Szukaj
Konto

Ewa Zarzycka dla "TS": Otumanianie referendalne

03.04.2017 13:47
zrzut ekranu
Źródło: Youtube.com
Komentarzy: 0
W czasach, gdy chodziłam do szkoły, był w niej przedmiot zwany propedeutyką. Szczerze przez większość uczniów znienawidzony, gdyż sprowadzał się, w gruncie rzeczy, do partyjnej propagandy. Lecz mądrym nauczycielom udawało się wpleść między „naukowe” uzasadnienia wyższości socjalizmu nad kapitalizmem czy zbawiennej dla narodu kierowniczej roli partii ( PZPR) nieco wiedzy obywatelskiej. Np. o tym, czym się różni ustawa od uchwały, co to jest sejm itp.
Nie wiem, czy dziś taki przedmiot w szkole istnieje, ale Sławomir Broniarz, szef związku zawodowego nauczycieli, egzaminu z owej wiedzy obywatelskiej by nie zdał. Bo nie wie, a raczej tylko udaje, że nie wie, iż w obecnym stanie prawnym epatowanie podpisami pod wnioskiem o referendum ma jedynie propagandowy sens. Bo posłowie władzą z ich pracodawcami, czyli obywatelami, podzielić się nie chcą i to oni wciąż decydują, czy referendum się odbędzie, czy nie. Boleśnie przekonała się o tym Solidarność, która zebrała 2 mln podpisów pod wnioskiem o referendum emerytalne.

"Wcale do referendum dojść nie musi. Jeżeli PiS, patrząc na poziom napięcia społecznego, zechce powiedzieć: Dobrze, wiemy, że jest pewien chaos, wiemy, że są niedostatki, wiemy, że ta reforma jest źle przygotowana - no to spróbujmy przygotować ją lepiej, dajmy sobie czas od 1 września 2018 roku po to, żebyśmy nie bawili się pięcioma milionami dzieci i 600-tysięczną rzeszą nauczycieli tudzież dwoma milionami rodziców" - stwierdził Broniarz w radiu RFM.

Panie przewodniczący, jasne jest, że do referendum nie dojdzie. I Pan to wie. Niech więc Pan przestanie się bawić "pięcioma milionami dzieci i 600-tysięczną rzeszą nauczycieli tudzież dwoma milionami rodziców", tumaniąc ich referendami i organizując strajki. Niech Pan włączy swój związek w walkę o to, by referenda naprawdę stały się wyrazem woli obywateli. Solidarność czyni to od dawna.

Ewa Zarzycka

Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (14/2017) dostępnego także w wersji cyfrowej tutaj.



Komentarzy: 0
Data publikacji: 03.04.2017 13:47