Szukaj
Konto

Problem z minister kultury jest większy niż jej obcasy

Marta Cienkowska na dachu teatru im Słowackiego w Krakowie
Źródło: PAP | Autor: (sko) PAP/Łukasz Gągulski | Licencja: PAP | Marta Cienkowska na dachu teatru im Słowackiego w Krakowie
Spacerek w obcasach po dachu to wymowny symbol. Wulgaryzmy w ustach minister od kultury, wulgarność w promowanej przez nią i finansowanej przez nas „sztuce” to też tylko symbol. Za dużo ich trochę, co nie? Bo problem z Martą Cienkowską jest większy niż szpilki na dachu. To kwestia standardów. I odpowiedzialności.
Co musisz wiedzieć:
  • Samuel Pereira krytykuje minister kultury Martę Cienkowską, traktując jej głośne zachowania i wystąpienia jako punkt wyjścia do szerszej oceny standardów działania resortu i rządu.
  • Autor wskazuje m.in. na przedłużające się prace nad reformą mediów publicznych oraz nieprawidłowości przy ocenie części wniosków w KPO dla kultury, stwierdzone w niemal 30 orzeczeniach WSA.
  • W tekście pojawiają się również kontrowersje dotyczące finansowania kultury, w tym stypendium dla Jasia Kapeli oraz projektu systemowego wsparcia składek artystów. Stypendium przyznano jeszcze za poprzedniej minister Hanny Wróblewskiej, gdy Cienkowska była wiceministrem.

 

Modus operandi

Najpierw media publiczne. Rząd, którego Cienkowska jest częścią, przejął je w sposób niezgodny z przepisami, a do dziś jest w de facto fikcyjnej likwidacji. W imię stołków. Obiecywano ustawę, która miała media odpolitycznić i uporządkować. Cienkowska zapowiadała ją od miesięcy, przedstawiała jej założenia, potem projekt. Dziś ustawa nadal nie trafiła do Sejmu, a media publiczne pozostają w coraz gorszej formie. Jeszcze we wrześniu resort przyznawał, że projekt utknął. Kolejne kłamstwo, kolejna niespełniona obietnica.

Czyli najpierw hasło: naprawimy. Skończyło się siłowym przejęciem. Potem: przygotowujemy reformę. Następnie: konsultujemy. A na końcu: proszę czekać. W kulturze podobny schemat widać przy KPO. Sądy administracyjne w niemal 30 sprawach stwierdzały naruszenia prawa przy ocenie wniosków. To nie jest już kwestia gustu ani politycznej interpretacji. To są wyroki.

 

Gust i emerytura dla artystów

A gust? Tu dochodzimy do Jasia Kapeli. 60 tys. zł ministerialnego stypendium na projekt artystyczny wywołało ogromne kontrowersje. Pieniądze przyznano jeszcze za Hanny Wróblewskiej, ale Cienkowska jako wiceminister broniła decyzji ekspertów, a później jako minister nie odcięła się od tego finansowania.

Do tego dochodzi projekt ustawy o socjalnym zabezpieczeniu artystów, czyli pomysł, byśmy w większym stopniu współfinansowali ich składki. Zwolennicy widzą w tym uzupełnienie luki w systemie, krytycy pytają o koszty i kryteria.

I wreszcie rzecz najbardziej polityczna: Cienkowska nie jest przecież komentatorką rządu. Jest jego ministrem. Odpowiada więc także za jego politykę. Za media publiczne. Za sposób ich przejęcia. Za obietnice, które miały zostać zrealizowane ustawą. Za to, co państwo finansuje w kulturze. Dlatego dach nie jest tylko dachem. Obcasy nie są tylko obcasami. Wulgaryzmy nie są tylko wulgaryzmami. Przemoc nie przestaje być przemocą, nawet jeśli pomalować ją tęczą.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.09.2026 22:28
Źródło: Tysol.pl