Paweł Jędrzejewski: List biskupów. Gorzka prawda

Obrona Żydów
Te zarzuty przerażają, bo są nie tylko niesprawiedliwe, ale także udowadniają, jaką zaciętą wściekłość wywołuje stanięcie Kościoła w obronie Żydów. Tak - w obronie. Bo list ten pozornie jest skupiony wyłącznie na zagadnieniach teologicznych. Jednak w kontekście obecnej sytuacji, czyli powszechnej krytyki nie tylko władz państwa Izrael, ale - na zasadzie niesprawiedliwej generalizacji - ogólnie Żydów, jest apelem o odrzucenie antysemityzmu. Już na początku listu autorzy przypominają słowa św. Jana "Kto nie miłuje trwa w śmierci", by za chwilę stwierdzić wprost: "Jednym z takich śmiertelnych deficytów miłości, był (i niestety ciągle jeszcze pozostaje) ANTYSEMITYZM".
Podstawowe prawdy
A przecież ten list przypomina o sprawach podstawowych dla katolików: o tym, że antysemityzm jest grzechem, że chrześcijaństwo wyrosło z judaizmu, że Jezus wyznawał judaizm, że obarczanie Żydów zbiorową i dziedziczną odpowiedzialnością za śmierć Jezusa było błędem i musi być potępione, że Kościół przyznaje, iż Bóg nie odwołał Przymierza z ludem Izraela, który pozostaje nadal narodem wybranym. I o wynikających z tego konsekwencjach.
Episkopat przypomina o tych sprawach we właściwym czasie, ponieważ jesteśmy właśnie teraz świadkami nasilenia się nastrojów antyżydowskich, jakiego nie było w Polsce od dawna. Potwierdza to także skrajnie emocjonalna reakcja na list biskupów, która przybiera formy brutalne i patologiczne, bo czymże innym jest absurdalne oskarżenie Episkopatu Polski o uleganie... wpływom żydowskim.
Odwaga i mądrość
Ogłaszając ten list, Episkopat zachował się tak jak powinien: odważnie i mądrze. A także z wiarą, że ludzie są zdolni do przyjęcia racjonalnych, etycznych i teologicznych argumentów. Jest to działanie Kościoła w pełni konsekwentne wobec przemian zainicjowanych przez papieży Jana XXIII (który usunął z wielkopiątkowej modlitwy słowo "niewierni" odnoszące się do Żydów) i Pawła VI. Rozwijanych ze szczególną starannością przez Jana Pawła II. I kontynuowanych przez jego następców.
Tylko prawda wyzwala
Reakcje oburzenia na ten list ujawniają ponurą prawdę o poglądach części polskich katolików. Okazuje się, że wrogość wobec Żydów jest w nich silniejsza niż zaufanie wobec autorytetu Jana Pawła II, a także innych papieży, II soboru watykańskiego, przełomowego dokumentu „Nostra aetate” oraz słów świętego Pawła - bo do nich wszystkich odwołuje się list.
Jednak dobrze, że to się ujawniło, skoro taka jest prawda. Nawet, jeśli bardzo gorzka. Przecież tylko ona wyzwala.

Katolicki kościół w Gazie ostrzelany przez izraelskie czołgi. Kard. Pizzaballa: Nie jesteśmy pewni, czy to był błąd

Leon XIV w rocznicę śmierci prymasa Wyszyńskiego: Niech jego świadectwo inspiruje was do troski o Kościół i Ojczyznę



