Ewa Zarzycka dla "TS": O trudnej sztuce czytania
05.02.2018 18:50

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Gdy jakiś czas temu zobaczyłam rajstopy damskie zaopatrzone w graficzną instrukcję ich zakładania, moje śmiechy i złośliwe żarty nie miały końca. Dziś za większość owych złośliwych żarcików autora owej instrukcji przepraszam. Wprawdzie nadal uważam, że każda kobieta wie, jak to się robi i żadna instrukcja jej do tego nie jest potrzebna, ale pomysł, by jej nie pisać, lecz narysować, był doskonały.
Do tego aktu skruchy skłoniła mnie międzynarodowa histeria wokół nowelizacji ustawy o IPN. Dotarło do mnie to, co pomysłodawca narysowania, jak się rajstopy zakłada, zrozumiał dawno - że w XXI wieku sztuka czytania ze zrozumieniem dla wielu jest już niedostępna. A pozycja społeczna, wykształcenie czy zawód nie mają w tym wypadku znaczenia. Senator, dziennikarz, polityk - każdego ta przypadłość może dotyczyć.
Bo chociaż w znowelizowanej ustawie o IPN jak wół stoi " Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie" (itd.), to jeden senator się zastanawia, czy będzie można bezkarnie o gangach szmalcowników działających w okupacyjnej Warszawie pisać, a drugi się obawia, że więzieniem mogą być karani ci z Ocalałych, którzy tych szmalcowników oskarżają.
A od kiedy to, Panowie, szmalcownicy i inne hieny działali jako przedstawiciele polskiego państwa? Od kiedy te kreatury to naród polski? Czy tak brzmi ustawa? Nie. Tylko trzeba czytać ze zrozumieniem. Nie tylko projekty ustaw. Ale i to, co na tematy polsko-żydowskie już napisano, a szczególnie o stanowisku polskiego rządu w Londynie wobec zbrodni dokonywanej na Żydach.
O tym, że Polskie Państwo Podziemne wydawało wyroki śmierci na owe indywidua, zagraniczni krytycy nowelizacji mogą nie wiedzieć. Więc może im to narysować? Taką graficzną instrukcję do historii Polski.
Ewa Zarzycka
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (06/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Bo chociaż w znowelizowanej ustawie o IPN jak wół stoi " Kto publicznie i wbrew faktom przypisuje Narodowi Polskiemu lub Państwu Polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za popełnione przez III Rzeszę Niemiecką zbrodnie nazistowskie" (itd.), to jeden senator się zastanawia, czy będzie można bezkarnie o gangach szmalcowników działających w okupacyjnej Warszawie pisać, a drugi się obawia, że więzieniem mogą być karani ci z Ocalałych, którzy tych szmalcowników oskarżają.
A od kiedy to, Panowie, szmalcownicy i inne hieny działali jako przedstawiciele polskiego państwa? Od kiedy te kreatury to naród polski? Czy tak brzmi ustawa? Nie. Tylko trzeba czytać ze zrozumieniem. Nie tylko projekty ustaw. Ale i to, co na tematy polsko-żydowskie już napisano, a szczególnie o stanowisku polskiego rządu w Londynie wobec zbrodni dokonywanej na Żydach.
O tym, że Polskie Państwo Podziemne wydawało wyroki śmierci na owe indywidua, zagraniczni krytycy nowelizacji mogą nie wiedzieć. Więc może im to narysować? Taką graficzną instrukcję do historii Polski.
Ewa Zarzycka
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (06/2018) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.02.2018 18:50
Ewa Zarzycka dla "TS": Obywatelski obowiązek
02.10.2017 20:00

Komentarzy: 0
To nieprawda, Szanowni Państwo, że politycy to nie są normalni ludzie, jak mawia często tzw. ulica (nie mając bynajmniej na względzie ich, polityków, nadzwyczajności). Jak każdy z nas mają chwile słabości. Dopada ich na przykład nieokiełznana potrzeba zwierzeń, rozmowy „pa duszam”. Gdy przypadek sprawi, że znajdziesz się wtedy, Czytelniku, w pobliżu takiego polityka w potrzebie, twym obywatelskim obowiązkiem jest swym ramieniem mu służyć, by mógł się na nim wypłakać, wyżalić, o knowaniach wrogów opowiadając i o swej ciężkiej, acz niedocenianej pracy na rzecz Ojczyzny umiłowanej.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Piekło dyskryminacji
25.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Kilkaset lat temu pewien francuski mieszczanin dowiedział się, że mówi prozą. Przeżył prawie 40 lat, nic o tym nie wiedząc, był to więc dla biedaka nie lada wstrząs. Poczułam to samo, gdy Franciscus Cornelis Gerardus Maria Timmermans, pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, komisarz ds. lepszej regulacji, rządów prawa i Karty Praw Podstawowych, Człowiek Roku „Gazety Wyborczej”, etc., etc., powiedział, że mój rząd mnie dyskryminuje.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Chodź, opowiem ci bajeczkę…
18.09.2017 22:55

Komentarzy: 0
To nieprawda, że bajki są tylko dla dzieci, choć gdyby zapytać dorosłych ludzkich osobników, czy je lubią, zapewne większość zaprzeczy. Co naturalnie nie przeszkadza im śledzić z zapartym tchem serialu „Gra o tron”, czy po raz kolejny czytać książki z wiedźmińskiej sagi Sapkowskiego. Przecież to nie jest bajka o Czerwonym Kapturku czy Kopciuszku – powiedzą, gdy im ktoś upodobanie do elfów, rycerzy, smoków i magii wypomni.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Katalog politycznej poprawności
11.09.2017 20:00

Komentarzy: 0
Niedawno w mojej skrzynce pocztowej znalazłam najnowszą ofertę „Ikei”. Ucieszyłam się, bo przyszła mi ochota mieszkanie przemeblować. Z postępem i najnowszymi trendami we wzornictwie się zaprzyjaźnić. „Ikea” to międzynarodowy koncern, który głównie produkuje i sprzedaje meble oraz wszystko, co jest potrzebne do domu – tekstylia, garnki, dywany, szklanki , kieliszki itp. A katalog to spis rzeczy ułożonych w określonym porządku, np. towarów sprzedawanych przez jakąś firmę, z cenami.
Czytaj więcej
Ewa Zarzycka dla "TS": Być jak Katon
04.09.2017 19:49

Komentarzy: 0
Marek Porcjusz Katon – polityk, pisarz i mówca rzymski, zwykł był każde swoje wystąpienie w Senacie, bez względu na jego temat, kończyć słowami: „Poza tym uważam, że Kartaginę należy zniszczyć”. Politycznie poprawni, gdyby wówczas tacy byli, zjedliby go za to, zarzucili brak obiektywizmu (wszak Katon jako żołnierz z Kartaginą walczył), nacjonalizm i w ogóle szczucie. Ale mleko się już rozlało, poprawni sprawę przespali i Katon wraz ze swoim powiedzeniem jest we wszystkich encyklopediach. Mało tego – co rusz jakiś polityk usiłuje oblec się w jego szaty, pouczając, oceniając, krytykując całokształt i moralne zepsucie, kreując się na męża surowego acz sprawiedliwego, prawego, zatroskanego jedynie stanem państwa i społeczeństwa.
Czytaj więcej