenie jednolitych przepisów w sprawie znakowania żywności, ale… nie zakłada wprowadzenia jednolitego oznaczenia. Trochę szkoda, ale milowy krok w dobrą stronę został wykonany. Teraz jest czas na dyskusję i rozważenie różnych opcji.
Od początku maja ruszyły konsultacje społeczne, by stwierdzić, czy ustawa jest pożądana przez obywateli. Myślę jednak, że o to nie ma się co martwić, gdyż w sondażu przeprowadzonym przez Millward Brown dla Instytutu Spraw Obywatelskich wyniki świadczyły jasno - ponad 73 procent Polaków chce wprowadzenia oznaczenia "wolne od GMO". Wśród rodziców dzieci do lat dwóch ten wynik był jeszcze wyższy - 90 procent. Do końca konsultacji pozostały dwa tygodnie, dlatego warto oddać głos w tej sprawie. Zachęcam Państwa do zapoznania się z informacją na www.chcewiedziec.pl, gdzie można wysłać swoją opinię na ten temat.
Jakie będą plusy takiej ustawy? Przede wszystkim świadomość konsumenta, co trafia na jego stół. A jak mawiają: "Jesteś tym, co jesz". Poza tym to także możliwość wyrównania szans na rynku rolników ekologicznych z tymi wielkoobszarowymi, co może wpłynąć korzystnie na ceny zdrowej żywności. Przepisy te będą służyły również pracom resortu rolnictwa nad zwiększeniem wykorzystania naszego, krajowego białka w produkcji pasz wolnych od GMO. Nie stawia się też przeszkód dla produktów oznakowanych jako "wolne od GMO" wyprodukowanych w innych krajach, takich jak Austria, Niemcy czy Francja, gdzie istnieją dobrze działające systemy znakowania produktów wyprodukowanych bez użycia GMO.
Sprawy związane z GMO łączą Polaków jak niejedna historyczna obrona przed najeźdźcą - ponad podziałami, po lewej i po prawej stronie barykady. Jeśli do tego dodamy obawy ludzi o wpływ na zdrowie czy kwestie religijne, etyczne bądź światopoglądowe, to dochodzimy do wniosku, że to rzeczywiście ma sens. A co po konsultacjach? Jeszcze UE musi się zapoznać z projektem i wydać postanowienie w tej sprawie. Tego możemy się spodziewać po wakacjach. Później kolejne prace legislacyjne i prawdopodobne, że w przyszłym roku powieje wiatr korzystnych zmian. A wszystko zaczęło się w 2008 roku, kiedy Instytut Spraw Obywatelskich rozpoczął kampanię na rzecz oznaczenia produktów wolnych od GMO.
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (21/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.
Jakie będą plusy takiej ustawy? Przede wszystkim świadomość konsumenta, co trafia na jego stół. A jak mawiają: "Jesteś tym, co jesz". Poza tym to także możliwość wyrównania szans na rynku rolników ekologicznych z tymi wielkoobszarowymi, co może wpłynąć korzystnie na ceny zdrowej żywności. Przepisy te będą służyły również pracom resortu rolnictwa nad zwiększeniem wykorzystania naszego, krajowego białka w produkcji pasz wolnych od GMO. Nie stawia się też przeszkód dla produktów oznakowanych jako "wolne od GMO" wyprodukowanych w innych krajach, takich jak Austria, Niemcy czy Francja, gdzie istnieją dobrze działające systemy znakowania produktów wyprodukowanych bez użycia GMO.
Sprawy związane z GMO łączą Polaków jak niejedna historyczna obrona przed najeźdźcą - ponad podziałami, po lewej i po prawej stronie barykady. Jeśli do tego dodamy obawy ludzi o wpływ na zdrowie czy kwestie religijne, etyczne bądź światopoglądowe, to dochodzimy do wniosku, że to rzeczywiście ma sens. A co po konsultacjach? Jeszcze UE musi się zapoznać z projektem i wydać postanowienie w tej sprawie. Tego możemy się spodziewać po wakacjach. Później kolejne prace legislacyjne i prawdopodobne, że w przyszłym roku powieje wiatr korzystnych zmian. A wszystko zaczęło się w 2008 roku, kiedy Instytut Spraw Obywatelskich rozpoczął kampanię na rzecz oznaczenia produktów wolnych od GMO.
Rafał Górski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (21/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.05.2017 13:16
Rafał Górski dla "TS": #MyPasażerowie
13.06.2018 22:44

Komentarzy: 0
„Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę. – No, ubierasz się pan. – W płaszcz – jak pada. Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu? – Fakt! – Do PKS mam pięć kilometry. O czwartej za piętnaście jest PKS. – I zdążasz pan? – Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni. To jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa. Mleko, widzi pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny do stadionu, a potem to już mam z górki, bo tak… w 119, przesiadka w 13, przesiadka w 345 i jestem w domu, to znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma! To jeszcze mam kwadrans. To sobie obiad jem w bufecie, to po fajrancie już nie muszę zostawać, żeby jeść, tylko prosto do domu. I góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się. Jem śniadanie i idę spać”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla „TS”: Spalarnia plus
06.06.2018 22:34

Komentarzy: 0
Jakiś czas temu zadzwonił do mnie znajomy – Stanisław Biega, jeden z liderów kampanii antyspalarniowej w latach 90. Opowiedział mi o serii pożarów źle zabezpieczonych sortowni śmieci, zakładów utylizacji i składowisk odpadów. Sytuacja powtarza się od 3 lat. W czasie pożarów do powietrza i naszych płuc emitowane są dioksyny i furany. Cała tablica Mendelejewa. Trucizny, które powodują nowotwory i niszczą zdrowie na długie lata.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Co nas łączy?
30.05.2018 22:20
Rafał Górski dla "TS": 7 godzin pracy
23.05.2018 22:08

Komentarzy: 0
„Do Indian na Jukatanie przybyli werbownicy do pracy w rozwijającym się meksykańskim przemyśle, przy pomocy obliczeń wykazali, że po dwudziestu latach pracy w fabryce będą oni mieli tyle pieniędzy, że do końca życia nie będą potrzebowali już nic robić. Indianie rozważyli z powagą obliczenia i popatrzyli na werbowników z politowaniem: „przecież my już teraz nic nie robimy”.
Czytaj więcej
Rafał Górski dla "TS": Deweloper+
28.03.2018 22:00

Komentarzy: 0
„Radnych można kupić. To rodzi podstawy do korupcji” – tak skomentował projekt specustawy o mieszkalnictwie prof. Tadeusz Markowski, przewodniczący Komitetu Zagospodarowania Przestrzennego Kraju przy PAN. Komentarz padł podczas debaty „Urbanista: kreator, destruktor, polityk?”.
Czytaj więcej
