Szukaj
Konto

Kard. Fernández o nocie "Droga nadziei": Kto kocha, ten jest zdolny do szczęścia

prezent Dykasterii Nauki Wiary
Źródło: YT print screen | Autor: EWYN News | Kard. Victor Manuel Fernández
Opublikowaną dziś notę „Droga nadziei” - wydaną przez trzy dykasterie Kurii Rzymskiej, w tym Dykasterię Nauki Wiary, w sześćdziesięciolecie "dialogu międzyreligijnego i braterstwa w świetle deklaracji soborowej Nostra aetate" - komentuje kard. Victor Manuel Fernández.
Co musisz wiedzieć:
  • Dykasteria Nauki Wiary opublikowała dziś notę "Droga nadziei";
  • Dokument podejmuje temat  "dialogu międzyreligijnego i braterstwa
    w świetle deklaracji soborowej Nostra aetate";
  • Do tematu noty odnosi się w rozmowie kard. Victor Manuel Fernández.

 

Religia przyczyną konfliktów?

Vatican News: W świecie podziałów, wojen, przemocy, gdzie często komponent religijny jest przywoływany wśród przyczyn konfliktów, jaką wartość i aktualność ma soborowa Deklaracja Nostra aetate?

Kard. Víctor Manuel Fernández: W numerze 9 Noty przypomina się fundamentalny fragment paragrafu 5 Deklaracji Nostra aetate:

Nie możemy wzywać Boga, Ojca wszystkich ludzi, jeśli odmawiamy braterskiego traktowania jakimkolwiek ludziom, stworzonym przecież na obraz Boży. […] Dlatego Kościół odrzuca wszelką dyskryminację człowieka czy akt przemocy wobec niego ze względu na rasę, kolor skóry, stan społeczny czy religię, gdyż jest to sprzeczne z duchem Chrystusa.

Jest to wskazanie niezwykle istotne również w odniesieniu do naszej dzisiejszej sytuacji. Każda religia i wszystkie religie są za pokojem. Nigdy za wojną. Nie jest zresztą przypadkiem, że sam papież Leon XIV z wielkim naciskiem potwierdził tę samą zasadę w swojej encyklice Magnifica humanitas, w w paragrafie 223:

Ci, którzy posługują się imieniem Boga, by legitymizować terroryzm, przemoc czy wojnę, zdradzają Jego oblicze: walka w imię religii oznacza w rzeczywistości atak na samą religię.

 

Jak prowadzić dialog?

Co w praktyce oznacza dziś „dialogować”? Jak można z jednej strony uniknąć ryzyka zamknięcia się w tożsamości, a z drugiej ryzyka synkretyzmu?

Chciałbym tutaj przypomnieć to, co w odniesieniu do dialogu mówił św. Jan Paweł II. Opowiada się bowiem, że w różnych prywatnych rozmowach podkreślał pilną potrzebę połączenia maksymalnej tożsamości z maksymalnym dialogiem. W istocie autentyczny dialog jest jednocześnie „przepowiadaniem”, ponieważ właśnie w dialogu każdy powinien jasno ukazać drugiemu swoją tożsamość i próbować ukazać ją w całym jej pięknie i harmonii.

Wszystko to łączy się z tym, co zostało szczęśliwie wyrażone w Dilexit nos , gdzie w numerach 209 i 210 przypomina się, że misja głoszenia Ewangelii wymaga „misjonarzy rozmiłowanych, którzy wciąż pozwalają się zdobyć przez Chrystusa, i którzy nie mogą nie przekazywać tej miłości, która odmieniła ich życie. Toteż boli ich tracenie czasu na omawianie drugorzędnych kwestii lub na narzucanie prawd i reguł, ponieważ ich główną troską jest dzielenie się tym, czego doświadczają, a przede wszystkim, aby przez ich nieudolne wysiłki, inni mogli dostrzec dobroć i piękno Umiłowanego”.

I że w tym wszystkim nie ma aktu prozelityzmu, ponieważ „słowa osoby zakochanej nie irytują, nie narzucają się, nie przymuszają, tylko skłaniają innych do zastanowienia się, jak taka miłość jest możliwa. Z najwyższym szacunkiem dla wolności i godności drugiej osoby, miłujący po prostu czeka, w nadziei, że dane mu będzie opowiedzieć o tej przyjaźni, która wypełnia jego życie”.

 

Misja ewangelizacji 

Jan Paweł II w encyklice Redemptoris missio stwierdza, że dialog z innymi tradycjami religijnymi „stanowi część ewangelizacyjnej misji Kościoła”. Co to oznacza?

Kościół jest w każdym czasie sakramentem niezmierzonej miłości, jaką Bóg ma dla wszystkich mężczyzn i kobiet ziemi, i dlatego faktycznie angażuje się w głoszenie wiary w Chrystusa zmartwychwstałego i w Jego Ewangelię, aby jak najszybciej mógł powstać przyszły świat pokoju, braterstwa, sprawiedliwości, szacunku i miłości. W rzeczywistości jednak istnieje wiele przeszkód dla tego „projektu cywilizacji miłości”, używając słów Pawła VI, które niedawno przyjął papież Leon XIV. Rozpowszechnił się i wciąż coraz bardziej się rozpowszechnia bowiem straszliwy indywidualizm oraz równie szkodliwa forma egolatrii, która prowadzi wszystkich, w mniejszym lub większym stopniu, do zamykania się w sobie i myślenia, że inni po prostu nie istnieją. Sprzeciwiając się temu wszystkiemu, Kościół z jednej strony, spotykając wiernych innych tradycji religijnych, pragnie dawać świadectwo braterskiej miłości; z drugiej zaś uważa za naturalne pragnienie dialogowania i współpracy z innymi tradycjami religijnymi, aby umożliwić każdemu człowiekowi dostrzeżenie prawdy, że tylko ten, kto miłuje bliźniego, jest naprawdę zdolny do szczęścia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.09.2026 21:30
Źródło: vaticannews.va/pl